Na start – Ekstraklasa

Wraca Ekstraklasa. W nowym wydaniu, na dwóch nowych kanałach, z większą liczbą… obcokrajowców. Pozytyw to może nie jest, ale można się go doszukać prawie we wszystkim innym. Nowe, mogące pomieścić sporą liczbę graczy stadiony, większe pensje, zwiększone ? w porównaniu do poprzedniego roku ? budżety klubów.

Większe pieniądze przyciągają graczy zza granicy ? niestety w większości starszych, wypalonych, dla których Polska jest ostatnim przystankiem w karierze. Piłkarze ci zwykle nie zachwycają, często są po prostu solidni, jak Kew Jaliens, który zarówno z AZ Alkmar jak i z reprezentacją Holandii osiągnął co chciał, a teraz z Wisłą Kraków próbuje dostać się do Ligi Mistrzów, której już smaku zaznał, grając w kraju tulipanów.

Ekstraklasa się zmienia. Moim zdaniem ? na lepsze. Nareszcie o mistrzostwo nie powinny walczyć trzy kluby (Lech, Legia i Wisła, czyli Wielka Trójka), tylko co najmniej pięć. Oprócz wcześniej wymienionych, do walki o el. LM powinny się także włączyć Polonia Warszawa i Śląsk Wrocław. Oczywiście, wszystko zweryfikuje sezon, ale Czarne Koszule i wicemistrzowie Ekstraklasy mają najlepszych trenerów w Polsce. Zarówno Jacek Zieliński jak i Orest Lenczyk są świetnymi szkoleniowcami, a w połączeniu z dobrymi drużynami i wartościowymi wzmocnieniami mogą pokusić się o wysoką lokatę końcową. Osobiście wyżej jak na razie postawiłbym zespół wrocławian. Śląsk nareszcie ma stadion z prawdziwego zdarzenia, właścicieli, którzy zaczęli się nim interesować. W dodatku podopieczni Lenczyka grają w eliminacjach do LE, ale czy to przekleństwo, czy pomoc dla zawodników nie wiadomo. Lech Poznań, grając w fazie grupowej LE na jesieni słabo spisywał się w lidze, a kiedy na wiosnę wyeliminowała go Braga, stał się trzecią drużyną wiosny. Śląsk ma jednak problem z kontuzjami. Urazy trapią Przemysława Kazimierczaka i Jarosława Fojuta, którzy zdrowi graliby regularnie w Śląsku. W dodatku Polonia ? jak zawsze będzie musiała uważać na wybuchowego właściciela, który po kilku przegranych meczach nie zawaha się zwolnić szkoleniowca. Miejmy nadzieję, że Robert Jeż i spółka doprowadzą Czarne Koszule na podium.

Inny kandydat do bycia na podium, Legia, podobnie jak Polonia jest niewiadomą. Od podopiecznych Macieja Skorży zawsze oczekuje się mistrzostwa. W tym sezonie oczekiwania będą wzmocnione. Obecność w klubie Michała Żewłakowa, chęć zrehabilitowania się za poprzedni ? mimo wszystko słaby ? sezon, udane transfery ? to powinno sprawić, iż Legia będzie liczyła się w walce o europejskie puchary. Chociaż niewątpliwie byliby silniejsi, gdyby Macieja Skorżę ?wypi******* dyscyplinarnie?. Najmocniejsza na chwilę obecną jest Wisła, ale mimo zapowiedzi Roberta Maskaanta o dwóch równych jedenastkach, Biała Gwiazda, jeśli się zakwalifikuje do LE/LM może mieć problem z graniem na tym samym poziomie także w lidze. Dochodzi także przemęczenie jej największego atutu ? Maora Meliksona, jednego z najlepszych obcokrajowców jacy zawitali do Ekstraklasy w całej jej historii. Ciekawi mnie również postawa Lecha, który co prawda w sparingach nie wypadł dobrze, ale w stosunku do poprzedniego sezonu osłabił się tylko stratą Bartosza Bosackiego, kończącego karierę. Z Poznania nie odszedł ani Rudnevs, ani Stilic, ani Kriwiec, czyli wszyscy piłkarze łączeni z opuszczeniem Polski. W dodatku doszedł młody, zdolny, kreatywny Bułgar, Aleksandyr Tonew. Skrzydłowy, jakiego Lechowi brakowało od odejścia Peszki. Teraz Kolejorz nie ma tylko trenera z prawdziwego zdarzenia.

Na czarnego konia rozgrywek upatrzyłem sobie ? nie będę oryginalny ? Zagłębie Lubin. Miedziowi mają nowych piłkarzy, dobrego trenera, a także spokój działaczy, na który nie może sobie pozwolić każdy klub Ekstraklasy. Zespół Jana Urbana pozbył się tylko dwóch wartościowych piłkarzy z poprzedniego sezonu, ? Plizgi i Bartczaka, odeszli do Jagielloni ? ale za to wzmocnił się aż sześcioma graczami, z których co najmniej pięciu powinno wybiegać w wyjściowej jedenastce lubinian. Zagłębie ma spory potencjał w ofensywie, szczególnie teraz, gdy do Pawłowskiego i Traore dołączyli Małkowski i Sernas. Gorzej wygląda defensywa. Obrona, z wyjątkiem bramkarza ? przynajmniej na papierze ? prezentuje się fatalnie. W minionym sezonie podopieczni Urbana stracili aż 38 bramek, więcej goli wbito tylko Koronie, Górnikowi, Cracovii i dwóm spadkowiczom. Jeśli Zagłębie chce naprawdę aspirować do gry w pucharach, musi przede wszystkim poprawić obronę.

