Neville najlepszym prawym obrońcą swoich czasów?

Niedawno The Guardian przeprowadził ankietę, w której pytał swoich czytelników, jak oceniają prawego obrońcę Manchesteru United Gary’ego Neville’a. A konkretnie, czy uważają go za najlepszego zawodnika swoich czasów na tej pozycji.

Wyniki ankiety wskazały, że prawie siedemdziesiąt procent czytelników i kibiców uznaje Anglika za najlepszego piłkarza. Nie jest to miażdżące zwycięstwo, ale wzbudza do refleksji. Czy na Wyspach Brytyjskich mają kompleksy i dlatego przeceniają weterana United? Czy może jednak mają rację?

Patrząc na generację zawodników grających na prawej obronie, których moglibyśmy porównywać do Neville’a, trudno przyznać Brytyjczykom rację. Cafu, Thuram, Zambrotta, Javier Zanetti, wszyscy Ci gracze wydają się bardziej utalentowani od Anglika. Może nie zawsze tak regularni, ale jednak dający drużynie więcej, potrafiący wygrać mecz samemu.

Neville w Manchesterze United nigdy nie musiał brać ciężaru gry na siebie, w reprezentacji podobnie. Stąd też może dlatego nigdy specjalnie na boisku nie błyszczał. Solidnie wykonywał swoją pracę, wywiązywał się ze swoich obowiązków, ale nic ponadto. Był dobrym pracownikiem, rzemieślnikiem, ale nie wizjonerem. Do Cafu mu bardzo daleko.

Nie można odmawiać Neville’owi wspaniałej kariery. Dla fanów Manchesteru United może być najwspanialszym obrońcą jaki kiedykolwiek grał w tej drużynie. Może i kibice reprezentacji mogliby go wybrać i honorować jako najlepszego prawego defensora w ostatniej dekadzie. Ale na świecie Neville najlepszy nie był. I chyba nigdy do tego miana nie aspirował.


pubsport.pl