MŚ Siatkarzy 2014: Z nieba do piekła. Polacy nie wykorzystali swojej szansy

Podopieczni Stephane Antigi pokonali w tie-breaku Irańczyków 3:2. Wygrana w dreszczowcu nie daje im jednak bezpośredniego awansu do kolejnego etapu. O losach "Biało-Czerwonych" zadecyduje spotkanie z Francuzami.

Początek pierwszego seta przebiegał pod znakiem zaciętej walki punkt za punkt. Choć pierwsze oczko w spotkaniu zdobyli Irańczycy, to Mariusz Wlazły szybko doprowadził do wyrównania. Później popisał się również asem serwisowym, dając Polakom jednopunktową przewagę (2:1). Została ona jednak szybko zniwelowana po ataku Mirzajanpoura. Polacy nie ulegli początkowej presji zawodników Slobodana Kovaca i dzielnie odpowiadali na ich działania. Mimo to Irańczycy schodzili na pierwszą przerwę techniczną z przewagą (8:7). Chwila na oddech całkiem odmieniła obraz gry na boisku. Zmotywowani do walki zawodnicy Stephane Antigi zaczęli kolejną część seta z wysokiego C. Do wyrównania doprowadził Karol Kłos, który popisał się sprytnym atakiem nie dając Irańczykom szans na obronę. Jednym z najmocniejszych elementów gry Polaków w pierwszym secie była zagrywka. Asy posyłali Mariusz Wlazły i Michał Winiarski. Po ataku Kubiaka z piłki przechodzącej "Biało-Czerwoni" mieli już pięciopunktową przewagę (14:9) i to właśnie gospodarze zeszli na drugą przerwę techniczną z prowadzeniem (16:10). Demolka na drużynie Iranu miała swój dalszy ciąg. Skutecznymi atakami popisywał się Mariusz Wlazły (19:13). Ciekawą kiwkę zaprezentował również Paweł Zagumny. Pierwszego seta zakończył Dawid Konarski. Polacy rozgromili Irańczyków 25:17.

Kolejna odsłona była kontynuacją pierwszego seta. Polacy rozpoczęli ją od prowadzenia po ataku Michała Winiarskiego. Dwa błędy ze strony "Biało-Czerwonych" doprowadziły do wyrównania, ale punkty zostały szybko nadrobione po ataku Michała Kubiaka z przesuniętej krótkiej. Zagranie Mariusz Wlazłego sprawiło, że to Polacy schodzili z czteropunktową przewagą na pierwszą przerwę techniczną (9:4). Podopieczni Antigi również po przerwie kontynuowali swój koncert. Blokami oraz zagrywką odrzucili całkiem Irańczyków od siatki. Po raz kolejny przewagę na przerwie technicznej zapewnił Polakom Mariusz Wlazły (16:9). Przy stanie 20:12 po asie serwisowym Nowakowskiego, Irańczycy przypomnieli sobie na chwilę, że również są na boisku zdobywając z rzędu trzy punkty (23:15). Serię tę zakończył Michał Kubiak (24:15). Drugą partię zaś doprowadził do końca Mariusz Wlazły. Choć nie wykorzystał pierwszej piłki setowej zagrywając w aut, to akcję później zrehabilitował się obijając blok Irańczyków. "Biało-Czerwoni" pewnie zmietli z boiska swoich przeciwników, osiągając aż dziewięciopunktową przewagę. Set zakończył się wynikiem 25:16.

