Niemieckie Gran Derbi

W Anglii mistrzostwo Manchesterowi United odbierze tylko kataklizm, we Włoszech Juventus ma zaledwie oczko przewagi nad Milanem, w Hiszpanii walka będzie do ostatniej kolejki, a w Bundeslidze o mistrzostwo gra się w środę. Lider Borussia podejmie Bayern Monachium.

W poprzednim sezonie tryumf Borussii w Bundeslidze był nie lada niespodzianką. Wielki Bayern, drużyna budowana na zwycięstwo w Lidze Mistrzów musiała uznać wyższość smyczków z Dortmundu. Ale Bawarczycy tłumaczyli się, że walczyli na trzech frontach, że mieli trudny sezon, że deszcz wtedy padał. W następnym sezonie chcieli się odkuć, kupili najlepszego golkipera, jaki był do wzięcia, poleciała głowa van Gaala i zatrudniono Heynckesa, obiecywali wielkie wiktorie. Póki co sezon jest bardzo dobry. Jest tylko jeden problem, nazywa się Borussia Dortmund. W lidze wyprzedza ich o 3 punkty, a do końca sezonu zostało 5 meczów, w tym jeden miedzy sobą. W finale Pucharu Niemiec  stoczą kolejny pojedynek. W Lidze Mistrzów są w półfinale i na tym pewnie zakończą swój udział, bo wygrać z Realem będzie bardzo trudno, a tym bardziej, że czekają ich wielkie starcia na krajowym poletku.

A w Dortmundzie widać progres, tamten sezon był przepiękny, ale ten jest jeszcze lepszy. Mają dużą szansę na mistrzostwo, puchar, tylko w Lidze Mistrzów trochę nie poszło, ale za rok, moim zdaniem, sprawią sporą sensację.  Dziś stoją przed szansą zdobycia 10 mistrzostwa i  3 Pucharu Niemiec, dorobek wstydliwy, jak na klub z największym stadionem w Niemczech. Ale Borussia to zespół z przyszłością, jej trzon tworzą piłkarze młodzi. Lewandowski, Kagawa, Goetze, ci kopacze będą niedługo rozchwytywani przez najlepsze kluby. W tym tekście nie wspomniałem za wiele o Polakach w Borussi, ale chyba wszyscy wiemy, jakie mamy bogactwo. Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski to gwiazdy Bundesligi, trzeciej ligi świata. To głównie oni mogą zadecydować o najlepszym sezonie w historii stuletniego klubu, co przed Euro 2012 może być sukcesem niewymiernym.

Środowy pojedynek  to wielkie święto w Dortmundzie. Mecz obejrzy 80. tys. osób, szczęśliwcy, bo chętnych na bilety było sześć razy tyle. Kibicowanie Borussi to niemal religia, fanów zazdroszczą im Brytyjczycy i Hiszpanie, powszechnie uważani za maniaków futbolu.  Wicekonsul RP opowiada na łamach dzisiejszej prasy, że miasto ogrania piłkarskie szaleństwo. Trudno się dziwić, bowiem Borussia pisze piękne karty historii, oby długo posłużył im ten przyrząd do pisania.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki

Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.