Po 3 kolejce ekstraklasy [Kontakty Świra]

Trzecia kolejka ligowa była taka, że aż brakuje słów. Jedyny mecz, zasługujący na więcej niż 4 zdania odbył się w piątek w Krakowie. Pozostałe powodowały mniejszą lub większą chęć przespania się. 

Najgorzej było w sobotę. Punktualnie o 13:30 stawiłem się na stadionie w Kielcach, gdzie Korona miała wygrać pierwszy mecz w sezonie, a jej kibice wrócić do dopingu po półrocznym proteście. Udało się tylko to drugie, choć trzeba przyznać, że bez fajerwerków. Los bywa przewrotny – rok temu Koronę typowano do spadku, a została rewelacją, teraz miała być rewelacją, a… aż strach kończyć.

Kontakty Świra za mecz Korona – Lechia:

Był to mecz na żenującym wręcz poziomie. Miałem ochotę nie dać wyróżnienia nikomu, ewentualnie Razackowi Traore za stanięcie na rękach, ale w końcu postanowiłem jakoś nagrodzić gości, którzy wygrali drugi raz z rzędu.

*1 Kontakt:

Ricardinho (Lechia) – za decydującą bramkę
Janicki (Lechia) – miał dużo roboty na prawej obronie, bo często tamtędy atakował jedyny przyzwoity w sobotę koroniarz – Paweł Sobolewski. Przeciw Janickiemu nie mógł jednak sobie poszaleć.
Bieniuk (Lechia) – kupa dośrodkowań w pole karne Lechii i właściwie tylko jedno nie zostało zatrzymane przez obrońców. To zasługa duetu Bieniuk i…
Madera (Lechia) – obaj panowie doskonale radzili sobie z kieleckimi „wieżowcami”: Żewłakowem, Zielińskim i Stano, który większość drugiej połowy spędził w ataku.

PS. Wdzieliście w tym sezonie co „gra” Vuković? A nie mówiłem, że trzeba było brać za niego te 700 tysięcy, które podobno oferowała Legia?

Widzew Łódź nie przestaje zaskakiwać. Wygrał z GKS-em Bełchatów 1:0 i jest liderem z kompletem punktów. Co ciekawe, znów wygrał, nie grając wielkiej piłki. Ot po prostu – strzelił gola i nie stracił. A stracić mógł, bo GKS miał swoje szanse, nie miał za to skutecznego snajpera.

Kontakty Świra za mecz Widzew – GKS:

No i co zrobić z takim meczem? Ci, którzy wygrali kompletnie nie zachwycili, pokonani byli niewiele lepsi…

*1 Kontakt:

Mielcarz (Widzew) – znów czyste konto, znów wygrany mecz itd. Obiektywnie – wiele się nie napracował, ale niech ma…

Baran (GKS) – motorek napędowy akcji Bełchatowa.

Alex Bruno (Widzew) – bo strzelił, a inni nie umieli. Gol w 3. kolejce ekstraklasy 2012/13 to jest osiągniecie jakim niewielu może się pochwalić.

W Białymstoku spotkały się dwie ekipy typowane na rewelacje tego sezonu Jaga i Zagłębie. No i jak to bywa w takich meczach – obyło się bez rewelacji. Łatwiej byłoby pokazać kto zawiódł niż kogoś wyróżnić. Zagłębie mimo przewagi optycznej i liczbowej nie wcisnęło gola i tak oto zrodził się pierwszy wynik bezbramkowy w tym sezonie.

Kontakty Świra za mecz Jagiellonia – Zagłębie:

Oglądałem ten pojedynek od początku do końca i nie zasnąłem w trakcie (nie zawsze mi się udawało w tym tygodniu). Tylko, że i tak jakoś nie mogę sobie przypomnieć kto zasłużył na jakikolwiek Kontakt.

* 1 Kontakt:

Skowron (Jagiellonia) – Podobnie jak u Mielcarza, tylko że ten miał więcej roboty, bo jak nie atakowało go Zagłębie to „asystami” popisywał się Plizga. No, ale udało się dotrwać do końca z 0:0

Abwo (Zagłębie) – szalał na tym swoim skrzydle. Chociaż nic nie wyszalał…

—-

W Poznaniu Lech zremisował z Górnikiem choć mógł i powinien przegrać. Jasmin Burić to jest człowiek, któremu poznaniacy zawdzięczają ten punkt. Bez dwóch zdań. Na tle tej ligowej mizerii Górnik wyglądał w Poznaniu jak mistrz (nie mylić ze Śląskiem). Wrócił Kwiek, dobrze zagrał Nakoulma (choć brakło wykończenia), inni nie schodzą poniżej pewnego poziomu (poziomu przyzwoitości). W Lechu zaś szybko zgasła gwiazda Loverancicsa, czy jak mu tam. Jeden mecz z Ruchem, a potem gorzej i gorzej i gorzej, aż w końcu zlitował się nad nim Rumak. Tak koło 60 minuty.

Kontakty Świra za mecz Lech – Górnik:

** 2 Kontakty: 

Burić (Lech) – jako jeden z nielicznych bramkarzy w tej kolejce nie mógł narzekać na nudę, jako jeden z wielu bramkarzy w tej kolejce zachował czyste konto.

* 1 Kontakt:

Skorupski (Górnik) – jego bronienie zamknęło się w taką klamrę – początek: strzał Ślusarskiego, koniec: strzał Możdżenia, pomiędzy, czyli przez jakieś 80 minut mógłby stać na rękach jak Traore i też nic by nie puścił. Ale te dwie interwencje – cudne.

