Koniec zabawy, czas na walkę – w czwartek ćwierćfinały hokejowych MŚ

Hokej Finlandia Słowacja

Hokejowe mistrzostwa świata na Białorusi wkraczają w decydującą fazę. W czwartek zostaną rozegrane ćwiercfinały. Zapraszamy na ich zapowiedź.

KANADA  –  FINLANDIA  /15:00/

W normalnych okolicznościach mecz ten byłby jednym z elektryzujących szlagierów. W tegorocznych igrzyskach olimpijskich obie drużyny sięngęły po medale – Kanada po złoto, Finlandia po brąz. Na Białoruskim turnieju obserwujemy jednak zupełnie inne reprezentacje tych krajów i tylko jedna z nich gra na miarę oczekiwań. Kanadyjczycy po "wtopie" na otwarcie, kiedy przegrali po karnych z Francją przeszli przez fazę grupową jak burza, ogrywając po drodze m.in. Szwedów i Czechów i szybko zapewniając sobie kwalifikację do 1/4. Zupełnie inaczej było w przypadku Finów, którzy o swoim awansie dowiedzieli się… dzień po ostatnim meczu, który z dużymi kłopotami wygrali z Kazachstanem. Wcześniejsze porażki z Łotwą, Rosją i USA, oraz punkt stracony ze Szwajcarią, sprawiły, że los Suomi w ostatnim dniu znalazł się w rękach wyeliminowanych już wcześniej Szwajcarów. Helweci musieli ograć Łotwę, by Skandynawowie mogli pozostać w turnieju i o dziwo dokonali tego. 

ROSJA  –  FRANCJA  /16:00/ 

Rosjanie przeszli przez fazę grupwą jak burza, ogrywając bez większego trudu wszystkich rywali i zdobywając komplet puntów. W takich okolicznościach nie da się powiedzieć nic innego jak to, że są zdecydowanymi faworytami ćwierćfinału z Francją. Trójkolorowi spisują się na tym turnieju bardzo dzielnie – na dzień dobry spłatali figla Kanadyjczykom, potem utarli nosa Słowakom i dzielnie walczyli z Czechami. W związku z tym, nawet nieznaczne porażki z Włochami i Szwecją nie mogły odebrać im pierwszego od 19 lat ćwierćfinału. 

Podczas zeszłorocznego mundialu w fazie grupowej Francja wygrała z Rosją 2:1. Podczas tamtej imprezy ekipa znad Sekwany była w stanie pokonać jeszcze tylko najsłabszą w grupie Austrię. Czy dziś jest w stanie powtórzyć ten wynik? Bardzo wątpliewe…

USA  –  CZECHY /19:00/

Po tym co prezentują w Mińsku ekipy USA i Czech należy poważnie zastanowić się czy mecz ten to będzie hit czy kit tej fazy mistrzostw… Obie drużyny są bardzo himeryczne, potrafią zagrać bardzo dobrze, ale i fatalnie. Czesi ambitnie walczyli ze Szwedami i Kanadyjczykami, ale ponieśli minimalne porażki, które wstydu im nie przyniosły. Gorzej było w starciach z przeciwnikami takimi jak Dania (porażka po karnych) czy Norwegia (minimalna wygrana). Jeszcze większe huśtawki nastrojów przeżywali Amerykanie. Na początek złoili skórę Białorusi (6:1), a po trzech dniach w takim samym stosunku polegli z Rosją. Potrafili przegrać z Łotwą i grać dogrywkę ze słabym Kazachstanem, a dość pewnie pokonali Finów. To wszystko sprawia, że na prawdę nie wiadomo czego spodziewać się po nich i po ich czwartkowych rywalach. 

BIAŁORUŚ  –  SZWECJA  /20:00/

20 lutego 2002 roku Białoruś wygrała ze Szwecją 4:3 w ćwierćfinale olimpijskiego turnieju w Salt Lake City. Tamto niezapomniane spotkanie jest do dziś największym sukcesem w historii białoruskiego hokeja, nawet pomimo tego, że w półfinale drużyna ta dostała tęgie lanie od Kanady (1:7). Jeżeli kiedyś Białorusini mają powtórzyć podobny  wyczyn i zagrać w strefie medalowej, to musi to być właśnie teraz, gdy są gospodarzami turnieju i gdy wspiera ich 14-tysięcy rozemocjonowanych kibiców na trybunach. W fazie grupowej ekipa Glena Hanlona pokazała, że jest w stanie postawić się możnym tego sportu. Nie zapowiadała tego klęska z USA (1:6), ale późniejsze wygrane ze Szwajcarią, Niemcami. Łotwą i nieznaczna porażka z Finlandią udowadniają wartość tej ekipy. Nawet z rozpędzoną Rosją udało się długo utrzymywać remis i przegrać tylko 1:2. 

Czy to wystarczy na Szwecję? Nie wiadomo, ale pewne jest, że wieczór w Mińska Areine dostarczy wielu emocji. Drużyna Trzech Koron zdobyła w fazie grupowej 18 punktów, ale przynajmniej o kilka z nich musiała na lodzie walczyć niemal do upadłego. Szwedzi grali dogrywkę z karne z Czechami, nieznacznie ograli Norwegię i Francję, właściwie tylko ze słabymi Włochami rozprawili się przekonywująco (5:1)


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/