Oby balon nie pękł

Tak jak obiecałem, poświęcę teraz parę zdań komentarza sytuacji polskich skoczków narciarskich. Ogólnie przyjęta opinia głosi, że Polacy powinni w tym roku na skoczniach dominować. Szczególnie dużą uwagę poświęca się zaś rywalizacji drużynowej. Dziś pierwsze sprawdzenie. Daj Boże, aby zaczęło się zgodnie z planem – o 15.

Na nieco ponad godzinę przed startem pierwszego w sezonie konkursu zespołowego, chciałby zrewidować trochę powszechnie obowiązujący nad  Wisłą optymizm. Fajnie, że nasi świetnie pokazali się w Letnim GP, pamiętajmy jednak, że są to zawody z zupełnie innej bajki. Wielu traktuje je z przymrużeniem oka, Polacy ten fakt wykorzystali i mocno spinając się na wszystkie konkursy osiągnęli wyniki, które w normalnych okolicznościach uznalibyśmy za dominację. Słowa tego jednak użyć nie możemy, to by było jakby mistrza świata w piłce nożnej kreować na podstawie wyników meczów towarzyskich.

Kadra skoczków na Kuusamo. Na zdjęciach brakuje Dawida Kubackiego.

To co napisałem wyżej w żaden sposób nie neguje natomiast jednego – w polskiej kadrze nastąpił przełom, dzięki niemu możemy dziś wystawiać siedmiu skoczków w zawodach indywidualnych – jeśli się nie mylę jest to pula maksymalna. Polska reprezentacja to już nie tylko Adam Małysz. To grupa wyrównanych skoczków średniej klasy z wyraźnym liderem. Pompowanie balona, zapowiadanie zwycięstw i dominacji uznaję w tym momencie za nadużycie. Jeśli chodzi o zawody drużynowe to wymagam od naszych oddawania 8 równych skoków w konkursie. W ten sposób regularnie powinniśmy zajmować miejsce 3-5, być może czasem wskakując wyżej.

W rywalizacji indywidualnej nie spodziewam się niczego wielkiego. Najwięcej wymagam od Stocha, to jest już czas by zaczął on regularnie meldować się w pierwszej dziesiątce. Dla pozostałych zostawiam regularne pojawianie się w drugiej serii, możliwie jak najwyżej. Jeżeli tak będzie w rzeczywistości to żadnych pretensji do Kruczka i do chłopaków miał nie będę. Obawiam się jednak, że medialna atmosfera może nie być sprzymierzeńcem  naszych ,,orłów”. Balon napompowano do tego stopnia, że dwóch Polaków w 15 pewnie ktoś uzna za porażkę. Oby więc zwodnicy od początku spisywali się jak najlepiej, bo dobrze wiemy, że opinia publiczna w kraju jest bezwzględna. Najgorsze co w tym momencie mogłoby spotkać tych młodych zawodników to byłaby dziennikarsko-kibicowska nagonka. Dlatego apeluję – nie liczcie, że nagle 3 naszych będzie w 10 czy nawet 5 tak jak to bywało latem.  Nie wywierajmy na nich aż takiej presji.

Co do Adama Małysza powiem krótko. Adam, ty już nic nie musisz, dałeś nam tyle radości, że już niczego od ciebie nie wymagamy. Jedyne co mogę dodać, to tylko tyle, że życzę Małyszowi by po tym sezonie już naprawdę nie było wątpliwości kto jest królem skoczni Hollmenkolen.

Z tym życzeniem żegnam się i zapraszam do kibicowania polskim skoczkom w dzisiejszej drużynówce. Podsumowanie weekendu w Kuusamo prędzej czy później pojawi się w Pubsporcie. Bądźcie czujni. Polecam nasz profil na Facebooku, gdzie na bieżąco wklejamy linki do najnowszych notek i dodajemy różnego rodzaju bonusy.



pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/