Polska sztafeta daleko, choć prowadziła na półmetku

W rozegranej w Oberhofie biathlonowej sztafecie 4×6 km, Polki w składzie: Krystyna Pałka, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz i Weronika Nowakowska-Ziemniak, zajęły siódme miejsce. Wygrały Ukrainki przed Francuzkami i Niemkami.

Na pierwszej zmianie polską drużynę reprezentowała Krystyna Pałka. Na otwierające strzelanie przyjechała ona w ścisłej czołówce – tuż obok Niemki i Norweżki. Trudne warunki (padający deszcz i wiatr) źle wpłynęły jej strzelanie – dobierała dwukrotnie i wyjechała na drugą rundę jako siódma – ze stratą 21 sekund do prowadzącej Szwajcarki. Po dobrym drugim strzelaniu (tylko jedno dobieranie) nasza sztafeta była już na drugim miejscu – 17 sekund za Czechami. Za Polką jechała bezbłędnie strzelająca Niemka Bachmann, która na trasie zaliczyła jednak upadek i straciła kilka cennych sekund. Trzecie okrążenie w wykonaniu Pałki było pokazem jej siły biegowej – Magdalena Gwizdoń ruszyła na drugą zmianę mając zaledwie 13 sekund straty do Czeszki Zvaricovej.

Jeszcze przed pierwszą wizytą na strzelnicę podczas drugiej zmiany na czele znalazła się super-szybka Niemka Goessner. Gwizdoń jechała tuż za nią, nieznacznie wyprzedzając Czeszkę. Po oddaniu 5 celnych strzałów jako pierwsza do dalszej rywalizacji przystąpiła Goessner – 13 sekund za nią biegła Polka (1 dobieranie). Trzecia Czeszka traciła już 35 sekund i musiała się bronić przed atakiem Ukrainki, Rosjanki i Włoszki. Układ sił kompletnie zmieniło czwarte strzelanie – Goessner musiała pokonywać dwie karne rundy, Gwizdoń nie wykorzystała szansy na objęcie zdecydowanego prowadzenia i wykorzystała wszystkie naboje. Na szczęście uniknęła dodatkowego biegania i do strefy zmian ruszyła 13 sekund przed grupą pościgową w której były Zajcewa (Rosja), Solemdal (Norwegia) i Valja Semerenko (Ukraina).

Monika Hojnisz wystartowała na trzecią zmianę jako liderka i miała 10 sekund przewagi nad Niemkami. Był to efekt kapitalnego biegu Goessner po jej fatalnym drugim strzelaniu. Jako trzecie zmieniły Ukrainki, potem były Norweżki i Rosjanki – strata tych zespołów nie przekraczała 20 sekund. Polka ruszyła najszybciej z całej stawki i szybko zwiększyła swoje prowadzenie o dodatkowe 5 sekund. Niestety roztrwoniła to upadkiem na groźnym zjeździe, który wcześniej dał się we znaki kilku innym biathlonistkom. W efekcie tego pechowego zdarzenia cała grupa rywalek znalazła się około 10 sekund za jej plecami. Pierwsze miejsce Hojnisz straciła po strzelaniu leżąc, gdy musiała jeden raz dobierać. Prowadzenie objęły wtedy Ukrainki (Olena Pidruszna), ale blisko za ich plecami jechało kilka sztafet w tym Polska. Szanse na podium Monika Hojnisz zaprzepaściła w „stójce” – dwie karne rundy zepchnęły ją na szóstą lokatę z ponad 2-minutową stratą do pewnie prowadzącej Ukrainy.

Dominację Ukrainek potwierdziła kapitalnym występem Wita Semerenko – tylko jedno dobieranie podczas strzelań pozwoliły jej niezagrożonej dojechać do mety. Reprezentująca Polskę na 4. zmianie Weronika Nowakowska-Ziemniak zaczęła świetnie – 5 na 5 dało czwarte miejsce na półmetku ostatniego odcinka. Gdy wydawało się, że Polka powalczy o tę lokatę z liderką PŚ – Torą Berger, przytrafiło jej się fatalne strzelanie w pozycji stojącej. Po dwóch karnych rundach Biało-Czerwone spadły na siódmą lokatę i takie też miejsce zajęły w ostatecznej klasyfikacji.

Wygrały Ukrainki przed Francuzkami, Niemkami, Norweżkami, Rosjankami i Włoszkami. Strata Polek wyniosła 3 minuty i 44 sekundy.

 


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/