No i teraz Rosja!

Zacznę od emocji, jakie mi towarzyszyły wczoraj, które już teraz powoli opadają, bo dziś kolejny mecz, który może wpłynąć na zdrowie wiernych kibiców. Również mnie 😀 Ale to co się wczoraj wydarzyło było niesamowite! Nigdy nie przeżywałem tak jakiegokolwiek meczu, czy to siatkówki czy piłki nożnej lub ręcznej.

Warto podkreślić wielkie zaangażowanie kibiców w kibicowaniu, taka atmosfera jest tylko w Polsce. To również dzięki niej Polacy wygrali. Warto również podkreślić, że fantastyczny mecz zagrał Bartosz Kurek. Grał on już „na oparach” a i tak zapewnił nam to zwycięstwo fantastycznymi atakami. Kuba Jarosz też grał na wysokim poziomie i on też ma udział w tym zwycięstwie podobnie jak cała kadra. I za to należą im się wielkie brawa!

We wczorajszym meczu rozczarowała mnie zagrywka Argentyny, psuli oni ją seryjnie i to dzięki nim wygraliśmy. Warto również podkreślić, że w tie-breaku dali nam 14 i 15 punkt właśnie psując zagrywkę. Z takimi serwami to nie mają co marzyć o pokonaniu Brazylii. Muszą ją poprawić…

Ale dziś mecz chyba najtrudniejszy w tym sezonie Ligi Światowej. Pokonanie Bułgarii czy Argentyny przy tym meczu jest pestką. Rosja (czyt. faworyt obok Brazylii do wygrania LŚ) jest bardzo mocną drużyną, zgraną, i przepisem na pokonanie ich może być jedynie, bardzo mocna i skuteczna zagrywka oraz pasywny i bardzo dobry blok. Jeśli żaden z tym fragmentów gry nie zadziała to będziemy musieli pogodzić się z porażką i meczem o trzecie miejsce.

Wielkie podziękowania należą się dla Bułgarów, bo to w jakim stylu pokonali Włochów przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Brawo.

A już za chwilę a dokładnie za 10 minut Argentyna – Brazylia. I dowiemy się kto będzie pierwszym finalistą.

(Zostało to napisane o 16.50 a nie o 15.50 jak jest napisane na stronie głównej)


pubsport.pl