Piłkarski pan Spinacz: wychowanek Liverpoolu za darmo

Liczba zawodników, którzy mogliby trafić do polskiej ligi za darmo i być może wzmocnić któryś klub, a którzy są konsekwentnie pomijani przez nasze zespoły mnie poraża. Dlatego postanowiłem zainaugurować nowy cykl, w którym wskaże kto jest lub był do wzięcia.

Na pierwszy ogień wybrałem młodego szwedzkiego pomocnika, który od 12 listopada nie jest już bezrobotny. Obecnie zatrudnia go ojczysty klub IFK Norrkoping, które postanowiło wzmocnić swoją linię pomocy za darmo utalentowanym graczem z Premier League.

Astrit Ajdarevic urodził się w Kosowie, ale jest Szwedem i w tym właśnie kraju zaczynał swoją piłkarską przygodę. Niestety młodych graczy w lidze szwedzkiej traktuje się z przymrużeniem oka i często nie pozwala im się zaistnieć dopóki ?nie dojrzeją?. Astrit nie zamierzał czekać i robić za chłopca na posyłki, więc w 2007 roku trafił na testy do Liverpoolu, na których zaimponował na tyle, że ściągnięto go i włączono do kadry młodzieżowej. Piłkarz nie obawiał się ewentualnej klęski w Wielkiej Brytanii, liczył głównie na zebranie doświadczenia. Miał niestety rację i na Anfield Road długo nie pograł. W pierwszym składzie nawet nie zadebiutował, ale w młodzieżowym poczynał sobie przyzwoicie. Na tyle dobrze, że niektórzy Anglicy zaczęli go nazywać ‚nowym Patrickiem Bergerem’, co już według mnie ładnym porównaniem nie jest, bo do Czecha Ajdarevicowi trochę brakuje.


Zawodnik nie rozwijał się chyba na tyle doskonale by go zatrzymać, więc klub zwolnił go w 2009 roku. Piłkarzowi przypałętały się różne problemy z formą, zdrowiem i szkoleniowcami i zaczął spadać coraz niżej w rozgrywkach ligowych w Anglii, biegając w koszulkach Leicester City i Hereford United. Ostatecznie Anglię opuścił jako bezrobotny pomocnik w czerwcu tego roku.

Nie trzeba było długo czekać aż znajdzie się ktoś sprytny, kto ściągnie go do siebie. Tym kimś byli działacze Orebro, którzy wzięli piłkarza na okres próbny do końca sezonu. Ajdarevic odwdzięczył się szybko i w 13 meczach zdobył 5 bramek. Wzrost zainteresowania wychowankiem Falkenberg FF okazał się nieunikniony. Okazję najlepiej wykorzystali działacze IFK Norrkoping i podpisali z Ajdarevicem długoterminowy kontrakt, na co pozwalała mu klauzula w umowie z Orebro. W ten sposób zawodnik znalazł sobie stałe zatrudnienie na jakiś czas.

Czy były młodzieżowy reprezentant Szwecji, który trenował w Liverpoolu nie jest odpowiednim tematem dla polskich klubów? Najwyraźniej, bo nie słyszałem, aby ktokolwiek się nim zainteresował i zaoferował mu nawet testy. Kolejny piłkarz dołącza więc do grona straconych przez polskich skautów, działaczy i trenerów.


pubsport.pl