Pamiętnik mundialowy (4)

Adam Nawałka nie będzie już trenerem reprezentacji Polski. Musi pożegnać się ze sprawowaniem tej funkcji po nieudanych mistrzostwach świata. Mudnial rzeczywiście był dla jego drużyny fatalny. Selekcjoner nie ustrzegł się błędów. Ale ogólnie jego kadencję trzeba ocenić pozytywnie. Nie będzie przesadą, jeśli stwierdzi się, że był to jeden z najlepszych selekcjonerów w historii naszego kraju.

W Rosji nie wyszło nic. Dwa pierwsze mecze Polacy przegrali w fatalnym stylu. Trzeci wygrali, ale  nie o takie zwycięstwo chodziło. Kiedy walczy się o honor, trzeba pokazać coś więcej niż próbowanie dowiezienia do końca jednobramkowego zwycięstwa nad drużyną, której odpowiada utrzymujący się wynik. Nie było gryzienia trawy. Był piłkarski piknik na murawie i mecz, którego oglądanie sprawiało duży problem.

Jeżeli jednak popatrzymy na całą kadencję Adama Nawałki, musimy przyznać, że była ona bardzo udana. Nie zmieni tego fatalny dla nas mundial. Jako selekcjoner Nawałka wprowadził nas do dwóch dużych imprez. Najpierw wywalczył awans do mistrzostw Europy, potem zaś zdobył przepustkę do mistrzostw świata. W XXI wieku przed kadencją Nawałki graliśmy tylko na czterech dużych turniejach. W jednym z nich (Euro 2012) mieliśmy zapewniony udział jako współgospodarz. Na światowy czempionat wprowadzili nas w tym wieku jedynie Jerzy Engel i Paweł Janas. Awans na Euro wywalczył tylko Leo Beenhakker. Żadnemu z tych trenerów nie udało się awansować do fazy pucharowej. Mistrzostwa Europy przed własną publicznością, kiedy prowadził na Franciszek Smuda, również zakończyliśmy na rywalizacji w grupie.

Nawałka, nie dość, że wprowadził nas na dwie imprezy, to jeszcze na mistrzostwach Europy ugrał z kadrą dużo więcej niż udział w fazie grupowej. Tę fazę reprezentacja Polski przeszła we Francji bez straty gola. Zdołała przebrnąć też przez 1/8 finału. Odpadła dopiero w ćwierćfinale, i to po rzutach karnych, z późniejszym triumfatorem – Portugalią. Takie osiągnięcia trzeba docenić.

W eliminacjach Euro 2016 doszło ponadto do jednego z najważniejszych meczów w historii polskiej piłki. Wygraliśmy z Niemcami, na co czekały pokolenia. Przez tyle lat wydawało się, że to reprezentacja dla nas nie do pokonania. I właśnie w 2014 roku Polacy wygrali. Ten jeden mecz stał się wizytówką Nawałki jako selekcjonera. Nikt o tym meczu nie zapomni. Nie da się go wymazać. I nikt go wymazać nie chce. Oczywiście Nawałka odchodzi z reprezentacji i jest to decyzja słuszna. Zmiany są konieczne. Było to już wiele razy analizowane. Większość osób jest co do tego zgodna.

Zawsze byłem fanem szeroko pojętych zestawień. Najbardziej zestawień historycznych, i to nie tylko jeśli chodzi o sport. Sto najlepszych piosenek, filmów, książek. Uwielbiam tego typu zabawy. Gdybym układał własny ranking trenerów reprezentacji Polski, Adam Nawałka znalazłby się na podium. Pierwsze miejsce zarezerwowane jest dla Kazimierza Górskiego. Trzecie miejsce na mistrzostwach świata oraz złoto i srebro igrzysk olimpijskich wydają się osiągnięciami nie do przebicia. Na drugim miejscu bez wątpienia Antoni Piechniczek. Również wywalczył trzecią pozycję na mundialu. Wprowadził Polskę na dwa turnieje o mistrzostwo świata. Można dyskutować kto zasługuje na trzecie miejsce w rankingu. Kandydatem jest Jacek Gmoch. Ja bym postawił na Nawałkę, ale to już pozostawiam do indywidualnej oceny.

Mistrzostwa świata w Rosji są piękne. Nie brakuje w nich niczego. Wyjątkowej urody gole, wyrównane mecze, sensacje, potknięcia faworytów. Aż trudno sobie wyobrazić pierwszy dzień po mistrzostwach. Oglądanie mundialu stało się wszak czynnością rutynową. Niestety trzeba będzie jakoś znieść pomundialową pustkę, a potem wrócić do szarej rzeczywistości.


SIATKARSKIE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN 2018:

MŚ siatkarzy 2018