Podsumowanie dnia: Pływanie odbiło się od dna

Już po ogłoszeniu kalendarza Igrzysk jasnym było, że ostatni poniedziałek lipca nie przyniesie Polakom wielu medalowych emocji. Nasi reprezentanci startowali dziś licznie, ale bez sukcesów. Największy zanotował Paweł Korzeniowski awansując do finału na 200 m motylkiem.

Wreszcie słońce zaświeciło nad polskimi pływakami, a to za sprawą Pawła Korzeniowskiego. Zawodnik ten, jako pierwszy z naszej reprezentacji przebrnął przez poranne eliminacje i z 11 czasem na 200 m motylkiem awansował do półfinałów. Sztuka ta nie udała się Marcinowi Cieślakowi, startującemu w tej samej konkurencji. W emocjonującym półfinale Korzeniowski zajął trzecie miejsce i popłynie w jutrzejszym finale. Awans zawdzięcza kapitalnemu finiszowi.

Znów spore straty polski sport poniósł na torze wioślarskim. Czwórka podwójna kobiet i tak zachwalana przez komentatorów ósemka mężczyzn, nie przeszły repasaży i odpadły z dalszej rywalizacji. Jedynie żeńska dwójka Magdalena Fularczyk – Julia Michalska stanęła na wysokości zadania i awansowała bezpośrednio do finału.

Na macie dżudoków i szermierczej planszy Polacy byli tylko tłem dla rywali. Tomasz Adamiec poległ w pierwszej swojej walce z renomowanym Francuzem Hugo Legrandem, a jego los, również w 1/16 finału podzieliła szpadzistka Magdalena Piekarska, mimo że rywalizowała z przeciwniczką w swoim zasięgu. W łucznictwie, już w pierwszym pojedynku odpadła Małgorzata Piekarska, choć i ona miała arcytrudną rywalkę z Chin.

Po porażce siostry, niespodziewanie Urszula Radwańska stała się największą gwiazdą polskiej ekipy tenisowej. Krakowianka miała jednak w drugiej rundzie potwornie ciężką przeciwniczkę – samą Serenę Williams. Polka dość gładko przegrała pierwszego seta 2:6, ale w drugim postawiła rywalce trudniejsze warunki. Do pewnego momentu (3:3) można było mieć nadzieję na ciekawą końcówkę seta, ale Ula okazała się bezradna wobec siłowego tenisa Sereny i przegrała 3:6.

Dużo lepiej było wieczorem, kiedy w parze z siostrą, Radwańska pokonała słowacki duet Hantuchova – Cibulkova 6:2 6:1. Polki Pewnie awansowały do drugiej rundy, gdzie zagrają z najwyżej rozstawioną parą Liezer Hubel i Lisa Raymond. Mecz jutro 0 16:30.

Jedną z nielicznych dyscyplin, w której reprezentanci Polski do tej pory spisują się bez zarzutu jest kajakarstwo górskie. W poniedziałek awans do półfinałów wywalczyła męska dwójka kanadyjkarzy. Szczepański i Pochwała  zajęli piąte miejsce w kwalifikacjach. 9 lokata i awans do półfinału to natomiast dzisiejszy wynik kanadyjki Natali Pacierpnik.

Kiepsko wiodło się dziś naszym badmintonistom. Nadia Zięba i Robert Mateusik po zaciętej, trzysetowej walce polegli w starciu z duńską parą rozstawioną z numerem czwartym – Pedersen/Fischer. Polacy w ostatnim meczu zmierzą się z niżej notowanymi Kanadyjczykami i wciąż mają szansę na wyjście z grupy. Dobrze swój mecz zaczęli Michał Łogosz i Adam Cwalina. Prowadząc w setach 1:0 i zbliżając się do końca drugiej partii, musieli jednak zakończyć mecz, z powodu kontuzji Cwaliny. Wynik zakwalifikowano jako 0:21 o:21 na korzyść  Tajlandczyków Isary i Jongjita, co oznacza, że nasz debel nie ma już szans na wyjście z grupy i nie wiadomo czy zagra w ostatnim spotkaniu tej fazy. Mecze singlistów – Kamili Augustyn i Przemysława Wachy odbędą się późnym wieczorem. Informacje o wynikach podamy o poranku, bądź w naszej relacji LIVE.

O 22 zaplanowano mecz ostatniej szansy dla naszych siatkarzy plażowych – Mariusza Prudla i Grzegorza Fijałka. Nasi zmierzą się z Amerykanami Gibbem i Rosenthalem.

Przeciętnie żeglowali dziś Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki, którzy w klasie Star spadli z  3 na 8 miejsce po 4 wyścigach.

Do niecodziennej sytuacji doszło w półfinale szpadzistek. Pod koniec półfinału Shin (Korea Południowa) – Heidemann (Niemcy), było 5:5. Na zegarze pozostawała jedna sekunda. Przez trzy próby wznowienia walki zegar nie ruszył, a wynik pozostawał bez zmian. Za czwartym razem Niemka zadała decydujące trafienie, ale pojawiły się wątpliwości czy zmieściła się w owej jednej sekundzie. Po ponad półgodzinnej dyskusji wśród sędziów, ostatecznie trafienie zaliczono. Koreanka zdruzgotana takim obrotem spraw nie chciała opuścić planszy. Ostatecznie stanęła do walki o brąz, ale nie dała rady Chince Sun. Złoto przypadło Ukraince Szemjakinie.

W klasyfikacji medalowej po trzecim dniu nadal prowadzą Chińczycy z ośmioma złotymi medalami na koncie.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/