Podobny scenariusz, poznaliśmy obie role (cz.2 – „miłe złego początki”)

Dziś, w meczu z Brazylią został zastosowany ten sam scenariusz, co dzień wcześniej, ale to my przejęliśmy rolę bohatera, który smutno skończył. Może nie do końca „smutno kończył”, bo wywalczyliśmy awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie, ale mnie jednak bardziej boli porażka z Canarinhos (i to jeszcze w takim stylu) niż bilety do Londynu. 

Po pięknych dwóch setach w wykonaniu Polaków w relacji na żywo przytoczyłem datę ostatniego zwycięstwa naszej reprezentacji nad Brazylią w meczu o punkty. Było to 27 VII 2002 roku, czyli już prawie 10 lat temu. Aż sam się sobie dziwię że to pamiętam, ale mam na to dowody, bo znalazłem swoje notatki w jedym ze swoich pierwszych „pamiętników” (niesłusznie sprzeczałem się ze znajomymi rodziców, czy mecz był w Krakowie, czy Katowicach):

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij w obrazek, aby go powiększyć (i uwierzyć) 😉

Wierzyłem, że jesteśmy w stanie po takim kawale czasu oczekiwań w końcu pokonać ekipę Mistrzów Świata. Bo w końcu „jak nie teraz, to kiedy”? Teraz pocieszam się odpowiedzią: „W Londynie, w finale Igrzysk Olimpijskich”…

Trzeci raz w Pucharze Świata założyliśmy niebieskie stroje, które wielokrotnie były dla nas szczęśliwe. Pokonaliśmy w nich Rosję w 2006 roku, o czym pisałem, wygraliśmy w nich z Brazylią w meczu towarzyskim w sierpniu 2010, pobiliśmy Argentynę i USA w fantastycznym stylu w tegorocznym PŚ także mając na sobie niebieskie koszulki i spodenki. Tak więc musiało się w końcu udać! Niestety…

Zespół Bernardo Rezende wygrał, bo miał Leandro Visotto. Możemy też obwiniać naszych siatkarzy, że się nie potrafili skoncentrować, że przegrali wygrany mecz, ale przede wszystkim to zawodnik Bre Banca Cuneo potrafił skończyć atak wtedy, kiedy jego koledzy nie mogli. Od początku do końca prezentował się na wysokim poziomie. Giba starał się mu dorównać, ale wiele razy się mylił.

Naszą bronią na Brazylię była zespołowość. Obudzili się Bartman i Kurek po wczorajszej niemocy i byli główną naszą ostoją w ataku. Jednak nie zdobyliby tylu punktów, gdyby nie znatkomite piłki grane przez Łukasza Żygadłę. Rozgrywający Trentino znał sposób na rywali, bo z wieloma z nich miał kontakt grając czy to razem w zespole, czy to przeciwko w Serie A1.

Nie zacytuję swoich myśli, gdy straciliśmy prowadzenie 13:8 i przegraliśmy trzecią partię. Widać było, że za szybko uwierzyliśmy w to, że Canarinhos już są pokonani. Nastąpiło rozluźnienie po osiągnięciu celu, czyli zdobyciu punktu na wagę IO. Pojawiają się pytania, czy Anastasi nie spóźnił się nieco ze zmianami – czy nie lepiej byłoby, aby tuż po II przerwie technicznej weszli Kubiak i Jarosz? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi…

Przepraszam, że tak dużo zabrałem Ci czasu Drogi Czytelniku, ale opisanie dwóch takich meczów w krótszy sposób byłoby bardzo trudne. Zrobiłem co mogłem – podzieliłem tekst na dwie części, by wyglądał bardziej zachęcająco. Na szczęście został już tylko jeden, ale za to jaki. Jutro o 03:00 zagramy z Rosją o Puchar Świata! Jeśli zwyciężymy 3:0 lub 3:1, to go zdobędziemy! Zapraszam na relację na żywo, którą poprowadzę z Damianem Ślusarczykiem od 02:55 na naszej stronie! 🙂


pubsport.pl
Krzysztof Sędzicki
Uczeń I LO w Łodzi. Już jako przedszkolak oglądałem transmisje sportowe w telewizji. Kilka lat pograłem w koszykówkę, ale nie spodobała mi się i już pod koniec gimnazjum przerzuciłem się na amatorską odmianę siatkówki i skoku wzwyż. Pasjonuję się wieloma dyscyplinami, przede wszystkim piłką nożną, siatkówką, formułą 1 i skokami narciarskimi. Czasami lubię też pooglądać inne sporty, np. koszykówkę, biathlon, tenisa, snookera, darta... Nie ma tygodnia, żebym czegoś nie obejrzał! Tak, uznawaj mnie za sportowego maniaka! Dobrze mi z tym! W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem - komentatorem sportowym. Póki co, próbuję swoich sił na kilku frontach - na blogu (sedzik.blox.pl), tele-sport.pl, TakSięGra TV i właśnie tu, na Pubsport.pl, gdzie piszę artykuły, felietony, relacje i robię kilka rzeczy, których nie widać gołym okiem, gdzieś tam "za kulisami".
http://sedzik.blox.pl