Arboleda (Lech) – Maniek szczególnie przed przerwą, gdy miał więcej siły, rozbijał ataki gości  perfekcyjnie. Potem trochę osłabł, ale ostatecznie trzeba go ocenić pozytywnie.

Kwiek (Górnik) – dużo widzi, dużo podaje, mało grał. Udany powrót po kontuzji, z meczu na mecz powinno być jeszcze lepiej. I dobrze, tylko pytanie, coś ty chłopie robił tyle lat, że dopiero jak dobijasz do trzydziestki Cię doceniamy?

Nakoulma (Górnik) – tydzień temu wypadł blado przy Miliku, teraz na odwrót. Do pełni szczęścia zabrakło wykończenia dwóch dogodnych sytuacji, które miał.

Mecz mistrza z wicemistrzem to powinno być wydarzenie w każdej lidze. U nas też było, ale nie z powodu cudów na boisku, tylko dlatego, że chyba nigdzie indziej takie starcie nie jest tak żenująco słabe. Ruch miał minimalną przewagę, ale Śląsk wygrał bo Kikutowi zachciało się grać w siatkówkę w polu karnym. Marcin – Ignaczakiem to ty nie będziesz… A Cetnarski idzie na króla strzelców. Pytanie tylko, kiedy Śląsk strzeli gola nie wynikającego bezpośrednio z rzutu karnego?

Kontakty Świra za mecz Śląsk – Ruch:

No i znów ból głowy… Rywalizacja idealnie podsumowująca jedną z najgorszych kolejek, odką prowadzimy Kontakty Świra. Symboliczny Kontakt dla Arkadiusza Piecha, za delikatne rozruszanie tego meczu i na zachętę. Broń Boże nie za skuteczność.

* 1 Kontakt:

Piech (Ruch) – jw.

—-

Do tej pory jak sobie przypomnę wynik poprzedniego meczu Legia – Podbeskidzie to się dziwię i nie mogę tego pojąć. Tak jak nie mogłem pojąć w jaki sposób dziś przez 80 minut Podbeskidzie było bliskie powtórzenia sukcesu sprzed roku. Ale jednak nie powtórzyło.

Co najważniejsze był to wreszcie mecz, który dało się oglądać z przyjemnością. Goście przed przerwą zorganizowali dwie kontry i obie powinny zakończyć się golami. O ile Demjan swoją okazję wykorzystał wyśmienicie, to Adamek trochę „zmaścił” i zamiast 2:0 do przerwy Podbeskidzie prowadziło tylko jednym golem. Legia przeważała cały czas, ale co z tego, jeśli strzał w światło bramki był chyba jeden (kiedy Zajac zbił uderzenie Saganowskiego na poprzeczkę).

Zmiana stron to też trochę zmiana obrazu gry. Gospodarze nie atakowali już z taką pasją i ryzykiem, jakby w obawie przed takimi kontrami jaką zmarnował Adamek w 43. minucie. Z czasem jednak Legia znów zaczęła stwarzać zagrożenie, choć doskonale spisywał się w bramce Richard Zajac. Bramki padły dopiero w końcówce, a zdobyli je – grający świetne zawody Michał Żyro i wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Dominik Furman. W doliczonym czasie na 3:1 podwyższył jeszcze Radović. Warto pochwalić zmiany trenera Urbana. Obok wspomnianego Furmana wprowadził też na plac gry 20-letniego Paragwajczyka Salinasa i ten przez 22 minuty zrobił więcej niż Ljuboja przez 68.

Legia w tym meczu oddała 34 strzały na bramkę! To chyba rekord.

Kontakty Świra za mecz Podbeskidzie – Legia:

** 2 Kontakty: 

Żyro (Legia) – przez cały mecz ciągnął grę swojego zespołu, aż wreszcie trafił i dał sygnał do ostatecznego ataku.

Zajac (Podbeskidzie) – gdyby był remis, byłyby 3 Kontakty, ale i tak do świetny występ, a niektóre parady, gdy jeszcze goście prowadzili – kapitalne.

* 1 Kontakt:

Adamek (Podbeskidzie) – mimo zmarnowania stuprocentowej okazji na gola, to wciąż był całkiem udany występ. Piłkarz, który niedawno jeszcze biegał po pastwiskach piątej ligi dziś przynajmniej dwa razy na luzie ograł Michała Żewłakowa. W sumie można zapisać mu asystę przy golu Demjana na 1:0.

Salinas (Legia) – doskonałe wejście, kilka nieszablonowych zagrań, zabrakło tylko gola.

Furman (Legia) – relatywnie – zrobił mniej dobrego niż inny zmiennik – Salinas, ale strzelił bramkę. Więc chyba sprawiedliwie będzie postawić między nimi znak równości.

Demjan (Podbeskidzie) – za takie uderzenia jak to z początku meczu trzeba chwalić!

Ranking Kontaktów Świra po 3. kolejce:

[table “13” not found /]

PS. 1. Po tym co widziałem w sobotę i niedzielę miałem ochotę podwyższyć noty Wszołka i Teodorczyka do maksymalnych. Szkoda, że nie  grali dziś. Mieliby po punkciku więcej.

PS. 2. Na powrót kieleckich ultrasów tak oto przygotowała się miejscowa policja:

 

Fotka z forum mks-korona-kielce.pl

Po mieście krążą pogłoski, że na mecz z Podbeskidziem szykowana już jest maszyna oblężnicza, 15 armat, 3 katapulty, a wszystkie komendy miejskie dostały już 100 litrowe zapasy soku z „gumijagód”, mającego poprawić sprawność funkcjonariuszy.  Może by tak dla piłkarzy (nie tylko Korony) trochę też starczyło???


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/