Nadal niekwestionowanym ”królem” Paryża!

Finałowy pojedynek Wielkiego Szlema na korcie Philippe’a Chatriera został przerwany w niedzielę w czwartym secie przy stanie 2:1 w setach dla Rafaela Nadala i 1:2 w gemach. Opady deszczu zmusiły organizatorów do przełożenia pojedynku. Po jednodniowej przerwie Hiszpan nie dał szans Serbowi i sięgnął po siódmy triumf w Paryżu!

Rafael Nadal podczas finałowego pojedynku na korcie Philippe’a Chatriera walczył o siódmy triumf w Paryżu. Dotąd sześć razy był niepokonany na francuskiej ziemi. Ten rekord dzierżył do dziś wespół z Bjoernem Borgiem, teraz jest niekwestionowanym Królem RG. Dla Novaka Djokovica był to pierwszy finałowy pojedynek w turnieju na kortach Rolanda Garrosa. Dotąd dochodził trzykrotnie do fazy półfinałowej. Ostatni mecz tej dwójki zakończył się zwycięstwem w dwóch setach Rafy w Rzymie. Dla Serba była to wyczerpująca impreza, bowiem rozegrał dwa pięciosetowe pojedynki z Tsongą i Seppim, zanim zmierzył się w 1/2 z R.Federerem.  Nadal w w drodze do finału stracił tylko 35 gemów, zaś jego rywal ponad trzy razy więcej, aż 81!

Djokovic podczas French Open nie był w najwyższej formie. Pojedynek z Rogerem Federerem uwypuklił wszystkie jego błędy. Wygrał z Helwetem w trzech setach mimo nie najlepszej gry. Z Rafą od początku mecz nie układał się po jego myśli, przegrał trzy pierwsze gemy. Dobrze zaczął Hiszpan, który dobrze serwował  i perfekcyjnie kończył podania. Djokovic konsekwentnie posyłał piłki na forhend Nadala. Serb popełniał niewymuszone błędy, nie wszedł dobrze w mecz. Tak jak  Mario Gomez był niewidoczny w meczu z Portugalią, tak Djokovic nie był sobą w pierwszym secie. Niemiecki piłkarz po jednej akcji strzelił gola, wcześniej niecelnie dwukrotnie strzelając główką, zaś serbski tenisista nie grał dobrze, trafiał w siatkę, powielał własne błędy i wydawało się, że nie błyśnie i nie pośle jednej kończącej piłki, do trzeciego seta czekaliśmy na jego przebudzenie.

Początek finału był jednostronny, nie przypominał pojedynku liderów rankingu ATP. Nole przełamał serwis Rafy dopiero w czwartym gemie, w grze na przewagi. W następnym także nie dał szans turniejowej dwójce wygrywając swoje podanie do 30. W miarę wchodzenia w rytm spotkania wyrównał na 3:3. Po 58 minutach Rafa zakończył pierwszego seta skrótem i wygrał go do zera.

Pogoda nie rozpieszczała zawodników. Już po 30 minutach gry kibice wyciągnęli parasole, a zawodnicy musieli zostać na korcie. Obaj tenisiści skupili się na defensywnej grze, odbijaniu piłek zza linii. Nie było to widowisko jakiego dostarczały wcześniejsze pojedynki Serba i Hiszpana. Ten pierwszy grał jakby bez energii, zmieniał rakiety, w dobrych sytuacjach zamiast dopisywać sobie kolejne punkty posyłał piłki na tę stronę kortu, gdzie Nadal łatwo kończył je winnerami.

W drugim secie publiczność ”nagrodziła” gwizdami Nole, po tym gdy ten sfrustrowany uderzył rakietą w swoją ławeczkę. Przy stanie 5:3 dla Nadala, silnych opadach deszczu i podmuchach wiatru grę przerwano.

Po niemal godzinie przerwy grę na korcie wznowiono. Drugiego seta do 3 wygrał Nadal. Jednak w kolejnej odsłonie górą był rywal, który podarował ubiegłorocznemu mistrzowi tylko dwa gemy. Co ciekawe Hiszpan od stanu 2:0 w trzecim secie przegrał osiem kolejnych gemów. Gracze mieli problemy z poruszaniem się po mączce. Ślizgali się i nie pozwalali sobie na wiele ofensywnych zagrań. Gra przy takiej pogodzie groziła kontuzją.

W kolejnej odsłonie w najdłuższej wymianie mecze piłka odbiła się aż…44 razy. Przy prowadzeniu 2:0 numeru 1, Rafa wygrał gem do 15. Chwilę potem organizatorzy po raz kolejny kazali zejść zawodnikom z kortu Philippe’a Chatriera w wyniku złych warunków atmosferycznych. Rafa był wyraźnie rozgoryczony decyzją sędziego.

Mecz został dokończony w poniedziałkowe popołudnie. Przerwa nie wpłynęła znacząco na Serba. Królem „mączki” okazał się po raz siódmy Rafael Nadal. W swoim królestwie pokonał Djokovica w czwartym secie 7:5 i zbliżył się do niego na 940pkt w rankingu.

Dla Rafy był to już 50 triumf w grze pojedynczej.

Stan meczu: 6:4, 6:3, 2:6, 7:5


pubsport.pl
Kasia Bącalska
Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z "dzielnicy", felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów "do szuflady". Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu - jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką - rzecznikiem klubu. Od października studentka.....choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.
http://jedenastunamurawie.blox.pl/html