Wygrana w ostatniej sekundzie!

W meczu czwartej kolejki fazy grupowej MŚ w piłce ręcznej Polska wygrała z Serbią 25:24. Dramatyczny mecz rozstrzygnął rzutem w ostatniej sekundzie Robert Orzechowski.

Polacy rozpoczęli to spotkanie źle – nie kleiła im się gra w ataku i nie mogli znaleźć recepty na zatrzymanie serbskiego ataku. Na dodatek świetne zawody w bramce rozgrywał Dario Stanić. Szczególnie dużo krwi napsuł nam jednak Momir Ilić, którego rzuty z dystansu raz po raz wpadały do bramki Sławomira Szmala. Efektem tego była szybko rosnąca przewaga Serbów. W 20. minucie prowadzili oni już czterema golami, niedługo potem zdołali jeszcze dołożyć jedną bramkę i prowadzić 13:8 (25. minuta meczu)

Widząc, że szansa zwycięstwo zaczyna ucieka polskiemu zespołowi, Michael Biegler postanowił dokonać roszad w składzie i taktyce. Do bramki za Sławomira Szmala wskoczył Marcin Wichary. Od tego momentu Polacy zdecydowali się także na indywidualne krycie Ilica, co błyskawicznie poskutkowało zatrzymaniem się serbskiego licznika z golami. Wyłączenie Ilica z rozegrania spowodowało niemałe zamieszanie w szeregach przeciwników i przyniosło kilka strat, które Biało-Czerwoni zamieniali z reguły na bramki po szybkich kontrach. Brylował w tym Robert  Orzechowski – zdobywca czterech goli w pierwszej części pojedynku. Dzięki temu zrywowi, do przerwy przewaga Serbów stopniała z pięciu do dwóch goli (13:11), co zwiastowało wielkie emocje w drugiej połowie.

Dobra passa Polaków utrzymała się tylko w pierwszych minutach po zmianie strony. Biało-Czerwoni odrobili jeszcze jednego gola i złapali kontakt z rywalem. Po chwili drugi oddech złapali jednak Serbowie, którzy znów odskoczyli na cztery bramki. Do końca pozostawał niewiele ponad kwadrans.

Wówczas zaczął się najlepszy okres gry drużyny Bieglera. W ciągu następnych dziesięciu minut udało się zniwelować straty i wyjść na prowadzenie. Była nawet okazja, by wygrywać dwoma bramkami, ale nasi zmarnowali sytuację sam na sam ze Stanicem. Serbowie walczyli do końca, przy remisie 24:24 mieli piłkę i okazję na przesądzającego gola – kapitalnie w bramce spisał się jednak Sławomir Szmal. Na ostatnią akcję zostało nam 17 sekund. Polacy szykowali chyba pozycję rzutową dla Bieleckiego, ale Serbowie pokrzyżowali te plany. Udało się na szczęście dograć na skrzydło do Orzechowskiego, który pokonał Stanica niemal równo z końcowym gwizdkiem. Wygrana 25:24, oznacza że Polacy zachowali szansę nawet na pierwsze miejsce w grupie C. Wszystko rozstrzygnie się w sobotę, gdy zagramy z Koreą Południową, a Serbowie ze Słowenią.

Najwięcej bramek dla polskiego zespołu rzucił Bartosz Jurecki. Co ciekawe nasz kołowy trafił każdy z 9 rzutów jaki oddał w kierunku bramki Stanica. U Serbów tyle samo trafień miał Momir Ilić.

***

Wszystko o MŚ w Hiszpanii >>


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/