Nigeria eliminuje faworyta

W III ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki, Wybrzeże Kości Słoniowej przegrało z Nigerią 1:2 (0:1). Spotkanie w Rustenburgu miało dość spokojny przebieg, jedynie fragmentami nabierało tempa i emocji.

Przez pierwsze pół godziny obie drużyny tkwiąc w swoich założeniach taktycznych badały się wzajemnie. Zdołały oddać po jednym niecelnym strzale – w 17. minucie uczynił to Cheick Tiote, zaś w 28. Omeruo, który dostał dobre podanie od Ideye.

Później zaczęła się zarysowywać lekka przewaga „Słoni”, które dostawały się coraz bliżej bramki rywala i byli faulowani w okolicach pola karnego. Swoje szanse mieli Toure i Drogba., jednak zabrakło im nieco celności. Podobnej sytuacji nie zmarnowali rywale. Na trzy minuty przed przerwą Emanuel Emenike popisał się potężną bombą z rzutu wolnego bitego z ok. 30 metrów. Piłka przedostała się przez dziurę w murze, a bramkarz WKS, Barry Copa zamachnął się, ale nie trafił futbolówki, która zmierzała do jego siatki. Zatem do szatni reprezentanci Nigerii schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.

Jednakże nie cieszyli się nim długo. Już w 50 minucie srebrni medaliści poprzedniej edycji wyrównali po kolejnym rzucie wolnym. Dośrodkowanie z ostrego kąta Didiera Drogby na gola zamienił Cheick Tiote, który nie był pilnowany w szesnastce, więc mógł sobie pozwolić na „spokojne” uderzenie głową.

Podopieczni Sabri Lamouchiego poszli za ciosem i szukali drugiej bramki, ale w ich akcjach brakowało dokładności w ostatnich podaniach, przez co nie byli nawet w stanie oddać strzału na bramkę Vincenta Enyeamy. Od 60. minuty podobnie wyglądała gra Nigeryjczyków. Obie ekipy za wszelką cenę chciały uniknąć dogrywki.

Skuteczny cios zadała jednak ekipa „Super Orłów”, a właściwie Sunday Mba, który po indywidualnej akcji i strzale z dystansu ponownie wyprowadził swoją reprezentację na prowadzenie. Na nieco ponad 10 minut przed końcem faworyzowana drużyna WKS została postawiona pod ścianą, w którą biła głową już do końcowego gwizdka.

Niespodzianka stała się więc faktem – to Nigeria zagra w środę, 6 lutego o 16:00 w półfinale z Mali na stadionie w Durbanie.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl