Pan Spinacz: piłkarz Azji 2004 za darmo

Polskie kluby szukają głównie zawodników za granicami kraju, co nie jest do końca takie dobre. Ten temat jednak pozostawmy i zwróćmy uwagę na gracza, który był od kilku miesięcy bez kontraktu. Panie, Panowie, piłkarz Azji 2004 roku ? Ali Karimi!

Na początku wyjaśnijmy, że szansa na podpisanie kontraktu z Irańczykiem dla Legii, Lecha, Polonii i innych polskich klubów minęła pod koniec stycznia, gdy zatrudniło go na pięć miesięcy Schalke 04. Wcześniej zawodnik grał, z powodzeniem, w  teherańskim zespole Steel Azin, z którego został podobno wyrzucony za nieprzestrzeganie zasad Ramadanu. Od tego czasu szukał pracodawcy, niestety nikt w Polsce się nim nie zainteresował.

Oczywiście, sprawa wydaje się jasna. Polska liga wciąż nie jest bogata i stąd dla Karimiego, który zarabiał około 1 200 000 zł  za sezon w Iranie mogło brakować ofert. Wątpię jednak, aby  Schalke 04 dało mu podobne pieniądze, szczególnie na okresie próbnym, na jakim obecnie przebywa gracz. Cofnięty napastnik raczej musiał pogodzić się z obniżką wynagrodzenia, więc przy dobrych negocjacjach także i nasze kluby mogły coś z jego pensji urwać.

Karimi grał już w Niemczech, w sezonach 2005-2007 reprezentował barwy Bayernu Monachium. Nie był jakoś szczególnie wyróżniającym się zawodnikiem, częściej wchodził z ławki i starał się swoją kreatywnością rozwijać opcje ofensywne zespołu. Tacy piłkarze są cenni i wie o tym każdy trener, którego piłkarze nie potrafią wykreować akcji pod bramką rywala. W trudnych chwilach moment magii przed polem karnym może się bardzo przydać.

Warto wspomnieć, że doświadczony 32-letni reprezentant Iranu został wybrany piłkarzem Azji w 2004 roku. Był też na mundialu w 2006 roku, gdzie niestety nie błysnął. Stąd może brak poważniejszych klubów w jego CV w ostatnich latach.

Czy Karimi miałby co pokazać w Ekstraklasie trudno prorokować. Na pewno można było się nim zainteresować, bo potencjał w Irańczyku jakiś drzemie. W końcu nie każdy gra na mundialu i nie każdy kopie piłkę w Monachium. Tym bardziej, gdy jest dostępny za darmo.


pubsport.pl