Nieprzespane noce

Już dziś zaczyna się wielkie piłkarskie święto. Na chilijskich boiskach odbędzie się Copa America. Turniej zapowiada się bardzo ciekawie, więc kibiców nie powinny zniechęcić do oglądania nawet późne pory rozgrywania meczów.

Poprzednia edycja Copa America została zapamiętana głównie z powodu wielkich sensacji. Największych faworytów, a więc Brazylię i Argentynę, wyeliminowano już w ćwierćfinałach. Po złoto sięgnęła reprezentacja Urugwaju, srebro zdobył Paragwaj, zaś z brązu cieszyli się Peruwiańczycy. Tej nocy rozpoczyna się 44. edycja tego turnieju. Od siebie dodam, że jestem wielkim fanem turniejów z udziałem piłkarskich reprezentacji i zawsze Puchar Konfederacji, Puchar Narodów Afryki, Gold Cup, Puchar Azji, Euro, mundiale, czy właśnie Copa America to dla mnie duża gratka. Prawdopodobnie oglądałbym nawet Mistrzostwa Oceanii, gdyby były transmitowane. Po turnieju w Chile mam ogromne oczekiwania, gdyż obecność na boisku takich piłkarzy jak Messi, Neymar, czy Cavani gwarantuje futbol o dużej jakości. Gdybym miał typować faworyta, wskazałbym tym razem na Argentynę. Przed czterema laty, tej drużynie kompletnie się nie powiodło na imprezie organizowanej przed własną publicznością. Jednak w ubiegłym roku Argentyna sięgnęła po wicemistrzostwo świata. Uważam, że obecnie jest to najlepsza drużyna w Ameryce Południowej. Z pewnością ochotę na złoto ma Brazylia, która chciałaby zatrzeć wspomnienia z ubiegłorocznej klęski w półfinale Mistrzostw Świata z Niemcami. Nie wolno zapominać o broniących tytułu Urugwajczykach. O dobry wynik mogą pokusić się także Meksykanie, Kolumbijczycy i, rzecz jasna, gospodarze. Ciekaw jestem też nieco egzotycznej, gościnnie występującej w Copa America, Jamajki. Turniej rozpoczyna się tej nocy. Pierwszy mecz, w którym Chile podejmie Ekwador, rozpocznie się o 1.30 polskiego czasu. Mimo późnych pór rozgrywania niektórych meczów, zachęcam do oglądania. Warto przerzucić się, oczywiście w miarę możliwości. na inny czas. Czekają nas duże emocje.


pubsport.pl