Planowe zwycięstwo Realu. CSKA Moskwa za burtą.

Real Madryt planowo pokonał CSKA Moskwa i oddalił nadzieję zespołu Leonida Słuckiego na grę w ćwierćfinale, przynajmniej w tej edycji. Dwie bramki Cristiano Ronaldo, jedna Higuaina i Benzemy, jeszcze nie dość rozgrzanego, a już notującego 22 bramkę w tym sezonie, zaledwie kilkanaście sekund po wejściu na murawę.

W piątek w Nyonie (Szwajcaria) odbędzie się losowanie drabinki ćwierćfinałów i następnych faz. Hiszpania zwróci swe oczy szczególnie na FC Barcelonę i Real, nie z racji położenia tych klubów na jednym półwyspie,  a możliwego wiosennego klasyku. Hiszpańskie kluby uznawane są za najsilniejsze w ośmiozespołowej wyliczance. Poza nimi o finał na Allianz Arena grać będą: Chelsea, Bayern, AC Milan, Benfica Lizbona, Olympique Marsylia i Apoel Nikozja, 62 w rankingu UEFA! Jak już się przekonaliśmy na miejscu cypryjskiego klubu (?) ,dopóki piłka w grze, wynik jest niepewny. Posługując się terminologią boksu, piłkarze Ivana Jovanovica posłali na deski  Wisłę Kraków,  sekundowali Olympique Lyon, a wcześniej pozbawili marzeń o tytule Porto i Szachtar Donieck. Jak wynika z przebiegu walk, przed czasem wygrali z albańskim KS Skënderbeu Korçë i na swoim stadionie dwa celne ciosy zadali ŠK Slovan Bratysława.

Paradoksalnie klub z Nikozji to multikulturowy klub. W 27-osobowej kadrze mieści się jedenastu Cypryjczyków, ale tylko trzech gra w miarę regularnie. To 35-letni prawy obrońca mogący grać także w linii pomocy Savvas Poursaitidis, 30-latek mający za sobą epizod w drugoligowym niemieckim Carl Zeiss Jena (dziś 3 Bundesliga) – Constantinos Charalampidis  i o dwa lata młodszy napastnik  Nektarios Alexandrou. Na co dzień drużyna mówi ośmioma językami. Wieża Babel? Większość zawodników mówi po portugalsku i grecku, ale dziś  drużyny złożone w większości z obcokrajowców nie są niczym nadzwyczajnym.

Wracając do meczu Realu z CSKA Moskwa, Królewscy po efektownym zwycięstwie  kierują się w stronę ”La Decimy”, ale ktoś z oktetu może zatrzymać rozpędzony pociąg w kolorach ”Blancos”. Kto stanie na drodze w kolejnej fazie i możliwym półfinale dowiemy się za niewiele ponad dobę.

W pierwszej połowie spotkania dwie klarowne okazje na Bernabeu mieli goście, ale miedzy słupkami stał Iker Casillas, który obronił dwa groźne strzały, między innymi Seydou Doumbii z początku spotkania. Wieść niesie, że w ćwierćfinałowym starciu nie zagra Xabi Alonso. Będzie pauzować za żółte kartki, więc ominie go pierwsza część dwumeczu, co znacząco wpłynie na postawę Królewskich. Pan i władca środka pola, mózg zespołu ? wybaczcie mi tą sakralizacje, ale bez niego Real gra jak orkiestra bez dyrygenta i porusza się jak samochód bez silnika. Bask jest niezastąpiony i pokazuje to od czasu przybycia do Madrytu w sezonie 2009/10. Jest jednym z najrzadziej zmienianych zawodników, ma w nogach tysiące minut. Zdarzają mu się słabe mecze, spadki formy związane z przemęczeniem, ale w wyjściowej jedenastce jest swego miejsca pewien. Na dziś statystyki są nieubłagane, pomocnik ma w nogach już 3855 minut we wszystkich rozgrywkach, o niewiele ponad tysiąc mniej niż w pierwszym sezonie Jose Mourinho na Bernabeu. Jednak do końca rozgrywek jeszcze długa droga i Hiszpan może swój dorobek znacząco powiększyć, chyba, że przytrafi mu się kontuzja. W takim wypadku jego nominalnym zmiennikiem powinien być Nuri Sahin, sprowadzony z Borussi Dortmund za 10 milionów euro. Turek tymczasem wciąż czeka na swoją szansę na raz oglądając mecz z perspektywy trybun i nie rzadziej z ławki rezerwowych, gdzie jest  stałym bywalcem.  Prawdopodobnym wyborem Jose Mourinho będą Lass lub Granero, których akcje w hierarchii pomocników stoją wyżej, ale ostateczna jedenastka zależeć będzie od taktyki zespołu i rywala.

