Plan wykonany. Levante pokonane, Real bliżej Cibeles.

Mecz z Levante na Estadio Bernabeu rozpoczął Roberto Carlos, były lewy obrońca Realu Madryt, uważany za jednego z najlepszych piłkarzy na swej pozycji, grający kapitan i trener Anży Machaczkała (mówi się, że Fabio Capello ma wkrótce objąć ster). Przyniósł szczęście byłej załodze honorowo rozpoczynając starcie. 

Prezes Realu Madryt – Fiorentino Perez wręczył mu miniaturę statuetki Sotero Arangurena i Alberto Machimbarrena, która stoi przed wejściem do szatni. Alberto Machimbarrena zmarł przedwcześnie w wieku 35 lat z powodu gruźlicy. Był liderem Realu Madryt w rozgrywkach Copa del Rey w 1917 roku. Wystąpił w 8 oficjalnych meczach. Sotero spędził siedem lat w Madrycie. Jest symbolem klubu, pierwszym „blanco”. Był pierwszym Argentyńczykiem grającym dla klubu z Madrytu. Rozegrał 60 oficjalnych spotkań.

Przeciwko Levante nigdy nie grało się łatwo. We wrześniu na Ciutat de Valencia gospodarze wygrali jedną bramką. W sumie w trzech ostatnich meczach z Levante Królewscy stracili pięć oczek. Cristiano Ronaldo do dziś nie miał na koncie bramki strzelone Levante w lidze. Po zanotowaniu hat-tricka, na jego liście do odhaczenia pozostaje tylko Betis Sewilla…w którym miał grać od 2007 roku Jerzy Dudek.

W 5 minucie meczu na Bernabeu gospodarze stracili gola po strzale głową Gustavo Cabrala. Z rzutu wolnego asystował Farinos. To nie pierwszy raz, gdy Królewscy tracą pierwsi bramkę i to po strzale główką na swoim stadionie. Błąd w kryciu popełnił Sergio Ramos. Kibice Blancos już przyzwyczaili się do chaotycznej gry i emocji związanych z odrabianiem strat. Chwilę później po strzale Benzemy piłka zatrzepotała w siatce, ale gol nie został uznany wskutek spalonego. Jak wykazały powtórki sędzia niesłusznie zabrał gol Królewskim. Po podaniu piętką Cr7 z półobrotu, piłki nie dotknął Higuain, co wykluczyło offsajd Karima. Jednak była to sporna sytuacja, gdzie dopiero po analizie klatka po klatce można było zobaczyć, że Argentyńczyk nie musnął futbolówki.

Real przypuścił atak i zakotłowało się w szesnastce Levante. Trwało oblężenie pola karnego. Walka rozgrywała się na małej przestrzeni, gdyż goście trzymali się blisko linii i zawęzili obszar gry do minimum wybijając piłkę na bezpieczną odległość, by przegrupować szeregi w linii obronnej. Gospodarze grali  w dziadka przed polem karnym i nic nie wskazywało na zwiększenie tempa. Defensywa rywali męczyła się i miała problem z wyprowadzeniem długich podań do przodu.

Końcówkę pierwszej części spotkania cechowała brutalność, faule, agresja, kartki, symulacje gości, podcinka w szesnastce autorstwa Ramosa, za którą powinien był opuścić murawę, chaos w grze Realu i nieudane zagrania. Piłkarze Martineza skupiali się na oddalaniu zagrożenia od pola karnego i wzajemnej asekuracji. ”Blancos” nie mieli czystej pozycji do strzału. Próbowali prześlizgnąć się przez szczelną defensywę, ale nie mieli szans nawet przy rzutach wolnych.

Na kilka minut przed gwizdkiem Iborra dostał drugą żółtą kartkę za zagranie ręką w polu karnym. Przy walce o wysoką piłkę popełnił techniczny błąd, gdy piłka spadła mu w dłonie. Sędzia z Nawarry nie wahał się ani chwili i osłabił gości, a także podyktował rzut karny. Cr7 się nie pomylił i trafił do siatki ze stoickim spokojem wyrównując wynik. W 50 minucie Ronaldo zaaplikował drugiego gola teamowi Martineza i dał prowadzenie Królewskim strzelając główką. Miał wolne pole nie będąc asekurowanym przez środkowych obrońców. Zaledwie kilka minut później zanotował hat-trick, szósty w tym sezonie. Urwał się obrońcom posyłając mocne uderzenie na bramkę Munuy. Po chwili cieszył się z bramki wraz z Mourinho. Fenomenalny i magiczny gol Portugalczyka padł po posłaniu petardy z dystansu. Futbolówka jakimś sposobem zmieniła rotację i wpadła pod poprzeczkę. Portero był bez szans. Tym samym Cr7 strzelił bramkę numer 4000 na Bernabeu w starciu z rywalami.

Gol Cr7

Mecz wbrew pozorem nie zakończył się przy stanie 3:1.Piłkarze Martineza podnieśli się z kolan i wyprowadzili kontratak. Oscar Serrano zacentrował do Kone, który pokonał Ikera Casillasa, strzelając ósmego gola w sezonie. W 66 minucie na 4:2 podwyższył Karim Benzema. Dostał podanie od Cr7, przyjął piłkę, przeniósł ją na prawą nogę i strzelił w okolice prawego słupka zewnętrzną częścią stopy, technicznie i precyzyjnie z ostrego kąta. Niczym Thierry Henry podkręcił piłkę przykładając stopy do kolejnego kompletu punktów.

To już szósty przegrany mecz Levante na wyjeździe, ostatnio trzy punkty poza domem zdobyli…w październiku. ”Żaby” ostatnie zwycięstwo w ogóle zanotowały 10 grudnia w meczu z Sewillą. Zespół potykał się  m.in z Granadą i Athletic Bilbao. Mimo to klub z Walencji zajmuje czwartą pozycję w tabeli i wciąż liczy się w walce o europejskie puchary.

Zgodnie z planem Królewscy zdobyli trzy ”oczka” i mają dziesięciopunktową przewagę nad FC Barceloną, która potknęła się w starciu z Osasuną. Na 16 kolejek przed końcem bliżej „Campeones” są piłkarze Jose Mourinho. Real może jeszcze dopaść kryzys i mogą oddać tytuł, ale jest to mało prawdopodobne mając na uwadze słabą formę Azulgrany i jej potknięcia poza Camp Nou. 48 punktów pozostało do zdobycia, ale ja już w ciemno postawię na Real, mimo, że historia pokazuje, że Blancos potrafili roztrwonić przewagę punktową, ale było to z zupełnie innymi piłkarzami i szkoleniowcem. Z tamtego składu uchował się jedynie Iker Casillas. W sezonie 2003/04 Valencia zniwelowała przewagę i pod wodzą Rafy Beniteza wywalczyła mistrzostwo.

Przytoczę tu słowa Gutiego : „Ależ lubię oglądać porażki Barçy, Real Madryt mistrzem ligi!”


pubsport.pl
Kasia Bącalska

Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z „dzielnicy”, felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów „do szuflady”. Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu – jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką – rzecznikiem klubu. Od października studentka…..choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.

http://jedenastunamurawie.blox.pl/html