Pierwszy punkt w trzeciej partii powędrował na konto Iranu po ataku z krótkiej Gholamiego. Reprezentację na prowadzenie wyprowadził atakiem Mariusz Wlazły, a po błędzie Ghafoura "Biało-Czerwoni" prowadzili już dwoma oczkami (4:2). Choć Irańczycy podjęli walkę, to już tradycyjnie na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem zeszli Polacy po ataku Mariusza Wlazłego (8:5). Po powrocie na boisko obraz gry nie zmienił się. Polacy dalej straszyli przeciwników świetną dyspozycją Mariusza Wlazłego i asami serwisowymi Michała Winiarskiego (11:6). Persowie wrócili na chwilę do gry zmniejszając przewagę Polaków do czterech punktów (13:9). Ważną rolę w trzecim secie odegrali sędziowie, którzy wprowadzili sporo zamieszania do gry. Nerwowość "Biało-Czerwonych" udzieliła się również Antidze, który dostał żółtą kartkę za opóźnianie gry. Odrobinę spokoju w grze wprowadził Michał Kubiak (14:11) i to Polacy zeszli na drugą przerwę techniczną z przewagą (16:13). Końcówka ostatniego seta przebiegała pod dyktando prostych błędów. Irańczycy wykorzystali chwilę dekoncentracji "Biało-Czerwonych" i doprowadzili do remisu (19:19). Nie był to jednak koniec kłopotów Polaków. Boisko opuścił Michał Winiarski, któremu najprawdopodobniej odnowiła się kontuzja kręgosłupa. Zastąpił go Mateusz Mika. Partię zakończyli Irańczycy, wygrywając pierwszego seta w meczu 26:24.

Polacy zszokowani sytuacją z trzeciej partii źle rozpoczęli kolejną odsłonę. Popełniane proste błędy sprawiły, że na prowadzenie wyszedł Iran (3:2). Mimo dobrych akcji gospodarzy, nadal obserwowaliśmy walkę cios za cios (4:6). By wzmocnić polski blok na boisku za Piotra Nowakowskiego pojawił się Marcin Możdżonek. Po podwójnym odbiciu "Biało-Czerwonych", Irańczycy zeszli na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem (8:5). Słabszą postawę Polaków starał się przełamać Mateusz Mika, jednak Persowie nie odpuszczali i również na drugą przerwę techniczną zeszli z prowadzeniem (16:14). Powrót na boisko wiązał się z kontynuacją dominacji Irańczyków. Gra Polaków całkiem się rozpadła. Po asie serwisowym Irańczyków było już 23:18 dla podopiecznych Kovaca, którzy wygrali czwartego seta 25:19.

W ostatnim secie spotkania pierwsze skrzypce nadal grali Irańczycy (4:2). Straty próbowali nadrabiać atakami Mariusz Wlazły i świetnymi obronami Paweł Zatorski. Po błędach Persów, udało się doprowadzić "Biało-Czerwonym" do remisu (7:7). Jednak to przeciwnicy przy zmianie stron mieli jednopunktową przewagę (8:7). Kolegów z drużyny podniósł na duchu popisując się atakiem Mateusz Mika. (10:11). Dał on impuls do działania i Polacy wyszli na pierwsze prowadzenie w tej partii (12:11). Szybko zostało ono zniwelowane i piłka meczowa była po stronie Irańczyków. Nie wykorzystali oni swojej szansy i to "Biało-Czerwoni" wygrali seta 16:14 i całe spotkanie 3:2.

Reprezentacja Polski po spotkaniu z Iranem zajmuje nadal 2. miejsce w Grupie E z dobytkiem 14 punktów. Wygrana za 2 punkty nie daje jednak "Biało-Czerwonym" bezpośredniego awansu do kolejnej fazy turnieju. O losach Polaków zadecyduje niedzielna spotkanie z prowadzącymi w grupie Francuzami.

Polska 3:2 Iran (25:17, 25:16, 24:26, 19:25, 16:14)

Skład Polski: Piotr Nowakowski, Michal Winiarski, Paweł Zagumny, Karol Kłos, Mariusz Wlazły, Michał Kubiak, Paweł Zatoski (libero) oraz Dawid Konarski, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, Fabian Drzyzga

Skład Iranu: Mir Saeid Marouflakrani, Farhad Ghaemi, Seyed Eraghi, Adel Gholami, Amir Ghafour, Mojtaba Mirzajanpour, Farhad Ahangaran (libero) oraz Mehdi Mahdavi, Armin Tashakori, Shahram Mahmoudi, Milad Ebadipour

TABELE I TERMINARZ MŚ >>

/Kuba Atys dla PKN Orlen/galeria.orlensiatkowka.pl/


pubsport.pl
Karolina Wicińska

Oficjalnie studentka dziennikarstwa, a z zamiłowania poliglotka i psycholog sportowy. Wolne chwile spędza wędrując warszawskimi ulicami, a także śledząc na bieżąco wydarzenia związane z piłką nożną, siatkówką, skokami narciarskimi i F1.