Zaciętą rywalizację  o miejsce w ataku stoczą media. Marca i AS mogą się różnić typami, a i my kibice będziemy mieć ”ciężki orzech do zgryzienia”. W meczu z CSKA od pierwszej minuty zagrał Gonzalo Higuain i otworzył wynik meczu strzelając swojego trzeciego gola w Lidze Mistrzów , notując przy tym 100% skuteczność, gdyż na 70 minut gry zanotował jeden strzał i to w dodatku celny. Jednak tuż po jego zejściu z murawy, Karim Benzema zaledwie kilkanaście sekund po zetknięciu z murawą cieszył się z piątego gola w tej edycji Ligi Mistrzów w swoim szóstym meczu. Dotąd częściej szansę w pierwszej jedenastce na spotkania w ramach europejskich pucharów otrzymywał Francuz, ale w meczu z CSKA wchodząc na końcowe minuty  pokazał instynkt rasowego killera. Każdy szkoleniowiec chciałby mieć wybór między dwoma napastnikami w formie, z których każdy ma inny profil, ten pierwszy lepiej spisuje się w polu karnym i grając od pierwszej minuty, zaś drugi uczestniczy w kreowaniu akcji i niezależnie od ilości minut na placu gry wykorzystuje dane mu szanse. Ciężka decyzja czeka Jose Mourinho, ale subiektywnie stawiałabym, że w następnej fazie na szpicy oglądać będziemy ”dziewiątkę”.

Dublet, a zarazem 127 i 128 oficjalną bramkę w 128 meczu w barwach Realu upolował Cristiano Ronaldo. Portugalczyk we wszystkich rozgrywkach tego sezonu ma już na koncie 42 gole. Po strzale o sile petardy z 35 metrów trafił do siatki Czepczugowa. Piłka po koźle osunęła się po rękawicach golkipera i zatrzepotała w siatce. Jednak to nie blisko 80000 kibiców cieszących się z jego bramki było słychać najbardziej, a kilkanaście razy mniej zgromadzonych Ultrasów.  Bernabeu kolejny raz potwierdziło, że mimo prawie wszystkich miejsc zajętych, czasem panuje tam przenikliwa cisza.  Swój entuzjazm prezentowali kibice przyjezdnych, którzy oszaleli po bramce Zorana Tosica. ”Bambi” minął zwodem Pepe i umieścił futbolówkę w okienku. Na więcej nie było stać piłkarzy CSKA, choć Tomas Necid, który mecz rozpoczął w rezerwie  zapowiadał przed spotkaniem, że ustrzeli hat-tricka. Tak przewidywał jego układ astrologiczny. Na niewiele zdały się jego przypuszczenia, bo w końcówce czwartego gola zaaplikował rywalom Cr7. Tym samym CSKA zostało odesłane do domu, po raz pierwszy przegrywając mecz w europejskich pucharach na Półwyspie Iberyjskim.

W równolegle trwającym meczu Chelsea w takim samym stosunku bramkowym rozbiła Napoli, więcej przeczytacie o tym w relacji redakcyjnego kolegi Daniela Flaka


pubsport.pl
Kasia Bącalska
Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z "dzielnicy", felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów "do szuflady". Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu - jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką - rzecznikiem klubu. Od października studentka.....choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.
http://jedenastunamurawie.blox.pl/html