Polacy już tylko krok od złota, trudny półfinał z Niemcami zakończony wygraną 3:1

Polscy siatkarze awansowali do finału mistrzostw świata. W Katowicach podopieczni Stephane Antigi wygrali po zaciętym boju z Niemcami 3:1. Rywalem w walce o złoto będzie Brazylia.

Pierwszy set był dość nerwowy i od początku toczył się pod dyktando drużyny niemieckiej. Polacy mieli problemy z przyjęciem, przez co nie mogli dokładnie rozegrać piłki do Wlazłego czy to Winiarskiego. U rywali skutecznie atakowali natomiast Grozer i Kaliberda. W efekcie przegrywaliśmy nawet 15:18. Straty udało się odrobić po dobrej serii na zagrywce Winiarskiego i doszło do dramatycznej końcówki "na przewagi". Tam zapewniliśmy sobie wygraną po dobrej zagrywce Nowakowskiego, która wróciła na naszą stronę i została zbita przez Kubiaka. Wynik I seta: 27:25.

Drugi set był jeszcze bardziej dramatyczny, pomimo tego że przez długi czas biało-czerwoni prowadzil nawet 18:11. Potem Niemcy zaczęli jednak konsekwentnie zaskakiwać nas zagrywką i mozolnie odrabiać strarty. Udało im się w ostatnim momencie i przy stanie 23:23 dzięki dobrej obronie i kotrze wykończonej przez Grozera zyskali set balla. Polacy nie załamali się, obronili tę piłkę, podobnie jak dwie kolejne, a potem skońćzyli seta wynikem 28:26. Polacy mieli przy tym mnóstwo szczęścia, bo przy wyniku 23:24 źle przyjęli zagrywkę i przebijali piłkę na stronę rywali. Niemcom pozostawało tylko wbić gwoździa lub rozegrać spokojnie tradycyjną akcję. Ustawiony pod siatką Marcus Bohme pośpieszył się jednak i zbił piłkę zanim ta przeszła na jego stronę. To dało punkt biało-czerownym i tzw. drugie życie.

W trzecim secie Niemcy grali doskonale i znów odrobili straty, choć tym razem już nie tak duże (trzypunktowe). Nie popełnili także błędu z poprzedniej partii i gdy uzyskali set balla, z zimną krwią go wykorzystali. Przy stanie 23:24 na zagrywce pojawił się Sebastian Kuhner i zagrał na tyle mocno, by Niemcy zyskali okazję do kontry. Tam skutecznie obili nasz blok i zapewnili sobie wygraną w secie. 

Trzeci ponownie dostarczył wielkich emocji, Niemcy nie mieli zamiaru odpuszczać swojej życiowej szansy i toczyli zażarty bój. Tuż po drugiej przerwie technicznej na tablicy wyświetlał się remis 16:16 i można było spodziewać się dosłownie wszystkiego, łacznie z piątym z rzędu tie-breakiem biało-czerwonych. Wówczas jednak udało się zbudować trzypunktową zaliczkę, która okazała się decydująca. Po puntkowym serwisie Mariusza Wlazłego było 23:19 i mecz zdawał się rozstrzygnięty. Ostatecznie po ataku Mariusza wygraliśmy tego seta 25:22 i cały mecz 3:1. 

W niedzielę w Katowicach o 16:30 Niemcy – Francja o trzecie miejsce, a o 20:15, w powtórce finału z 2006 roku Brazylia zagra z Polską o złote medale. Relacja oczywiśce w PubSport.pl

/foto: Kuba Atys dla PKN Orlen, galeria.orlensiatkowka.pl/


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/