Początek nowego doświadczenia dla nas wszystkich

Już dziś miały się odbyć kwalifikacje do pierwszego konkursu nowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Tradycyjnie zaczynamy w Kuusamo. Będzie to pierwszy sezon od 1994 roku bez jednego z najwybitniejszych skoczków w historii – Adama Małysza.

Brakuje nam go już od momentu, kiedy powiedział, że zakończy karierę. Ja osobiście za nim tęskniłem już podczas konkursów w Lahti, Planicy, czy podczas ostatniego „skoku do celu”. Nie wspomnę więc jak bardzo teraz żałuję, że Adam już nie rozpocznie nowego sezonu… Ale to temat na inny felieton. Od kwietnia obiecuję sobie, iż go napiszę i trzymam się za słowo. Cierpliwości i spokoju mi potrzeba, a to nie takie łatwe.

Rolę lidera naszej reprezentacji ma przejąć Kamil Stoch. Nie chce być nazywany następcą Adama Małysza, więc u mnie może na to liczyć. Porównań do wielkiego mistrza nie uniknie, ale taka jest ludzka natura. Mam nadzieję, że skoczek z Zębu przyniesie nam dużo radości, regularnie zajmując miejsca w czołówce. Niby sezon letni pokazał, że jest w stanie walczyć z najlepszymi, ale staram się brać wyniki z LGP na dystans, bo różnie się potem działo z najlepszymi w tym cyklu w sezonie zimowym. Po prostu kibicuję Kamilowi i już.

Trzymam kciuki za całą naszą reprezentację. Nie twierdzę, że wszyscy muszą być w czołowej dziesiątce, bo drugą Austrią nie będziemy, ale będę zadowolony, jak regularnie 2-3 Polaków będzie skakało po dwa razy w konkursach. Letnie konkursy podsuwają Piotra Żyłę i Macieja Kota jako tych, którzy mogą swoje dołożyć w zimowym sezonie. Nie ufam wprawdzie wynikom z igielitu, ale chciałbym, aby tak było.

Faworyci do Pucharu Świata? Oczywiście stałe grono, czyli Gregor Schlierenzauer, Thomas Morgenstern i może jeszcze Simon Amman, choć ten ostatni chce się skupić na Turnieju Czterech Skoczni, bo tylko tego skalpu mu brakuje (poza mało istotnym Pucharem Świata w lotach). Widocznie wychodzi z założenia: „jak nie teraz, to kiedy?!„. I faktycznie, wygląda ciągle bardzo młodo, ale uwaga, w przyszłym roku stuknie mu trzydziestka.

Wśród pretendentów nie wymieniłem Norwegów, bo są oni wielką niewiadomą. Nowy trener, Alexander Stoeckl przepracował z nimi cały okres przygotowawczy, czekamy na efekty. Latem wyróżniali się przede wszystkim Tom Hilde i młodziutki Anders Fannemel. Ten drugi do Kuusamo nie pojechał, więc najwyraźniej eksperyment jeszcze nie wypalił. Cóż, poczekajmy.

Warto też wspomnieć o Niemcach. W ubiegłym sezonie ciągnął ich Severin Freund, ale 22-latek z Freyung odstawał od reszty kolegów z reprezentacji. Zobaczymy, czy udało się im zmniejszyć stratę do 7. zawodnika klasyfikacji generalnej PŚ.

W tym sezonie brakować nam będzie nie tylko Adama Małysza. Na skoczni nie zobaczymy już nigdy Pavla Karelina, który zginął w październiku w wypadku samochodowym. To bardzo osłabia jego reprezentację pod względem psychicznym, jak i kadrowym. Był on bowiem najlepszym skoczkiem z tego kraju od kilkunastu miesięcy. Pewnie jeszcze nie wszyscy pogodzili się z tą tragedią i nie mogą się po niej pozbierać. To może być widoczne u podopiecznych nowego szkoleniowca – Alexanrda Arefieva.

Pierwszy raz w historii będą też toczyć się zawody kobiet w ramach Pucharu Świata. W całym życiu widziałem tylko dwa konkursy pań – oba na MŚ w Narciarstwie Klasycznym (Liberec 2009 i Oslo 2011). Oczywiście Daniela Iraschko jest pierwszą na liście faworytek do Kryształowej Kuli, ale ja będę kibicował Coline Mattel, bo jest… w moim wieku.

Jest wiele aspektów, które wyjaśnią nam się dopiero po pierwszych konkursach. Niemniej jednak nie mogę się już doczekać, bo strasznie tęskniłem za zimowym skakaniem. Na pewno będą to inne emocje bez Adama, ale trzeba jakoś zebrać się do kupy i żyć dalej. To się w końcu musiało stać. Nowy sezon jest dla nas testem – co znaczy dla nas ta dyscyplina bez Orła z Wisły. Tak więc wsiadamy na karuzelę PŚ i próbujemy bawić się dobrze!

PS. No proszę, nie spodziewałem się, że przypadnie mi zaszczyt opublikowania 1100. wpisu na naszej stronie 🙂 


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl