Nie wygląda to najlepiej

Wiemy już, że jeden polski klub – Wisła Kraków zagra w fazie grupowej LE. Co prawda nie na to liczyliśmy, ale ważne, że będzie kogo pooglądać w czwartkowe wieczory. Dołączyć mogą do niej jeszcze dwa inne polskie zespoły, ale muszą ostro o to powalczyć. Legia miło zaskoczyła, ale i tak czeka ją ciężka przeprawa na Łużnikach. Z kolei Śląsk pokazał się ze znacznie gorszej strony niż w poprzednich dwóch rundach. Jego sytuacja jest zła.

Zdobywca Pucharu Polski zaprezentował się o niebo lepiej niż w dwumeczu z Gaziantepsporem. Pierwszą połowę zagrali naprawdę dobrą. Tempo gry było szybsze, przez co Legioniści często zagrażali bramce Dykana. Z kolei rywale grali dość ostrożnie, zachowawczo, jakby przestraszyli się Legii po szybko straconej bramce.

Niestety, Legioniści opadli z sił w drugiej połowie i ich akcje przebiegały wolniej. Choć zdołali zdobyć drugiego gola. Udało się to uczynić, bo w tej akcji Daniel Ljuboja w końcu utrzymał się na nogach i nie upadł z byle powodu. Nawet zdołał podać piętką do swojego rodaka – Miroslava Radovicia.

Z kolei podopieczni Valeriego Karpina otrząsnęli się z niemrawych w ich wykonaniu pierwszych 45 minut i zaczynali przypominać sobie, jak to grali w fazie grupowej LM w poprzednim sezonie. Poza tym, na boisku na ostatnie pół godziny wszedł młodziutki skrzydłowy Aleksandr Kozlov. Muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie. Chciałbym go pooglądać dłużej w rewanżowym spotkaniu.

Gdy mecz się zakończył, piłkarze gospodarzy zaczęli łapać się za głowy. Wiedzieli, że mieli szansę na wywalczenie korzystnego rezultatu przeciwko znakomitemu przeciwnikowi. Zdali sobie sprawę, że taka okazja może się już nie powtórzyć, bo rewanż na sztucznej murawie w Moskwie może potoczyć się zupełnie inaczej. W tej sytuacji są niejako zmuszeni do strzelenia bramki na wyjeździe. Według mnie będzie to naprawdę trudne zadanie tym bardziej, że z powodu kartek nie zagrają Manu, Komorowski i Ljuboja.

Rozum mówi mi zupełnie co innego niż serce. To drugie sugeruje, że jeżeli warszawiacy pokazali, że umieją ładnie i skutecznie grać w piłkę, to czemu miałoby się nie udać tego powtórzyć na Łużnikach? Ano temu, że Spartak może nie rozegrać już takich kiepskich 45 minut, jak na Pepsi Arena. Poza tym, nie dawałem Legii za dużych szans na wyeliminowanie drużyny z Moskwy, więc mile się zaskoczyłem po pierwszym spotkaniu. Będę się starał być dobrej myśli, choć może to być trudne (tym bardziej, że druga połowa rewanżu pokryje się z losowaniem grup Champions League). Jednak nie mam nic przeciwko, aby niebiosa nam pomogły i wprowadziły zdobywcę PP do fazy grupowej LE.

Znacznie dalej od tego jest Śląsk Wrocław. Wicemistrzowie Polski przegrali sromotnie z nienajsilniejszym rumuńskim zespołem i mają bardzo trudną sytuację, bo w Bukareszcie musieliby strzelić przynajmniej trzy bramki, aby awansować dalej. Trener Lenczyk już powiedział, że jego drużyna leci do Rumunii na honorowe pożegnanie z europejskimi pucharami.

Ja, podobnie jak polskie media, potraktowałem Rapid jako drużynę do przejścia przez ekipę z Oporowskiej. Niestety, poszedłem na „czuja”, nie analizowałem też specjalnie 3. zespołu ligi rumuńskiej poprzedniego sezonu. Okazało się, że jest ona bardzo zgrana, piłkarze świetnie się rozumieją na boisku. Ich zespołowość to atut, który sprawił, że znacznie zbliżyli się do fazy grupowej LE.

W tym meczu, Ślązacy nie stwarzali sobie tak wielu sytuacji bramkowych, jak przeciwko Dundee, czy Lokomotivowi. Jednak lepiej było ze skutecznością, bo strzał Sebastiana Mili znalazł drogę do bramki, a biorąc pod uwagę ile prób oddali gospodarze, to procent celności jest na pewno większy. Niestety, tak pozytywnie wygląda tylko statystyka, ponieważ w rzeczywistości oglądaliśmy nędzną kopaninę w ich wykonaniu.

Brakowało jednego piłkarza, który zrobiłby różnicę. Takiego Rudneva z Lecha, Ljuboji/Radovicia z Legii, czy Meliksona/Małeckiego z Wisły. Teoretycznie taką postacią miał być Johan Voskamp, ale w ciągu 45 minut, jakie spędził na boisku, na bramkę uderzył tylko raz, niecelnie. Liderem mógłby też być Sebastian Mila, który poderwał do walki zespół na początku, ale jego koledzy jakby za nim nie poszli.

Drużyna Oresta Lenczyka będzie osłabiona w rewanżu. Będzie musiała sobie poradzić bez Sebastiana Mili. To duża strata. Ale czy rzeczywiście jadą do Timisoary (bo tam rozegra się rewanż) pożegnać się z europejskimi pucharami? Czy takie powinno być nastawienie godne sportowca? No cóż… z drugiej strony trener Śląska powiedział szczerze, otwarcie i jasno – szans praktycznie nie mamy. Myślę, że warto zaryzykować i od początku zaatakować. Niech Wicemistrz Polski zagra dwoma, trzema napastnikami i niech szuka okazji. Może się to skończyć tragicznie, ale nie będę miał pretensji do nikogo, jeśli chociaż spróbują. Będę miał wonty, jeśli tak się nie stanie.

Ciężko będzie się oglądało mecze rewanżowe zwłaszcza, że podczas drugiej połowy spotkania Legii będzie decydować się układ grup Champions League. Mam nadzieję, że w piątek panowie z UEFA będą mogli wylosować piłeczkę nie tylko z napisem: „Wisla Krakow” ale także co najmniej jeszcze jednej ekipy wywodzącej się z naszej ojczyzny. Nie wygląda to najlepiej, ale jak zwykle w takich momentach budzi się „patriotyzm”…


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl