Polska – Białoruś: byle nie zlekceważyć…

O 20:15 w Saragossie polscy szczypiorniści rozpoczną swój udział w Mistrzostwach Świata. Ich rywalami będą niedoceniani Białorusini. 

Ze względu na osobę szkoleniowca Michaela Bieglera będzie to dla nas turniej wyjątkowy. Wszyscy jesteśmy przyzwyczajenie, że za linią boczną na Polaków pokrzykuje Bogdan Wenta. Ten okres reprezentacja Polski ma już jednak za sobą, teraz w odmienionym składzie i z nowym trenerem Biało-Czerwoni chcą sprawić niespodziankę i włączyć się do walki o medale w Hiszpanii. Nie będzie to jednak zadanie łatwe – w kadrze jest zaledwie trzech szczypiornistów występujących w zagranicznych klubach. Zdaniem wielu, m.in. Karola Bieleckiego, jest to oznaka kryzysu w polskiej piłce ręcznej. Można ten stan rzeczy wytłumaczyć jednak nieco bardziej optymistycznie – część z Orłów Wenty wróciła do kraju, zasilając bogaty klub z Kielc, stąd spadająca liczba Polaków w zachodnich ekipach. Szansę gry dostaje też więcej piłkarzy z innych zespołów ligowych – pod tym względem Biegler jest dużo bardziej elastyczny od Wenty, równocześnie trenującego reprezentację i Vive.

Pierwszym przeciwnikiem będzie mało znana i niedoceniana Białoruś, która wraca do światowego czempionatu po 18 latach. Drużyna ta ma właściwie tylko jedną gwiazdę, 32-letniego Sergieja Rutenkę. Zawodnik występujący obecnie w Barcelonie jest niekwestionowanym liderem kadry Białorusi – w eliminacjach zdobył 49 ze 170 strzelonych przez tę ekipę. Błędem byłoby jednak uważanie, że Rutenka jest jedynym mocnym punktem naszych sobotnich rywali.

Kolejny atut to trener Jurij Szwecow, mający doświadczenie w prowadzeniu drużyn z Bundesligi, takich jak TBV Lemgo, Tusem Essen oraz Rhein-Neckar Loewen. Wywalczył tam nawet jeden tytuł mistrzowski – w 1997 roku z Lemgo. Pod jego wodzą Białorusini przeszli wielostopniowe kwalifikacje, w których okazali się lepsi m.in. od wyżej notowanych zespołów Rumunii i Słowacji. Siłą kierowanej przez niego grupy szczypiornistów jest kolektyw. Podpisując kontrakt Szewcow zastrzegł sobie, że raz w miesiącu będzie miał możliwość przeprowadzania kilkudniowego zgrupowania. To luksus, na jaki nie może pozwolić sobie prawdopodobnie żaden szkoleniowiec w Europie.

O piłce ręcznej z kraju Łukaszenki jest w ostatnich miesiącach dość głośno za sprawą doskonałych występów Dimama Mińsk w Lidze Mistrzów. Z powodzeniem rywalizuje ono z przeciwnikami z krajów takich jak Niemcy czy Węgry. Wygrało 4 z 7 meczów, przegrało tylko jednym golem w Barcelonie i jest na dobrej drodze do wyjścia z grupy. Przynajmniej dwóch zawodników Dinama będzie decydować także o obliczu reprezentacji narodowej w trwającym mundialu.

Warto odnotować obecność w kadrze Białorusi Kazimierza Kotlińskiego, bramkarza Powenu Zabrze, który w przeszłości z powodzeniem strzegł bramki Vive Kielce.

Mecz w hali im. Księcia Filipa rozpocznie się o 20:15, pokaże go TVP 2. Poprzedzony zostanie dwoma innymi starciami grupy C. Serbia zmierzy się z Koreą Południową, a Słowenia z Arabią Saudyjską. Zwłaszcza ten pierwszy pojedynek zapowiada się ciekawie – Serbowie nie prezentowali się najlepiej w okresie przygotowawczym i w konfrontacji z azjatyckim przeciwnikiem mogą mieć pewne problemy.

***

Więcej informacji o transmisjach z MŚ w piłce ręcznej na Tele-Sport.pl

***

Wszystko o mundialu szczypiornistów znajdziecie na naszej stronie >>


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/