Na papierze wygląda to fantastycznie (LE)

No tak, jeszcze raz ten sam wstęp, ale teraz będzie inna treść. Rzeczywiście w przerwie Wielkanocnego siedzenia przy stole pomyślałem sobie też o tym, co będzie w czwartek. Fakt, że tylko na Półwyspie Iberyjskim, ale tu też będzie gorąco.

Bardzo dobrze się złożyło dla widowiska, że pierwszy mecz Benfiki z Bragą odbędzie się w Lizbonie. Braga na wyjazdach pokazuje niewiele, zaś na tym swoim nietypowym Estadio Muncipal potrafi dokonywać rzeczy fantastycznych. Z kolei Benfica to dla mnie najlepiej grająca drużyna z Portugalii w europejskich pucharach. Podoba mi się ich styl gry, grają do przodu, ciągle dążą do zdobywania goli, nawet jeśli muszą gonić rezultat. Często to podkreślałem i będę to robił dalej, że niewiele brakowało, a byliby w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jednakże chyba dobrze się stało, że trafili do Europa League. Dzięki temu możemy dłużej się nacieszyć ich grą. Jestem pewien, że będą atakować przez cały mecz na Estadio da Luz. W końcu mają kim.

W tej parze niezwykle ważne ma znaczenie granie u siebie. Statystyki mówią same za siebie – od prawie 7 lat w bezpośrednich starciach między tymi drużynami, tylko raz wygrali goście danego spotkania. Dlatego spodziewam się naprawdę ciekawego starcia, choć najsprawiedliwiej by było, gdyby zagrali na neutralnym terenie.  A tak, pomimo tego, że lekkim faworytem jest drużyna ze stolicy Portugalii, to ich przeciwnicy są w lepszej sytuacji, ale tylko teraz – przed pojedynkiem.

Drugą parę stanowi FC Porto i Villareal. Mówi się o tym meczu „przedwczesny finał”. A to dlatego, że grają wą nich nowy Mistrz Portugalii z czwartą siłą Primera División, która zagra w przyszłym sezonie w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a teraz ma jeszcze szansę na trzecią pozycję. Oba zespoły już w tym wieku mają niezłe osiągnięcia na arenie międzynarodowej. W bitwie na trofea wygrywa zespół z Porto, bo ci wygrali Ligę Mistrzów i ówczesny Puchar UEFA, a Hiszpanie mieli fantastyczny sezon 2005/06, kiedy to dotarli do półfinału Champions League i byli gorsi od Arsenalu.

Teraz, bardzo ciężko o wskazanie faworyta. Mówi się, że Villareal gra ultraofensywnie. No dobrze, ale przecież podopieczni Andre Villasa-Boasa z ustawieniem 4-3-3 nie zamierzają się przecież bronić! Postraszyć przeciwnika może wielu graczy – Hulk, Valera, Falcao, Cristian i James Rodriguez, Fredy Guarin… Po przeciwnej stronie mamy wspaniały duet Nilmar-Giuseppe Rossi, ale także Capdevila, czy Santi Cazorla znani z występów na MŚ w RPA. Ależ to będzie walka!

Przez to, że mamy tak interesujące półfinały, znów bardzo żałuję, że oba odbędą się równolegle. Dlaczego UEFA nie chce rozbić tego na dwie różne pory, nienakładające się na siebie? Naprawdę wielka szkoda. I jeszcze jedno – Polsat Sport i TV 4 najprawdopodobniej pokażą ten sam mecz. Będzie to starcie Porto i Villarealu. Mecz bardzo fajny, ale czy nie mogą oni pomyśleć o kibicach? Dlaczego nie zrobią Multi LE? 🙁

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl