„Na razie eliminacje są najważniejsze” – konferencja prasowa przed eliminacjami MŚ siatkarek

„Jesteśmy skoncentrowani tylko i wyłącznie na awansie na Mundial. Sznaujemy wszystkie zespoły, które przyjechały, ale wygląda na to, że najważniejszy mecz rozegramy w niedzielę z Belgią.” – powiedział trener reprezentacji Polski siatkarek, Piotr Makowski na konferencji prasowej przed turniejem eliminacyjnym do Mistrzostw Świata, który odbędzie się w dniach 3-5 stycznia w Atlas Arenie.

Spotkanie z dziennikarzami odbyło się w hotelu Focus w Łodzi. Oprócz selekcjonera wzięły w nim udział dwie zawodniczki – Małgorzata Glinka-Mogentale (przyjmująca i kapitan reprezentacji) i Izabela Bełcik (rozgrywająca).

Ta pierwsza przyznała, że cieszy się, że jest tak duże zainteresowanie turniejem. – Nasz cel jest jasny – chcemy awansować na Mundial. Wykonałyśmy dobrą pracę, atmosfera w zespole jest świetna.  Jestem bardzo dobrej myśli, uważam, że drużyna jest przygotowana, by podjąć tę walkę. Mamy świetne warunki, bo gramy w Polsce i chcemy to wykorzystać. – powiedziała nowa-stara kapitan reprezentacji.

Z kolei Izabela Bełcik zwracała uwagę na to, że przygotowania i treningi w Spale miały przebieg wręcz ekspresowy. – Jest to bardzo krótka akcja. Do turnieju kwalifikacyjnego miałyśmy tylko parę dni. Mam nadzieję, że wykorzystałyśmy ten czas bardzo dobrze. Praktycznie nasza praca polegała na tym, by się jak najlepiej zgrać. Mam nadzieję, iż także nasze doświadczenie będzie naszym atutem i awans do Mistrzostw Świata stanie się faktem.

W sprawie przygotowań głos zabrał także trener Makowski. – Nie szukaliśmy sparingpartnera, ponieważ musieliśmy przede wszystkim potrenować razem, pobyć ze sobą. Przejazdy na mecze kontrolne mogłyby stanowić problem, bo zgrupowanie nie trwało długo. Mamy trzy spotkania przed sobą i mam nadzieję, że w każdym z nich będziemy grać coraz lepiej, a w niedzielę zagramy już swoją siatkówkę, najlepszą, na jaką nas stać.

Następnie przedstawiona została 12-osobowa kadra na turniej. Selekcjoner musiał skreślić dwie siatkarki (do Łodzi przyjechało 14 zawodniczek). W tym gronie znalazły się środkowa Agnieszka Kąkolewska i Dorota Medyńska grająca na pozycji libero.

– Mamy dwie środkowe z bardzo dużym doświadczeniem – Katarzyna Gajgał-Anioł i Eleonora Dziękiewicz to wielokrotne reprezentantki Polski. Mają także rozegrane mnóstwo meczów na ligowych parkietach. Maję Tokarską obserwowałem we Włoszech i uważam, że zrobiła bardzo duży postęp. Jest silniejsza, szybsza. Agnieszka Kąkolewska dorównywała wszystkim, jeśli chodzi o ambicję i wolę walki, ma perspektywy na przyszłość. – tłumaczył.

Następnie Piotr Makowski przystąpił do analizy przeciwników, z którymi przyjdzie zmierzyć się jego podopiecznym w piątek, sobotę i niedzielę:

– Najsilniejsze wydają się być Belgijki, które od 2009 roku znacznie okrzepły. Pamiętam, że postawiły trudne warunki kiedy graliśmy przeciwko nim w turnieju elimiancyjnym do MŚ, a także na Mistrzostwach Europy (wygraliśmy wtedy  kolejno 3:2 i 3:1 – red.). Jest doświadczona Dirickx, także młodsze dziewczyny, ale również ograne Leys i Rosseaux. Naprawdę jest to bardzo dobry przeciwnik, lecz podchodzimy do tego meczu z optymizmem, bo także i my w swoich szeregach mamy do dyspozycji świetne siatkarki.

