Piękne show w Oberstdorfie, Polacy gdzieś w tle?

59. Turniej Czterech Skoczni zaczęliśmy emocjonującym konkursem w Oberstdorfie. Oby cały cykl był tak piękny, jak te pierwsze zawody.

Może rozpocznę wpis od tego wszystkiego, co nam się nie podobało, czyli od występu biało-czerwonych skoczków. Dawida Kubackiego i Marcina Bachledę raczej pominę, bo i tak mieli małe szanse na wejście do II serii nawet jako lucky losers. Stefan Hula dobrze czuł się tylko w Engelbergu i na kolejne jego dobre występy musimy poczekać co najmniej do Zakopanego? Kamil Stoch miał dużo szczęścia, jego skoki były w ogóle jakieś takie nieudane. Niestety, nie możemy mieć go jeszcze za ?pewniaka? w naszej reprezentacji. A jego zdyskwalifikowany rywal, Rune Velta, skakał dobrze tylko u siebie. Poza granicami Norwegii jest takim przeciętniakiem, a tacy do kadry prowadzonej przez Mikę Kojonkoskiego raczej nie wchodzą. Jednak jest w kadrze na Turniej Czterech Skoczni i musi skakać? Adam Małysz w jakimś sensie uratował honor polskich skoków jedenastym miejscem. Nie widziałem dokładnie jego punktów za wiatr, i tak nie oddały one tego, co stracił przez złe warunki Polak wraz z resztą skoczków z czołówki. Nie oznacza to jednak, że Orzeł z Wisły jest bez formy, ale że ma po prostu pecha. Nie odegra już znaczącej roli w TCS, ale może jeszcze namieszać. Po pozostałych nie spodziewajmy się niczego, może nas zaskoczą.

Pierwsze zawody cyklu zdominował Thomas Morgenstern. Najlepsze odległości pierwszej i drugiej serii mówią same za siebie. Wicelider PŚ, Andreas Kofler po drugim skoku spadł w klasyfikacji i strata między nim, a Morgim zarówno w klasyfikacji całego sezonu, jak i samego Turnieju powiększyła się. Jeśli jesteśmy przy Austriakach, to warto wspomnieć o Manuelu Fettnerze. Wielokrotnie wygrywał zawody Pucharu kontynentalnego, ale ku naszemu zaskoczeniu, to jest jego najlepszy występ w karierze! Jeszcze chciałem zdanie o Wolfgangu Loitzlu. On nie ma swojej genialnej formy sprzed sezonu czy dwóch, dlatego też nie zaskoczyło mnie to, iż nie utrzymał czwartej pozycji po pierwszej serii skoków. Austria już skacze fenomenalnie, a co może się stać w Innsbrucku i Bischofshofen?!

Matti Hautamaeki jest we wspaniałej dyspozycji od początku tego sezonu. Teraz pokazał to wszystkim tym, którzy jeszcze tego nie zauważyli. On może wygrać Turniej Czterech Skoczni! Do zwycięstwa potrzebne tu jest 8 wspaniałych skoków albo 7 i odrobina szczęścia. Tak więc, wszystko zdarzyć się może. Słaby występ zanotował kolega z reprezentacji, Ville Larinto, który przecież wygrał kwalifikacje! Pechowo ułożyło się to dla niego z tymi warunkami. Jeszcze miał za rywala w systemie KO lidera i jak dotąd bohatera sezonu!

Niemcy nie odgrywają w tym sezonie znaczących roli, ale nie wypadało, by żadnego nie było w dziesiątce. Szóste miejsce Freunda i ósme Neumayera. Lepiej mieć taki rezultat niż nie mieć, lecz chyba nie tak wyobrażali to sobie za naszą zachodnią granicą?

Na koniec dumnie wspominam ponownie o Vladimirze Zografskim. Dumnie, bo już w Engelbergu pokazywał się ze świetnej strony, a ja o tym napisałem! Wygląda na to, że w kraju, gdzie śnieg pada raz na kilka lat, mają całkiem przyzwoitego skoczka. Oby tylko jego trenerzy zadbali o dobry rozwój tego dwudziestolatka, bo szkoda byłoby marnować taki talent.

Jak zwykle pracować musi ktoś, żeby odpocząć mógł ktoś – skoczkowie Sylwestra i Nowy Rok spędzą tradycyjnie w Garmisch-Partenkirchen. Nawet na kacu  przyjemnie będzie się oglądać kolejny epizod TCS i PŚ. A jeśli nie, to i tak będziemy mieli satysfakcję, że tradycji stało się zadość.


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl