Nowy etap

„Drugi Mourinho”, „The Special Two”, czyli Andre Villas Boas właśnie rozpoczyna nowy etap swojej kariery trenerskiej. Po rocznym, lecz niezwykłym okresie pracy w FC Porto, przenosi się do Chelsea Londyn.

Uwielbia analizować mecze. Uwagę przywiązuje do każdego, nawet najmniejszego detaliku. Jego mentorem był Jose Mourinho, czyli jeden z najwybitniejszych trenerów świata. Razem pracowali od 2002 , do 2009 roku. Już jako nastolatek nowy trener Chelsea zajmował się fachową analizą. Więcej, już wtedy współpracował z Bobbym Robsonem, czyli ówczesnym trenerem „Smoków”. Co ciekawe, Mou również pracował kiedyś u boku Robsona. Dlatego porównań Boasa do „The Special One” nie brakuje. Boas w 2009 roku, gdy miał zaledwie 32 lata postanowił rozpocząć samodzielną pracę. Zaczynał w Academice Coimbra. W efektowny sposób zdołał uratować ten klubik przed spadkiem. Ale szybko, bo po niespełna sezonie, przejął FC Porto.

Niektórzy mocno powątpiewali w Boasa, mówiąc, że na taki klub jak Porto, to jeszcze za wcześnie. Ale Portugalczyk zaskoczył wszystkich. Chyba nawet Ci, którzy byli bardzo entuzjastycznie nastawieni do początków jego pracy w Porto, się czegoś takiego nie spodziewali. Porto, pod wodzą „The Special Two” grało futbol niezwykle efektowny, atrakcyjny dla kibica, a co jeszcze ważniejsze – bardzo skuteczny. W lidze miażdżyli każdego po kolei, nie patrząc, czy to Benfica, Braga czy może Academica. W Lidze Sagres nie przegrali nawet spotkania. Oczywiście sezon skończyli na pierwszym miejscu. Zaczarowali również Ligę Europejską, gdzie także wygrali.

Boas już mówił, że szykuje zespół na podbicie Champions League. Obiecywał, że postara się, aby przyszły sezon był jeszcze wspanialszy, od tego minionego. Ale nie wytrzymał. Ugiął się pod naporem nazwy „Chelsea Londyn”.

I tu kolejne porównanie do Mourinho. On z Porto w pierwszym sezonie również wygrał Ligę Europejską, a właściwie jej starszy odpowiednik – Puchar UEFA. On również zwyciężył w Lidze Sagres. I wreszcie. On również odszedł do Chelsea. Tylko z jedną, bardzo znaczącą różnicą. Mourinho został na Estadio do Dragao jeszcze rok, w którym sensacyjnie wygrał nawet Champions League. Dopiero po drugim sezonie pracy zawitał na Stamford Bridge. Boas zrobił to już po pierwszym sezonie.

Nowy trener Chelsea na pewno ma umiejętności, odpowiednią charyzmę, kontakt z zawodnikami, by wierzyć, że osiągnie tyle samo, albo nawet więcej(zaczyna znacznie młodziej) niż  „The Special One”. W Chelsea ma na dzień dobry dostać 100 mln na transfery.

Nawet, w razie nie najlepszego startu Boasa, na szybkie zwolnienie nie ma co liczyć. Bowiem Abramowicz, musiał zapłacić horrendalną kwotę 15 mln euro, za to, by Portugalczyk mógł odejść z ekipy „Smoków”.

A więc, jak potoczą się losy Andre Villasa Boasa na Stamford Bridge?


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl