Naprawdę mamy czterech skrzydłowych? – prezentacja mojej jedenastki na EURO 2012

W niedzielę o 11.00 temat jedenastki na EURO poruszył Boniek, pytając się wszystkich ekspertów w Cafe Futbol. Wszyscy wytypowali zespół o innym ustawieniu, choć z podobnymi piłkarzami. Każdy wymienił czwórkę skrzydłowych – Małecki, Peszko, Grosicki i Błaszczykowski. Ja sprostuję – ale o tym przeczytaj później, najpierw mój wymarzony zespół na EURO 2012. W nawiasach dublerzy, ewentualnie piłkarze rezerwowi.

Najpierw odniosę się do skrzydłowych. Jak wcześniej pisałem, teoretycznie mamy czterech skrzydłowych. I ja się z tym zgadzam. Tylko w jedenastce na EURO nie powinno być Małeckiego. Czemu? Bo to piłkarz jednej wiosny! Nie wierzę, żeby młody piłkarz z Wisły błyszczał w następnym sezonie, kiedy Biała Gwiazda będzie biła się o Ligę Mistrzów, bo mistrza już jej nikt nie zabierze. Fakt – Małecki jest najlepszy w rundzie wiosennej w Krakowie, może nawet w całym kraju. Ale to Ekstraklasa! Mamy dwójkę skrzydłowych z Bundesligi, gdzie jeden ma pewne miejsce w składzie, a drugi regularnie wchodzi z ławki! Mamy Grosickiego, prawdziwą gwiazdę ligi tureckiej! Mamy w odwocie Cywkę, który z 5 golami i 5 asystami gra w Derby County! Mimo wszystko, dla Grosika nie powinno być miejsca w podstawowym składzie. Moim zdaniem przebija go Peszko, grający regularnie w lepszej lidze. Co prawda bez gola, ale zaliczył już cztery asysty. Błaszczykowski przechodzi kryzys formy, ale liczę na to, że już w następnym sezonie nasz kapitan się odrodzi.

Żal mi Peszki. I to nie mówię tutaj, w kategoriach kolejnej zmarnowanej okazji – no cóż, chłopak nie może trafić do siatki. Chodzi mi o to, że według wielu (chodzi mi tutaj o komentarze) pierwszym kandydatem do afery „Bunga-Bunga” jest oczywiście skrzydłowy Kolonii. Czemu? Ano bo, jak był w Krakowie, to sobie popił, to teraz pewnie uczestniczył w aferze obyczajowej. Ja nie wiem, jak można w to wierzyć. Ostatecznie mogę jeszcze uwierzyć w samo Bunga-Bunga, bo skoro sam selekcjoner nie jest pewny, to już nie wiem, kto ma rację. Ale żeby Peszko? Ludzie, zastanówcie się. Sławek dopiero co wrócił do reprezentacji i pierwsze co, to ma iść – za przeproszeniem – na dziwki? Zauważcie jeszcze, że Peszko ma żonę i niedawno urodzoną małą córeczkę…

Skrzydłowi już są omówieni, czas na resztę.

Bramkarz – Łukasz Fabiański. Gdyby nie kontuzja byłby podstawowym bramkarzem Arsenalu Londyn, jednej z najlepszych angielskich drużyn. Bronił nieźle, choć przydarzały mu się błędy. W każdym razie, jeśli jest pewny, powinien stać w naszej bramce. Moim zdaniem, kiedy wróci po kontuzji, nie będzie miał problemów z wyrgyzieniem Szczęsnego zza słupków Emirates.

Rezerwowy bramkarz – Artur Boruc. Smuda przesadza. Podłożył ogień pod drewno zwane Borucem i dziwi się, jakie są tego konsekfencję. Wiadomo przecież, że Artur ma mocny temperament, co potwierdzał niejednokrotnie. Nic dziwnego, że skontrował, kiedy Franz oskarżał go o picie alkoholu.

Prawy obrońca – Łukasz Piszczek. Chyba nie muszę mówić? Jeden z najlepszych bocznych obrońców w Bundeslidze, swoje umiejętności pokazał w meczu z Hannoverem, gdzie zaliczyłasystę (2:40), uczestniczył w koronkowej akcji (5:40) i był wyróżniającą się postacią w spotkaniu.

Rezerwowy prawy obrońca – Marcin Wasilewski. Był taki moment, że grał tak, jak przed kontuzją. Teraz niestety często siedzi na ławce, ale mam nadzieję, że odzyska formę i nareszcie zauważy go Franciszek Smuda…

Stoper – Maciej Sadlok. Od transferu do Polonii Warszawa jest liderem defensywy, w spotkaniach PP z Lechem zachowywał się jak profesor. Myślę, że z tego piłkarza zarówno Wojciechowski, jak i Smuda mogą mieć pożytek. Tylko Franz, zlituj się! Sadlok może grać w środku defensywy, w środku pomocy, ale to nie jest lewy obrońca! A gdzie gra w reprezentacji narodowej? Na lewej obronie…

Stoper – Arkadiusz Głowacki. Jeszcze do niedawna był postacią konsekwentnie omijaną w kadrze, bo Smuda wolał korzystać z duetu Jodłowiec – Wojtkowiak. Ten drugi wypadł z powodu kontuzji i selekcjoner we wszystkich trzech spotkaniach wystawiał obrońcę Tranzasporu. W meczu z Norwegią i Litwą wyglądał nienajlepiej, ale już z Grecją, koło Żewłakowa grał bardzo dobrze. Szkoda, że na EURO nie zobaczymy takiego duetu…

Rezerwowy stoper – Tomasz Jodłowiec. Smuda trzymał go w kadrze, bo brakowało mu stoperów. Mieli być nimi Arboleda i Perqius, ale jestem prawie pewien, że Maniek tego obywatelstwa w końcu nie dostanie. Jodłowiec typowany był na rezerwowego, co na pewno nie podbudowywało mu morali. W każdym razie, gra regularnie w Polonii i nie popełnia rażących błędów…

Rezerwowy stoper – Grzegorz Wojtowiak. Smuda trzymał go w kadrze, bo brakowało mu stoperów. Mieli być nimi Arboleda i Perqius, ale jestem prawie pewien, że Maniek tego obywatelstwa w końcu nie dostanie. W Lechu gra na prawej obronie, ale Smuda przekonuje, że to urodzony stoper. Może mieć problemy, z wygryzieniem świetnego ostatnio w Poznaniu Kikuta, może to jest raczej zastępca Bosackiego?

Lewy obrońca – Piotr Brożek | Sebastian Boenish. Tutaj mam dylemat. Nie wiem, czy do gry i pełnej sprawności wróci Boenish. Do tego czasu nie mogę mówić, czy ma grać na EURO. Wiem jedno. Trzeba sprawdzić Brożka! Skoro powołuję się Grosickiego, zawodnika grającego na skrzydle, w klubie walczącym o utrzymanie w lidze tureckiej, a przecież na skrzydle mamy bogactwo zawodników, to czemu nie dać szansy regularnie grającemu lewemu obrońcy, w klubie walczącym o mistrzostwo Turcji…

W obronie zabrakło miejsca dla: nikogo.

Defensywny pomocnik – Rafał Murawski. Sądzę, że jego nie za dobra forma, jest tylko przejściowa, a już niedługo Muraś będzie święcił z kolegami awans do LE. Takie jest moje zdanie, nie zapominajmy, że Lechita poznał już smak LM i grał z gwiazdami z Barcelony w Rubienie Kazań…

Rezerwowy defensywny pomocnik – Dariusz Dudka. Największym bezsensem Smudy, jest to, że piłkarze nie grają na pozycjach, w których występują w klubach. Nie mówię tutaj akurat o Wojtkowiaku, bo on prezentuje się na stoperze całkiem nieźle. Dariusz Dudka, kiedy w Auxerre grał jako defensywny pomocnik u Smudy próbowany był jako lewy obrońca. Teraz, kiedy we Francji biega na lewej flance, w reprezentacji powoływany jest jako środkowy pomocnik.

