Nie do zatrzymania

Po siedmiu rozegranych meczach Lech Poznań przynajmniej do jutra pozostanie liderem tabeli T-mobile ekstraklasy z trzynastoma punktami na koncie. Jeśli zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego jutro tylko zremisują lub przegrają z zespołem Tomasza Kafarskiego, uplasują się  tuż za Lechitami.

Klasyfikacji strzelców przewodzi nie kto inny jak Artjom Rudnev.

Dorobek bramkowy Łotysza to 11 goli w tym 3 hat-tricki w spotkaniach z ŁkS-em, GKS Bełchatów i Jagiellonią oraz dublet w czwartej kolejce we Wronkach z Ruchem Chorzów.

Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniało 1:1. Trafienia zanotowali Rudnev i Plizga, który wykorzystał prostopadłe podanie, zmylił obrońców i strzelił do praktycznie pustej bramki.

W ciągu 7 minut drugiej polowy piątkowego meczu  Lechici  strzelili trzy bramki, w tym dwie autorstwa Rudneva, który trafił do siatki  w 57 i 62 minucie meczu.  Dwie minuty później na listę strzelców zapisał się sprowadzony w czerwcu z CSKA Sofia Aleksandar Tonev. Bułgar strzelił z 25 metrów, a piłka po podbiciu obrońcy Jagiellonii zmyliła bramkarza Krzysztofa Barana, który nie miał żadnych szans na obronę.

Nieco ponad rok temu, kibice Kolejorza i dziennikarze zadawali pytania na temat przyszłości linii ofensywnej Lecha, po sprzedaży Roberta Lewandowskiego – króla strzelców ekstraklasy 2009/10. Do klubu sprowadzono szerzej nieznanego Rudneva, który rozpoczął strzelanie już w swym debiucie przeciw Widzewowi. Potem na linii strzału znalazły się m.in. Cracovia, Śląsk Wrocław i Juventus.

W 32 spotkaniach ekstraklasy Rudnev strzelił już 22 gole. Po sezonie 2010/11 miał na swym koncie 11 bramek. Dziś po zaledwie siedmiu kolejkach ma na koncie ten sam wynik. Aż strach pomyśleć ile będzie wskazywał jego licznik w Styczniu, kiedy zostanie otwarte okienko transferowe.
Przy odrobinie szczęścia nawet jeśli Łotysz opuści polską ligę zimą, może on zostać królem strzelców
T-mobile ekstraklasy, ale pod warunkiem, że przez następne trzy miesiące jego forma będzie stabilna. Z pewnością na stole działaczy Lecha pojawi się kilka ciekawych ofert za bramkostrzelnego napastnika, wycenianego przez portal transfermarket.de na prawie 3,5 mln euro.
Życzę Artjomovi  by pobił rekord Tomasza Frankowskiego z 2005 roku i strzelił więcej niż 25 bramek, jeśli pozostanie w Poznaniu do końca sezonu . Na dzień dzisiejszy jego zatrzymanie przez Kolejorza wydaje się trudne, wręcz nieprawdopodobne.
Kochamy futbol za jego nieprzewidywalność i przewrotność. Jak pokazał ostatni sezon, niczego nie możemy być pewni dziś, wszystko rozstrzygnie się w ciągu ostatnich godzin.

Ps. Jutro Korona zagra z Lechią u siebie.  Jeśli złocisto – krwiści wygrają, to po siedmiu kolejkach obejmą przewodnictwo w tabeli.

Ps.2. Jutro przed nami Derby Warszawy na Konwiktorskiej i małe derby Śląska w Bielsku.  Cracovia nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie, lecz przed nimi trudne zadanie, bo zawodnicy Oresta Lenczyka tak łatwo trzech punktów nie dadzą sobie wyrwać.


pubsport.pl
Kasia Bącalska

Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z „dzielnicy”, felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów „do szuflady”. Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu – jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką – rzecznikiem klubu. Od października studentka…..choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.

http://jedenastunamurawie.blox.pl/html