Oni nie potrafią gonić

Wczorajszy mecz na szczycie ekstraklasy wzbudził wielkie emocje, jak głosi powszechna opinia najbardziej ucieszył ,,starą gwardię”, czyli Wisłę i Legię, które znajdują się obecnie za dwójką liderów. Czy jednak na pewno pościg za Jagą i Koroną jest tak owocna?

Jagiellonia przewodzi w lidze od 5 kolejki, Korona wiceliderem jest na drugim miejscu od kilku ładnych tygodni, podczas których obroniła się przed bezpośrednimi atakami pretendentów z Gdańska i Bełchatowa. Ostatnie wyniki sugerować by mogły, że  sensacyjni przodownicy pomału będą szykować się do zrobienia miejsca faworytom. Rzeczywistość jest jednak trochę inna. By ją pokazać posłużę się tabelą ekstraklasy sporządzoną na podstawie ostatnich 5 kolejek:

Z zestawienia tego wynika, że Legia, na skutek swojej serii wygranych zyskała najwięcej. Mimo tego, do lidera wciąż traci 5 oczek. To uświadamia nam jak wielkie straty na początku poniósł klub ze stolicy. 4 wygrane pozwoliły na odrobienie zaledwie połowy strat i to w sytuacji lekkiego dołka jaki przydarzył się białostocczanom. Drugi w zestawieniu jest, odmieniony przez Oresta Lenczyka Śląsk Wrocław, jedyny zespół, który w 5 ostatnich spotkaniach nie poniósł porażki. Skupmy się jednak na uciekających i ścigających. Oto Wisła odrobiła zaledwie 2 punkty do Korony i Jagi, Legia 5, Lech ugrał dokładnie tyle samo co zespoły z Kielc i Białegostoku. Do końca rundy 3 kolejki, wydaje mi się, że na czele po tych kolejkach wciąż będą aktorzy z wczorajszego meczu na szczycie. Po zimie nowe rozdanie i o ile trudno spodziewać się kadrowej rewolucji w zespołach Probierza i Sasala, to nie ma gwarancji, że włodarze Legii i Wisły nie zrobią kolejnego zagranicznego zaciągu. ,,Odstrzelą” tych którzy się nie sprawdzili, sprowadzą nowych. Na pytanie czy w 14 kolejek na wiosnę będzie czas na ponowne zgrywanie drużyny odpowiedzcie sobie sami.

Aha i jeszcze jedno. Podobno bez Niedzielana nie ma Korony. W pierwszym z uwzględnionych w tabeli meczów napastnik z Kielc zagrał niecałe 40 minut, od tamtego czasu nie wyszedł na boisko. Zespół pomimo zawirowań i naprawdę wymagających rywali utrzymał 2. lokatę. Powrót ,,Wtorka” może kielczanom wyjść tylko na dobre. Z ogłaszaniem, że Wisła i Legia rozegrają między sobą batalię o mistrzostwo proponuję się zatem wstrzymać. W tym sezonie nie ma żelaznego faworyta, a każdy może wygrać z każdym. Tak, wiem to brzmi banalnie, ale tak właśnie jest. Kluczem do mistrzostwa w takiej sytuacji powinna być regularność, a jak do tej pory nosi ona barwy żółto -czerwone.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/