Ofensywny pomocnik – Adam Matuszczyk. Można powiedzieć, że reprezentacja jest w dużej mierze uzależniona od niego. Młody gracz Kolonii w barwach narodowych strzelił jednego gola, dzięki czemu zremisowaliśmy z USA, oraz obsłużył znakomitymi podaniami Roberta Lewandowskiego w meczu z WKS. Ile tracimy bez niego, było widać w spotkaniach wiosennych. Mam nadzieję, że po kontuzji dalej będzie grał w Kolonii, choć może mieć z tym problem…

Ofensywny pomocnik – Adrian Mierzejewski. Kapitan Polonii Warszawa gra na innej pozycji w reprezentacji niż w klubie. Ale powiem szczerze, nie miałby szans przebić się do pierwszego składu, grając na boku. Przesunięcie go do środka to bardzo dobry pomysł. Mierzejewski jest ambitny, walczy, dobrze wykonuje stałe fragmenty gry i od czasu do czasu przypieprzy z dystansu.

Rezerwowy ofensywny pomocnik – Ludovic Obraniak. Aktualnie rezerwowy Lille wnosi za mało do reprezentacji. Jeśli mam być szczery, lepsze stałe fragmenty gry bije Roger, co potwierdził w meczu z Grecją. U Francuza widać brak regularnej gry w klubie.

Rezerwowy ofensywny pomocnik – Sebastian Mila. Tutaj wkradł się błąd – w obrazku wpisane jest nazwisko Majewskiego, a miało być napisane Mila. Przepraszam. Kapitan Śląska Wrocław imponuję bardzo dobrą grą pod wodzą Lenczyka. Poprawił stałe fragmenty, ma dużo asyst i co jakiś czas bije prostopadłe piłki na wzór Matuszczyka.

W pomocy zabrakło miejsca dla: Przemysława Kazimierczaka, Rogera Guerreiro.Czemu? Uważam, że Kazimierczak dobrą postawę utrzyma tylko w tym sezonie. Co do Rogera, jest on za wolny, nie radzi sobie z odbiorami. Ma dobrze bite stałe fragmenty gry, ale powinien go zastąpić bez problemu Mierzejewski.

Napastnik – Robert Lewandowski. Fakt, były lechita nie imponuje formą, ale to aktualnie najlepszy nasz atakujący. Wątpię, czy znajdziemy lepszego napastnika przez półtora roku. Miło by jednak było, gdyby Lewy zaczął nareszcie trafiać regularnie i w reprezentacji i w BVB.

Rezerwowy napastnik – Ireneusz Jeleń. Kolejny piłkarz, z którym Franz wywołał konflikt. Cieszmy się, że Irek nie odpowie mu, tak jak to zrobili Boruc czy Żewłakow. Jeleń to człowiek instytucja w Auxerre, ale nie prezentuje już tak wysoki poziom jak rok temu. Wydaje mi się jendak, że z takiego piłkarza nie można rezygnować.

W ataku zabrakło miejsca dla: Michała Kucharczyka. Czemu? Bo młody legionista jest po prostu za słaby i nie prezentuje poziomu reprezentacyjnego…

Przypominam, że jest to jedenastka na EURO 2012, nie na tą chwilę! Jeśli miałbym omawiać 11 najlepszych polskich piłkarzy teraz, zestawienie wyglądało by inaczej.

 


pubsport.pl
Tomek Mądry
Pochodzę z Poznania, aktualnie mieszkam w Ząbkach. Kibic Chelsea, FC Koeln. To tyle. Jestem zwyczajnym, szarym człowiekiem, który postanowił się czymś interesować. Wybrał sport. Oprócz amatorskiego grania w piłkę nożną i uprawiania badmintona piszę także od listopada bloga. W styczniu założyłem nowy i teraz publikuje wpisy na obu adresach. Dnia 10 marca postanowiłem zarejestrować się na pubsport.pl i umieszczać również tutaj moją publicystykę. Na moim blogu i na pubsport znajdziecie na pewno co czwartek - felieton o Chelsea i wiele, wiele innych.
http://kwestor.blox.pl/html