Niebywała historia! Polacy mistrzami świata w siatkówce!

Polska wygrała z Brazylią 3:1 i zdobyła tytuł mistrzów świata w siatkówce mężczyzn. To drugie złoto Polaków na tym turnieju, poprzednie zdobyliśmy 40 lat temu.

Początek spotkania był dość nerwowy w wykonaniu biało-czerwonych. Niestety Brazylijczycy, grający czwarty finał MŚ z rzędu wykorzystali to w stu procentach. Już po kilkunastu wymianach Canarinhos mieli przewagę czterech punktów (4:8), którą jeszcze zwiększyli przed kolejną przerwą techniczną (11:16). Po wznowieniu gry Polacy wciąż nie mogli sobie poradzić w ataku, nawet pomimo dobrego przyjęcia. W efekcie przegraliśmy tę partię do 18.

Początek drugiego seta należał do Polaków. Na pierwszej przerwie prowadziliśmy jednak tylko 8:7, pomimo faktu wygrania czterech z pięciu pierwszych wymian. W drugiej części rozgrywki na parkiecie istnieli już tylko Polacy, którzy przy zagrywce Karola Kłosa odjechali na 11:8, a potem poprawli na 16:11, Gdy po wznowieniu gry Winiarski zablokował Lucarelliego zdawało się, że losy seta są rozstrzygnięte. Polacy złapali wówczas ogromną zadyszkę i stracili 6 punktów z rzędu. Doskonale zagrywał wtedy Bruno Rezende. Doprwadziło to do dramatycznej końcówki, ale Polacy wyszli z niej obronną ręką. Po podwójnym bloku Nowakowskiego i Wlazłego zrobiło się 22:20 i to wystarczyło, by zrobiło się 1:1. Set zakończył się wynikiem 25:22. W kluczowych momentach na boisku był nasz doświadczony rozgrywajacy – Paweł Zagumny, który wniósł sporo spokoju do gry i pozostał na placu już do końca pojedynku.

Trzecia odsłona była bardzo wyrównana i żadna drużyna nie uzyskała większej przewagi. Polacy odskoczyli na dwa punkty w samej końcówce, gdy po długiej wymianie i sytuacyjnym rozegraniu Karola Kłosa 21. punkt dał nam Michał Winiarski .Gra toczyła się punkt za punkt i zdawało się, że wygramy seta. Niestety wkrótce Wlazły zaatakował w aut i zrobiło się 23:23. Kolejne dwa punkty i całego seta wygrali jednak biało-czerwoni. Set balla dał nam dobrym atakiem świetny tego dnia Mika, a prowadzenia 2:1 zdobyliśmy po autowym ataku Lucarelliego. 

Czwarta partia przyniosla wyrównany i nieco szarpany początek. Na pierwszą przerwę zeszliśmy jednak kolejny raz przy jednopunktowym prowadzeniu, co było dobrą pozycją wyjściową do zadania ostatecznego ciosu. Po wznowieniu rywalizacji, emocje rosły, a wynik wciąż pozostawał jednak na styku. Na drugiej przerwie technicznej biało-czerwoni wygrywali 16:15. Po powrocie do gry to rywale przejęli inicjatywę, prowadzili dwoma punktami i zdawało się, ze dojdzie do tie-breaka. Ostatecznie nie był on jednak konieczny. Przy stanie 21:21 Winiarski skończył kontratak, a po chwili Lucarelli przeszedł linię środkową i mieliśmy prowdzenie 23:22. Po czasie dla Rezende Wlazły zagrał blokiem i rywale kompletnie stracili pomysł na końcówkę seta. Decydującą akcję zakończył najlepszy siatkarz tego turnieju Mariusz Wlazły!

fot. K. Sędzicki


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/