MŚ 2014: „Czarny koń” turnieju na drodze Polaków do finału

Piłka do siatkówki

Podopieczni Stephane Antigi znajdują się na ostatniej prostej przed najważniejszym spotkaniem turnieju. Aby przystąpić do walki o złoto, muszą jednak pokonać niespodziewanego przeciwnika w półfinałach – reprezentację Niemiec. Zadanie to nie jest jednak tak proste, jak może się wydawać…


"Ale jak to Niemcy przeszli dalej?", "Ale jak to Niemcy w półfinale", dało się słyszeć w różnych zakątkach Polski. Osiągnięciami naszym sąsiadów zdumieni byli nie tylko kibice, ale również eksperci siatkarscy. I nic w tym dziwnego, gdyż po mistrzostwo świata Niemcy sięgnęli po raz ostatni w 1970 roku. Zaś w ostatnim turnieju (w 2010 roku), uplasowali się dopiero na ósmej pozycji. W tym roku, i to w najgorszym wypadku, zajmą czwarte miejsce.

Przygoda niemieckich siatkarzy z MŚ 2014 rozpoczęła się od rywalizacji w grupie B. Po przegranym "meczu otwarcia" z Brazylią 0:3, nasi zachodni sąsiedzi rozpoczęli pasmo zwycięstw. Najpierw pokonali Kubę (3:0), później Tunezję (3:1), Finlandię (3:1) oraz Koreę Południową (3:0). Zwycięstwa te dały Niemcom drugie miejsce w grupie, z dobytkiem 12 punktów (zaledwie dwóch mniej, niż prowadzący Brazylijczycy).

W kolejnej fazie turnieju podopieczni Heynena trafili do grupy F. Z czterech rozegranych spotkali, przegrali zaledwie jedno – z mistrzami olimpijskimi, Rosjanami (0:3). Pozostałe mecze wygrali, tracąc zaledwie jednego seta: Chiny (3:0), Bułgaria (3:1), Kanada (3:0). W ostatecznym rozrachunku Niemcy awansowali do kolejnego etapu turnieju z 15 oczkami na koncie.

W ostatnim grupowym etapie rywalizacji, naszym sąsiadom udało się uniknąć "grupy śmierci". W rozgrywkach grupy G podjęli Francję i Iran. Spotkanie z pierwszym przeciwnikiem zakończyło się przegraną (0:3), z drugim wygraną (3:0). Niemcy do półfinału awansowali z drugiego miejsca w tabeli, ze zdobyczą trzech oczek. W 1/2 turnieju zmierzą się w sobotę, o 20.15 w Katowicach z gospodarzami – reprezentacją Polski.

Choć wiele osób odetchnęło po tym, jak dowiedziało się, że Polacy zagrają w półfinale z Niemcami, a nie Francją, nie ma co popadać w hura-optymizm. Niemiecka maszyna w turnieju z meczu na mecz się rozkręca, a sami zawodnicy zapowiadają, że nie oddadzą łatwo skóry. Na kogo "Biało-Czerwoni" muszą najbardziej uważać? Na pewno na zawodników, którzy bardzo dobrze znają polski grunt – a w reprezentacji Niemiec ich nie brakuje. Mowa tu o atakującym, Georgu Grozerze, który w latach 2010-2012 reprezentował barwy Asseco Resovii Rzeszów oraz Jochenie Schöpsie, który w 2012 również zawitał do Rzeszowa. Właśnie ten pierwszy zawodnik może szczególnie uprzykrzyć życie naszym środkowym. Georg Grozer bowiem to nie tylko najlepszy atakujący, ale człowiek, który bardzo poważnie podchodzi do swojej pracy. Tuż po wygranym meczu z Iranem zawodnik zapowiedział, że zakupi bilety na najważniejsze spotkanie dla swoich bliskich – żony i dwóch córek.  Niemiec nie ukrywa bowiem, że przyjechał do Polski po to, by zdobyć medal. O swojej motywacji oraz szczytnych celach opowiedział w jednym z wywiadów. 

Mój młodszy brat na przykład, również będzie reprezentował Niemcy. Mam nadzieję, że wtedy jednak zawodnicy będą mieli jeszcze lepsze warunki do trenowania i rozwoju niż my teraz. I właśnie między innymi dla niego chcę zdobyć medal mistrzostw świata. Dodatkowo obiecałem również mojej żonie i dzieciom, że po Igrzyskach Olimpijskich w Brazylii, kończę moją karierę reprezentacyjną.

Warto także bliżej przyjrzeć się graczom debiutującym w nadchodzącym sezonie na plusligowych parkietach – Lukasowi Kampie (rozgrywający, Cerrad Czarni Radom) oraz Denisowi Kaliberdzie (przyjmujący, Jastrzębski Węgiel).

Do kogo powędruje zwycięstwo? Chciałoby się rzec, że do Polaków. Atutami gospodarzy będą nie tylko wspaniali kibice, ale także przewaga psychiczna po pokonaniu tak mocnych przeciwników jak Rosjanie, czy Brazylijczycy. Trudno w przypadku rywalizacji z naszymi sąsiadami mówić o atucie obiektu – Hala Stulecia, choć jest mekką polskiej siatkówki, została bardzo dobrze poznana przez Niemców, gdyż właśnie tam rozgrywali swoje ostatnie spotkania. O tym, na czyją korzyść przechyli się szala zwycięstwa i komu będzie dopisywało więcej szczęścia, dowiemy się w sobotę, o 20.15. RELACJA LIVE Z MECZU >>

Półfinał Mistrzostw Świata 2014 Polska – Niemcy, sobota, 20.09.2014, 20.15, Katowice, Hala Stulecia

Krótkie zestawienie turniejowe Polska – Niemcy

Najstarszy zawodnik: Paweł Zagumny (36 lat) – Jochen Schöps (30 lat)
Najmłodszy zawodnik: Mateusz Mika (23 lata) – Christian Fromm (24 lata)
Najwyższy zawodnik: Marcin Możdżonek (211 cm) – Marcus Böhme (211 cm)
Najlepiej punktujący: Mariusz Wlazły (197 pkt.), Michał Kubiak (92) – Georg Grozer (160), Denis Kaliberda (121)
Najlepiej atakujący: Mariusz Wlazły (53,97%), Mihał Kubiak (46,63%) – Denis Kaliberda (52,82%), Georg Grozer (49%)
Najlepiej zagrywający: Mariusz Wlazły (16 asów), Michał Winiarski (8) – Georg Grozer (24), Deni Kaliberda (9)
Najlepiej broniący: Paweł Zatorski (144), Michał Kubiak (71) – Lukas Kampa (84), Denis Kaliberda (73)
Najlepiej przyjmujący: Michał Kubiak (128 perfekcyjnych przyjęć) – Denis Kaliberda (138)


pubsport.pl
Karolina Wicińska
Oficjalnie studentka dziennikarstwa, a z zamiłowania poliglotka i psycholog sportowy. Wolne chwile spędza wędrując warszawskimi ulicami, a także śledząc na bieżąco wydarzenia związane z piłką nożną, siatkówką, skokami narciarskimi i F1.