Po porażce w Kownie

Wczorajszy mecz między Litwą, a Polską był rozgrywany w (lekko mówiąc) nieciekawych warunkach. Boisko, bardziej przypominało coś w stylu klepiska. Świetnego spotkania, pełnego emocji nie typowałem, ale mimo wszystko spodziewałem się, że po przeciętnej, bo przeciętnej grze Polacy wygrają. Niestety, było inaczej, a Polscy kopacze, bo tak trzeba niektórych z nich nazwać ulegli przeciętnym Litwinom 0:2.

Wynik na pewno nie napawa optymizmem przed następnymi spotkaniami, szczególnie, że gospodarze wczorajszego meczu nie grali w najsilniejszym składzie. Polaków nie ma co usprawiedliwiać, ale mimo wszystko sądze, że gdyby mecz rozgrywany był na normalnym boisku mogłoby to wyglądać inaczej.

W pierwszej części gry Polacy chcieli zagrać podobnie jak z Norwegią, grać spokojnie, podaniami po ziemi i z uwagą na groźne kontry rywala. Litwa Polaków na własną połowę zapraszała, żeby nagle Polaków skontrować. Generalnie nie wyglądało to aż tak źle, ale poszły dwie kontry z których padły dwie bramki, doszła do tego nieporadność niektórych zawodników drugiej linii, nienajlepsze zachowanie Glika i Głowackiego, nawet Sebastian Małkowski powinien się chyba lepiej zachować. Tak to wyglądało w pierwszej części gry.

Na drugą połowę wyszli na boisko Grosicki i wracający do kadry były banita  Peszko. Polacy przeszli na dłuższą piłkę, gra teoretycznie ciut się polepszyła, ale z taką skutecznością nie ma co myśleć nawet o remisie. Jednak mimo sytuacji ciężko było to nazwać grą, więcej było chaosu niż ładnej dla oka piłki.

Zastanawiam się, czemu służą mecze na takim boisku? Nie lepiej byłoby taki mecz rozegrać przykładowo w Gdyni, gdzie murawa na ten moment jest całkiem dobra, stadion też nowy i ładny. Kibiców(tych prawdziwych) było by pewnie więcej.

Napisałem, że tych prawdziwych kibiców było by więcej, no właśnie- tych prawdziwych. Na Litwie za wielu ich nie było. Część z polskich kibiców, którzy wybrali się do Kowna do zwykli chuligani. Liczne zamieszki i bójki przed meczem, w trakcie jego rozgrywania też parę petard poleciało w stronę policjantów- to nie wystawia najlepszej wizytówki polskim kibicom. Co gorsza nie za dobrze wróży to przed Euro 2012.

Jednak grupka tych prawdziwych kibiców była i można było z ich ust usłyszeć chóralne ,,Franek Smuda, gdzie te cuda”- no właśnie gdzie? Czekamy…..


pubsport.pl
Daniel Flak
Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html
http://daniel99.blox.pl