Niech wygra najlepszy – przed finałem PlusLigi

Na ten moment sezonu kibice czekali w wielkim napięciu. Już w niedzielę, w Kędzierzynie-Koźlu, ZAKSA i Resovia stanął do walki o mistrzowski tytuł.

Po emocjach, jakie towarzyszyły nam przez cały sezon na 11 halach siatkarskich w Polsce, nadszedł czas na moment kulminacyjny – wielki finał. W tym sezonie zmierzą się w nim dwie znaczące siły – zdobywca 4. miejsca w Lidze Mistrzów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle oraz mistrz z poprzedniej edycji – Asseco Resovia Rzeszów. Zanim jednak będziemy obserwować poczynania siatkarzy na boisku, prześledźmy raz jeszcze, jak wyglądała ich droga do najważniejszej odsłony rywalizacji.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle tegoroczne zmagania w PlusLidze rozpoczęła od wygranej u siebie 3:1 z Politechniką Warszawską. W fazie zasadniczej sezonu zwyciężyła 12 razy zdobywając 37 punktów, co po tym etapie rozgrywek dało klubowi 3. miejsce w tabeli. Kędzierzynianie w ciągu 72 setów, zdobyli 1662 punkty. Droga do finału podopiecznych Daniela Castellaniego zaczęła się od wygranego 3:0 trójmeczu – z AZS-em Politechniką Warszawską. Choć w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym warszawiacy wykazali się sprytem i wolą walki (spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla ZAKSY), to w kolejnych odsłonach dominowali zawodnicy z Kędzierzyna – dwie wygrane 3:0. Półfinał PlusLigi przypadł na czas rozgrywek Final Four Ligi Mistrzów. Był to niezwykle ciężki okres dla siatkarzy. W pierwszym meczu z Jastrzębskim Węglem – ZAKSA – uważana za faworyta przegrała z kretesem 3:0. W kolejnych spotkaniach jednak pokazała klasę i odrobiła straty, choć nie było to łatwe – wygrała 3:1, 3:2 i 3:1. Najlepszym transferem drużyny okazał się Luiz Felipe Fonteles. Brazylijski przyjmujący zdobył sześć nagród dla MVP, co w klasyfikacji generalnej daje mu 2. miejsce ex aequo z Michałem Łasko (Jastrzębski Węgiel). Oprócz Fontelesa również inni zawodnicy zostali uhonorowani taką statuetką – Antonin Rouzier, Dominik Witczak (po trzy), Jurij Gladyr (dwie) oraz Piotr Gacek, Łukasz Wiśniewski, Grzegorz Pilarz i Paweł Zagumny (po jednej).
ZAKSA od momentu założenia w Polsce profesjonalnej ligi siatkówki trzykrotnie została mistrzem (w sezonach 2000/2001, 2001/2002, 2002/2003), raz wicemistrzem (2010/2011), a w poprzedniej edycji wywalczyła brąz.

Grę Asseco Resovii Rzeszów w tym sezonie można porównać do piosenki zespołu Maanam – Falowanie i spadanie. Spektakularne wygrane zespołu ze Skrą Bełchatów czy Jastrzębskim Węglem przeplatały się z porażkami z kretesem z AZS-em Częstochowa czy Effectorem Kielce. Podopieczni Andrzej Kowala fazę zasadniczą PlusLigi rozpoczęli od pewnego zwycięstwa 3:0 z AZS-em Olsztyn. Na tym etapie rozgrywek udało się  Resoviakom wyjść zwycięsko (podobnie jak ZAKS-ie) z 12 potyczek, co z liczbą 35 punktów, dało zespołowi 4. miejsce w tabeli. Ćwierćfinał z udziałem rzeszowian uznany został za najbardziej emocjonującą do tej pory rozgrywkę. Nie dość, że mistrzowie z poprzedniego sezonu zajęli słabe miejsce po fazie zasadniczej, to jeszcze w 1/4 przyszło im się zmierzyć z wicemistrzami – Skrą Bełchatów. Początkowo w rywalizacji ćwierćfinałowej szala zwycięstwa znacząco przechyliła się na rzecz zespołu Kowala, który wygrał u siebie dwa spotkania. Podopieczni Nawrockiego jednak nadrobili straty ze stolicy Podkarpacia i doprowadzili do piątej odsłony. Obfitujący w zwroty akcji mecz na Podpromiu zakończył się tie-breakiem i wygraną 3:2 Resovii. Kolejnym przeciwnikiem rzeszowian na drodze do finału, była zajmująca 1. miejsce po fazie zasadniczej, z dorobkiem 41 punktów, Delecta Bydgoszcz. Mimo, iż to Galaretki uważano za faworytów rywalizacji, Resovia po pierwszym przegranym 3:2 meczu, odniosła trzy z rzędu zwycięstwa 3:1 i awansowała do finału. Za najlepszego zawodnika w sezonie w składzie rzeszowian można uznać niemieckiego atakującego Jochena Schöpsa (cztery nagrody MVP). Oprócz niego tytuł ten przyznano także Zbigniewowi Bartmanowi (trzy razy), Nikoli Kovačevićowi, Paulowi Lotmanowi (dwa razy) oraz Iganczakowi, Grzybowi, Ticháčekowi i Kosokowi (raz). Od założenia profesjonalnej ligi siatkarskiej w Polsce, Resovia raz została wicemistrzem (2008/2009), dwukrotnie sięgnęła po brąz (2009/2010, 2010/2011), a w poprzednim sezonie zdobyła mistrzowski tytuł.

