ORLEN Liga na starcie

Te same rozgrywki, (prawie) te same drużyny, tylko inna nazwa. W piątek wystartowały rozgrywki ORLEN Ligi, czyli po prostu nowy sezon ligi żeńskiej siatkówki w Polsce. Po raz kolejny rywalizacja zapowiada się bardzo interesująco.

W okienku transferowym zbroiły się nie tylko te najmocniejsze ekipy, jak Atom Trefl, czy Aluprof Bielsko-Biała (swoją drogą dwa najbardziej „aktywne” kluby tego lata), ale i te, których, przynajmniej na razie, nie stawia się w roli faworytów do zajęcia czołowych lokat. Co prawda ubyło nam z ligi kilka gwiazd, ale również parę do niej przybyło. Wychodzimy zatem mniej więcej na równo.

Przegląd zespołów zacznijmy od Mistrzyń, Atomu Trefla. W Sopocie nastąpiły ogromne zmiany kardowe – począwszy od trenera (Alessandro Chiappiniego zastąpił Jerzy Matlak) po libero (w miejsce Pauliny Maj weszła Mariola Zenik z Muszynianki i vice versa). Nie ma potrzeby wymieniania wszystkich siatkarek, które przybyły nad morze i stamtąd ubyły. Wystarczy przytoczyć statystyki: tylko dwie zawodniczki z 14-osobowej kadry pozostały po ubiegłym sezonie. To Izabela Bełcik i Dorota Wilk. Czy jest to dobry pomysł właściciela, Kazimierza Wierzbickiego? Osobiście nie jestem zwolennikiem tego typu rozwiązań, chociaż będę kibicował tej drużynie w Lidze Mistrzyń. Jednak boję się, że znów potrzebny będzie jakiś czas, aby poukładać oraz scementować zespół. Cóż, jak mawiają, wszystko wyjdzie w praniu.

W szeregach Wicemistrza, Banku BPS Muszynianki, też nastąpiło kilka zmian, ale nie aż tak wiele, jak u Atomówek. Pożegnano się z holenderskim duetem Wensink – Stam-Pilon, które razem z Mileną Radecką poleciały do Baku. Lecz pojawiły się inne rozpoznawalne postaci, które jeszcze wiosną reprezentowały barwy Mistrza Polski – Paulina Maj oraz Eleonora Dziękiewicz. Do „Mineralnych” dołączyła także znana chorwacka atakująca, Sanja Popović i włoska rozgrywająca, Valentina Serena. Po urlopie macierzyńskim powróci do występów także Ola Jagieło. Mam nadzieję, że sympatycznej przyjmującej nie zabraknie siły i werwy do walki, bo, niewykluczone, że ciężar gry Muszyny będzie spoczywał właśnie na niej.

Jak wspominałem, sporo roszad nastąpiło również w Bielsku-Białej. Od nowego sezonu w barwach tego zespołu grać będą zarówno zawodniczki znane, np. Helena Horka, bardzo ulatentowana (moim zdaniem) Marta Szymańska, a także Ewelin. Jednakże nowy szkoleniowiec, Wiesław Popik, będzie także włączał nowe, młode zawodniczki. Daje się zauważyć, że na Śląsku dba się o przyszłość. Kto wie, może już w najbliższej nastąpi ich pierwszy większy lub mniejszy sukces?

Bardzo podobała mi się transferowa postawa zdobywcy Pucharu Polski 2012, Tauronu Dąbrowa Górnicza. Sprzedano raptem kilka zawodniczek i nie kupiono wiele. Oznacza, to że atutem tejże drużyny będzie zgranie, zespołowość. Podczas trudnych i zaciętych meczów cechy te mogą mieć wagę złota. Liga Mistrzyń? A czemu w niej nie powalczyć? Nie ma tam nic do stracenia, a wiele do zyskania. Poza tym, jak mówi moja nauczycielka języka polskiego: „Jak spadać, to z wysokiego konia„.

Na papierze całkiem dobrze wyglądają również Impel Wrocław i PTPS Piła. Do obu dołączyły ostatnio wielkie nazwiska, jak np. Kim Staelens, Vesna Djurisić, czy Tijana Malesević. Moim zdaniem, jeżeli mielibyśmy szukać czarnego konia w najbliższym sezonie, bylby to ktoś z tej dwójki.

No, chyba, że ligę zawojuje Organika Budowlani Łódź. Jak dla mnie, jest to najbardziej zagadkowa drużyna spośród wszystkich, jakie teraz mamy w ORLEN Lidze. W składzie jest Sylwia Pycia, Ola Kruk oraz Wicemistrzyni Olimpijska z Londynu, Courtney Thompson. Nie ma już za to Luany de Pauli, Joanny Mirek i Kasi Ciesielskiej. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie: czy trener Maciej Kosmol będzie w stanie z tej układanki złożyć silną całość…

Nie jestem w stanie wskazać jakiegoś zdecydowanego faworyta do mistrzostwa. Lata, które spędziłem na oglądaniu siatkówki, zwłaszcza kobiecej, nauczyły mnie, że nic w niej nie jest pewne. Liczę więc na sezon pełen emocji, dramaturgii (ale tylko tej pozytywnej) oraz – a może przede wszystkim – sukcesów na europejskiej scenie. Sezon temu Muszynie i Atomowi udało się wyjść ze swoich grup Ligi Mistrzyń, ale później szybko zakończyły przygodę z tymi rozgrywkami. W najbliższej edycji wystartuje jeszcze Tauron Dąbrowa Górnicza jako zdobywca Pucharu Polski. Jak to będzie? Zobaczymy. Na razie skupmy się na krajowym podwórku, bo także na nim nie powinno na nim może być bardzo ciekawie.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl