Play-offy, jakich dawno nie było

Tekst ten powinien ujrzeć światło dzienne kilkadziesiąt godzin wcześniej, bo co po niektórzy są już po dwóch meczach w ramach ćwierćfinałów PlusLigi, ale de facto najważniejsze starcie jeszcze się nie zaczęło. 

Lecz najpierw wypadałoby podsumować to, co działo się w fazie zasadniczej. Częściowo poczyniłem to już w siatkarskim podsumowaniu roku 2012, ale nie było jeszcze wówczas wiadomo, jak potoczy się to do 18. kolejki. Chyba mało kto przypuszczał, że na czele stanie bydgoska Delecta, która już teraz powinna dostać nagrodę fair play, bo nawet w ostatnim meczu, przeciwko AZS Olsztyn trener Piotr Makowski wystawił do gry najsilniejszy skład mimo, iż wiedział, że jego drużyna wygra fazę zasadniczą.

Mówi się, że Jastrzębski Węgiel i ZAKSA (pod pretekstem walki w Lidze Mistrzów) nie chciały zająć pierwszego miejsca, aby w półfinale nie trafić na Resovię lub Skrę. Bydgoszczanie zaś nie oglądali się na nikogo tylko walczyli o swoje. A przecież również mają na głowie europejskie puchary – w środę awansowali do półfinału Pucharu Challenge (choć pierwsze spotkanie w Kragujevacu odpuścili, ale zwycięzców się przecież nie krytykuje). W nagrodę otrzymali najniżej notowanego przeciwnika w ćwierćfinale. Myślę, że o półfinałach na razie jeszcze się tam nie myśli.

Udział we wspominanym Pucharze Challenge (jeśli Polska nie otrzyma w kolejnym sezonie żadnej dzikiej karty) może być nagrodą pocieszenia dla drużyny, która zajmie 5. miejsce na koniec sezonu. Jest wielce prawdopodobne, że zajmie je przegrany z pary Asseco Resovia – PGE Skra. Żadna z tych drużyn na razie nie może zaliczyć obecnego sezonu do udanych. Odpowiednio Finał Pucharu Polski i Brąz w Klubowych Mistrzostwach Świata to nie są osiągnięcia na miarę oczekiwań Mistrza i Wicemistrza Polski.

Oba kluby stoją teraz pod ścianą. Kto przegra, tego pewnie czekają poważne rewolucje – zarówno kadrowe (tak, jakby ich nie było przed aktualnym sezonem…) i być może na ławce trenerskiej. To ostatnie tyczy się szczególnie Jacka Nawrockiego, nad którym od kilku miesięcy zbierają się czarne chmury. Podejrzewam, że jeśli nie doprowadzi Skry do medalu, pożegna się z posadą.

Szkoleniowiec bełchatowskiej Skry mówił w wywiadach, że to rywale będą faworytami. Już pojawiły się komentarze, że albo zdejmuje presję ze swoich podopiecznych albo też zaczyna chronić przed ewentualną porażką. Jednak gdy spojrzymy w statystyki, to możemy zobaczyć, że ta jego wypowiedź ma więcej sensu, niż się wydaje. Resovia lepiej radziła sobie z drużynami z czołówki, ale traciła punkty w starciach ze słabszymi ekipami. Lecz druga strona medalu jest taka, że na trzy rozegrane ostatnio mecze pomiędzy zainteresowanymi drużynami, dwukrotnie wygrywała Skra, i to 3:0. Atutem podopiecznych Andrzeja Kowala będzie natomiast ewentualny piąty mecz grany we własnej hali.

Jak widać, największą uwagę przyciąga oczywiście batalia Asseco Resovii z PGE Skrą. W pozostałych parach faworyci są dość wyraźni. Gdyby Politechnika Warszawska utrzymała dyspozycję z pierwszej części rundy zasadniczej, to być może inaczej spoglądalibyśmy na potyczkę z ZAKSĄ. W obecnej sytuacji, dawałbym im szansę na wygranie co najwyżej jednego meczu, pewnie u siebie.

Zespół z Kędzierzyna wychwalać będę jeszcze przy zapowiedzi Final Four Ligi Mistrzów. Miałem to zrobić w piątek, ale ten zapowiadany siatkarski wpis nie doszedł do skutku, bo przez cały dzień czułem… gorącą atmosferę. Tak gorącą, że termometr pokazał 38 stopni…


 ZIMOWE IGRZYSKA 2018 >>

TERMINARZ | KLASYFIKACJA MEDALOWA | MEDALIŚCI | 

Krzysztof Sędzicki

Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż.
Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta… Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał!
Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem – komentatorem sportowym.
Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach – na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam „za kulisami”.

http://sedzik.blox.pl