Przed finałowymi rozgrywkami pewne jest na razie tylko jedno – czekają nas wielkie emocje. Po przeciwnej stronie siatki stanął zespoły z historią, klasą, tytułami i zagranicznymi zawodnikami, którzy wiedli prym w tej edycji PlusLigi. I tak honoru ZAKSY Kędzierzyn-Koźle będzie bronił pewien swojego występu Brazylijczyk – Luiz Felipe Fonteles. Rozgrywający kędzierzynian wystąpił w 72 setach zdobywając 292 punkty. Jego zwinność, zaradność oraz atomowe zagrywki wielokrotnie uratowały zawodnikom Castellaniego skórę. Pomocną dłoń Fontelesowi w walce przeciwko Resoviakom poda Francuz – Antonin Rouzier. Szybka gra atakującego oraz pewność z jaką potrafi przechytrzyć niejeden blok przyczyniły się do zdobycia przez niego 288 punktów w 72 setach. Odpowiedzią Andrzeja Kowala na duet Fonteles-Rouzier będzie zapewne występ Oliega Achrema i Jochena Schöpsa. Achrem zdobył w tym sezonie 317 punktów, natomiast siejący postrach atakujący Niemiec – obecnie najmocniejsze ogniwo Resovii na tej pozycji, ugrał 306 oczek. Spotkanie pomiędzy ZAKSĄ a Resoviakami to też pojedynek dwóch wielkich libero reprezentacji Polski – byłego Piotra Gacka i obecnego Krzysztofa Ignaczak. Wspominając już o kadrze narodowej to trener Andrea Anastasi zapowiedział swoją obecność na niedzielnym spotkaniu.

W gwoli przypomnienia – rywalizacja o tytuł mistrzowski toczy się do trzech zwycięstw (czyli w sumie może odbyć się pięć spotkań). Pierwsze dwie odsłony zostaną rozegrane w Kędzierzynie-Koźlu, gdyż to ZAKSA zajęła po fazie zasadniczej wyższe miejsce w tabeli. Potem rywalizacja przeniesie się na Podpromie. Która z drużyn okaże się lepsza? Dowiemy się już niebawem. Pierwsza odsłona finału w niedzielę o 16.30.

Przewidywane składy drużyn:

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Paweł Zagumny, Antonin Rouzier, Felipe Fonteles, Łukasz Wiśniewski, Marcin Możdżonek, Michał Ruciak, Piotr Gacek (libero)

Asseco Resovia Rzeszów: Paul Lotman, Lukáš Ticháček, Olieg Achrem, Piotr Nowakowski, Grzegorz Kosok, Jochen Schöps, Krzysztof Ignaczak (libero)

Terminarz spotkań:

1) Kędzierzyn-Koźle, 07.04, godz. 16.30, transmisja: Polsat Sport

2) Kędzierzyn Koźle, 08.04, godz. 18.00, transmisja: Polsat Sport

3) Rzeszów, 13.04, godz. 13.00, transmisja: Polsat Sport, Polsat Sport news

4) Rzeszów, 14.04, godz. 20.00, transmisja: Polsat Sport

5) Kędzierzyn-Koźle, 20.04, godz. 18.00, transmisja: Polsat Sport


pubsport.pl
Karolina Wicińska

Oficjalnie studentka dziennikarstwa, a z zamiłowania poliglotka i psycholog sportowy. Wolne chwile spędza wędrując warszawskimi ulicami, a także śledząc na bieżąco wydarzenia związane z piłką nożną, siatkówką, skokami narciarskimi i F1.