O nic ? a może inaczej, ?teoretycznie o puchary? – będzie walczył Górnik Zabrze, PGE GKS Bełchatów i Cracovia Kraków. To będą ligowe średniaki, które nie powinny walczyć ani o utrzymanie, ani o miejsce w europejskich pucharach. W Bełchatowie, mimo przyjścia Kamila Kosowskiego, na mecze będzie przychodziło za mało ludzi. Nie dziwne, w końcu tutaj piłka nożna jest sportem nr 2. Najważniejszym wydarzeniem sportowym są mecze Skry, w końcu jednej z najlepszych drużyn grających w siatkówkę na świecie. Z kolei Cracovia nie powinna bić się czwarty sezon z rzędu o utrzymanie, nie z tym trenerem, i nie z Niedzielanem. Górnik sprzedał do Polonii swoich dwóch filarowych graczy ? Roberta Jeża i Daniela Sikorskiego. Kiedy jednak na jesieni, Słowaka w Zabrzu nie było, a drugi z obecnych polonistów grał mało podopieczni Adama Nawałki skończyli rundę jesienną na 7 miejscu. Myślę że, w tym sezonie Górnik wyląduje na podobnym miejscu.

Niewiadomymi pozostają Jagiellonia Białystok, Lechia Gdańsk, a także Podbeskidzie Bielsko Biała. Jak Jaga podniesie się po kompromitującej porażce z Irtyszem Pawłodar? Widmo przegranej powinno ciążyć na nich ciążyć jeszcze długi czas. Prezes Kulesza pożegnał z Michałem Probierzem, prawdopodobnie najzdolniejszym polskim trenerem. Na jego miejsce zatrudnił ?polskiego Mourinho? ? Czesława Michniewicza, który min. zabronił piłkarzom… przeklinać. Najważniejsza dla Jagiellonii będzie dyspozycja strzelecka Tomasza Frankowskiego, po sezonie kończącym definitywnie piękną karierę. W Lechii Gdańsk zostało najważniejsze ogniwo, Abdou Razack Traore, wicekról Ekstraklasy. Wzmocnili się min. Fredem Bensonem, w dodatku przenoszą się na piękny, wielki i supernowoczesny stadion ? będą grać na PGE Arenie. Ja jednak jakoś nie potrafię uwierzyć w grę w europejskich pucharach Lechii. Zarówno rok temu, jak i dwa szansa była, lecz pod koniec sezonu zawsze wymyka się podopiecznym Tomka Kafarskiego z rąk. Ciekawi mnie również Podbeskidzie. Jak Górale poradzą sobie w Ekstraklasie po raz pierwszy w historii? Chociażby w Pucharze Polski pokazali, że są mocni, kiedy ograli Wisłę i prawie wyeliminowali Lecha. Jak jednak poradzą sobie w sezonie 2011/2012?

Na koniec felietonu wymienię grupę drużyn grających o utrzymanie się w Ekstraklasie. Przede wszystkim są to dwa kluby łódzkie, które bez porządnego stadionu i porządnych pieniędzy będą musiały mocno oszczędzać. Widzewa tak zacisnął pasa, że nie mógł przedłużyć kontraktu z Czesławem Michniewiczem ? nie stać go było. Z ŁKSem też sprawa nie wygląda dobrze. Beniaminek musi grać na stadionie w Bełchatowie, ponieważ na grę w Łodzi nie dostałby licencji. Nie najlepiej z sytuacją finansową jest również w Koronie Kielce i Ruchu Chorzów. Oba kluby musiały zaciskać pasa jeszcze bardziej od klubów łódzkich. Wyprzedały większość wartościowych piłkarzy. W klubie śląskim sytuacje ratuje kapitalny trener, który potrafi wykrzesać z Ruchu to, co najlepsze. W Koronie rządzi Leszek Ojrzyński ? szkoleniowiec nikomu nie znany. Drużynę może uratować jej niewiarygodna determinacja, chociaż może to okazać się za mało.

Felieton napisany 30.07.2011, aktualny także dzisiaj.


pubsport.pl
Tomek Mądry

Pochodzę z Poznania, aktualnie mieszkam w Ząbkach. Kibic Chelsea, FC Koeln. To tyle. Jestem zwyczajnym, szarym człowiekiem, który postanowił się czymś interesować. Wybrał sport. Oprócz amatorskiego grania w piłkę nożną i uprawiania badmintona piszę także od listopada bloga. W styczniu założyłem nowy i teraz publikuje wpisy na obu adresach. Dnia 10 marca postanowiłem zarejestrować się na pubsport.pl i umieszczać również tutaj moją publicystykę. Na moim blogu i na pubsport znajdziecie na pewno co czwartek – felieton o Chelsea i wiele, wiele innych.

http://kwestor.blox.pl/html