Z kolei Szwajcarki otarły się o wyjście z grupy na ME, ale ostatecznie przegrały z Francją. Porównałbym tę ekipę do reprezentacji Niemiec. Jest zdyscyplinowana taktycznie, gra coraz szybciej. Nie posiada może tak wiele indywidualności, ale na pewno też przyjechały tutaj zwyciężać.

Hiszpanki to zmieniony zespół, jest sporo nowych, młodych zawodniczek. Dlatego bardzo cenny będzie materiał, który zbierzemy w piątek i od wieczora będziemy już analizować. Absolutnie żadnej ekipy nie lekceważymy.

Przed zbyt pochopnym traktowaniem rywalek ostrzegała też Magłorzata Glinka-Mogentale: – Widzę, że podejście medialne jest takie, że my juz mamy kwalifikację zapewnioną, a to duży błąd. Czeka nas bardzo ciężka praca, musimy być w pełni skoncentrowane. Naszą kapitan zapytano także, czy wynik eliminacji MŚ będzie miał wpływ na decyzję, co do jej dalszych występów w kadrze (zawodniczka kilka tygodni temu powiedziała, że wraca do reprezentacji tylko na trzy styczniowe mecze). Odpowiedziała w sposób następujący: – To nie jest moment, by myśleć o Mistrzostwach Świata. Jestem tu, by pomóc w wywalczeniu awansu i myślę w tej chwili o tym, co dzieje się tutaj i mam nadzieję, że w niedzielę będziemy się cieszyć.

Piotra Makowskiego zapytano także o powrót zawodniczki, która miała najdłuższą przerwę w reprezentacyjnych występach, Katarzyny Mroczkowskiej. – Kasia prezentuje cały czas równy poziom gry. Także jest bardzo doświadczoną, obytą zawodniczką. Jestem zadowolony z jej postawy na treningach i cieszę się, że po już prawie 11 latach zdecydowała się podjąć wyzwanie i pomóc. Przyglądałem się wszystkim zawodniczkom w lidze. Oczywiście możemy się spierać co do dwóch, trzech, a nawet może czterech nazwisk, lecz trzeba wziąć pod uwagę, iż mamy ograniczoną liczbę miejsc w kadrze. 

O powrót do gry w kadrze narodowej spytano też Izabelę Bełcik: – W porównaniu do składu sprzed 10 lat wiele się zmieniło, ale najwazniejsza jest kwestia porozumienia między nami. Koleżanki weryfikują, czy pilka jest dobra, czy nie. Poświęciliśmy na to czas na treningach. Ze swojej strony zrobię wszystko, by dziewczyny miały jak najbardziej komfortową sytuację na boisku.

Trener Makowski poinformował również o stanie zdrowia Joanny Wołosz, która we Włoszech skręciła staw skokowy: – Mówiąc żartobliwie mówiąc: noga „jest”. A tak na serio Asia ma oczywiście jeszcze drobny kłopot, ale liczymy, że będzie gotowa na 100%.

Dziennikarze chcieli też od selekcjonera usłyszeć skład wyjściowej szóstki, ale ten nie chciał jeszcze go przedstawiać. – Wybór może paść na każdą z dwunastu. Wszystkie dziewczyny są gotowe do grania. Skupiać się będziemy na tym, by skoncentrować się na poszczególnych meczach i grać swoją siatkówkę.

Pierwszy mecz w turnieju eliminacyjnym do Mistrzostw Świata Polki rozegrają ze Szwajcarkami w piątek o 20:30. Trzy godziny wcześniej rozpocznie się spotkanie Hiszpanii z Belgią.

 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl