Podsumowanie Ekstraklasy

Tegoroczne rozgrywki polskiej ekstraklasy dobiegły końca. Znowu, nasza liga poziomem nie zachwycała.

Dużo mieliśmy przypadku, zwłaszcza w kontekście awansu do pucharów. Tabela była spłaszczona  i niestety – jak już kiedyś pisałem – nie jest to spowodowane tym, że nasze drużyny stoją na wysokim i równym poziomie. Owszem, można powiedzieć, że nie ma wielkich różnic między drużynami, ale niestety – to tylko słabość naszej ligi, bo te drużyny wcale nie stoją na wysokim poziomie, tylko co najwyżej, przeciętnym.

Na szczęście, jest też jeden, duży pozytyw w tej całej mizerii polskiej ekstraklasy i w ogóle polskiej piłki – a mianowicie są to stadiony. I wcale nie chodzi tutaj o zamykanie stadionów, co jest w moim mniemaniu i zapewne nie tylko moim, rzeczą nienormalną i chorą. To jest oczywiście negatyw i to wielki. Tym pozytywem są oczywiście nowe, piękne stadiony, z dużą pojemnością, co powoduje, że, choć w tym aspekcie, zmniejszyliśmy dystans do europejskiej czołówki. Frekwencja na naszych stadionach wzrosła – uwaga – o 67 procent. Tylko w sumie co z tego, jeśli te stadiony albo są zamykane, albo nie ma dopingu, bo przecież protest, albo w końcu w ogóle przestaną być one zapełniane, no bo poziom naszej ligi poważnie daje do myślenia, czy warto wydać kilkadziesiąt złotych, żeby obejrzeć, często baardzo przeciętne, widowisko sportowe.

Największym rozczarowaniem tego sezonu były na pewno Lech Poznań oraz Legia Warszawa. ,,Kolejorz” znów nie przyniósł nam wstydu na europejskiej arenie, albo wręcz nas zachwycił, wygrywając z Manchesterem City, Salzburgiem i dwukrotnie remisując z Juventusem. Ale ligę, Poznaniacy olali niemiłosiernie. Kilka meczy, było po prostu – przez podopiecznych Bakero, czy wcześniej Jacka Zielińskiego – absolutnie odpuszczonych. Na europejskim podwórku chcieli się pokazać, wypromować, zasuwali najintensywniej jak się da, a wraz z ligą, przychodziło rozprężenie. Zapewne Poznaniacy myśleli, że i tak awans do pucharów uzyskają, czy to przez ligę, czy to przez Puchar Polski. Ale się nie udało i nadeszło wielkie rozczarowanie – Lecha nie zobaczymy w przyszłym sezonie ani w Lidze Europejskiej, ani tym bardziej, w Lidze Mistrzów. Ale gracze ,,Kolejorza”, sami są sobie winni. Sezon skończyli na piątej pozycji.

Z kolei Legie, zobaczymy w przyszłym sezonie w Lidze Europy, ale to i tak nie zmienia faktu, że ekipa ze stolicy rozczarowała. Miała być drużyna marzeń, ze stadionem, kibicami, wielkimi ambicjami. No i jest stadion i są kibice, ale jest bardzo duży problem z piłkarzami. Transfery, za bardzo duże jak na polskie warunki pieniądze, okazały się kompletnymi niewypałami.  W lidze, Legia zajęła trzecie miejsce  i wygrała Puchar Polski. Ale w jakim stylu to trzecie miejsce? Gra brzydka dla oka, no i dodatkowo, aż jedenaście meczów w plecy. Podopieczni Skorży zaczęli regularniej wygrywać dopiero wtedy, gdy presja  z nich już została zdjęta, po wygraniu PP.

Na miano pewnego rodzaju rozczarowania, zasłużyła sobie również Polonia Warszawa. Prezes Wojciechowski znów władował spore pieniądze przed sezonem, żeby wreszcie ta Polonia bardzo poważnie włączyła sie do walki o najwyższe cele. Jednak skutek, był taki jak zawsze –  rozczarowanie i dopiero siódma pozycja w lidze.

Do I ligi spadają Polonia Bytom i Arka Gdynia. Wiele wskazywało na to, że to Cracovia będzie ,,czerwoną latarnią” ligi, na zakończenie sezonu. Statystyki ekipy spod Wawelu, pod wodzą Ulatowskiego, wołały o pomstę do nieba, były wręcz dramatyczne. Wszystko się zmieniło, gdy zespół objął Jurij Szatałow. Cracovia na wiosnę, była jedną z najlepszych (!) drużyn ligi. ,,Pasy” często grały widowiskowo, efektownie, ale i tak – pecha nie zabrakło, chociażby w końcówkach kilku spotkań. No i jeszcze te nieszczęsne wyjazdy, czyli prawdziwa pięta achillesowa Cracovii. Jednak, plan utrzymania się powiódł.

Spadła, za to  – tak jak  już wspominałem – Polonia Bytom. Klub, na pewno z dużymi tradycjami i osiągnięciami. Jednak problemy finansowe i mały potencjał kadrowy sprawił, że ekipy z Bytomia w przyszłym sezonie ekstraklasy, nie zobaczymy. Nawet, gdyby Polonia zdołała się utrzymać, to bardzo prawdopodobne, że i tak nie dostała by licencji na grę w ekstraklasie w sezonie 2011/2012. Mam nadzieję, że ta drużyna nie skończy tak, jak wodzisławska Odra.

Arki Gdyni, również mi trochę szkoda. Przecież, dopiero co powstał tam nowy, około 15- tysięczny stadion. Ale widmo spadku nad klubem z Gdyni, wisiało również już w poprzednich sezonach.

Mistrzem, oczywiście Wisła. Na pewno, mistrzostwo zdobyła w stu procentach zasłużenie. A sytuacji wcale nie mieli łatwej. Latem, kompletna rewolucja kadrowa, zimą doszło kolejnych pięciu graczy i kilku odeszło. Na pewno ciężko było to wszystko zgrać, ale trener Maaskant poradził sobie bardzo dobrze. No i na wielką pochwałę zasłużył sobie również, drugi człowiek z Holandii w Wiśle, Stan Valckx. To on, do ekstraklasy ściągnął takie perełki jak Melikson, Pareiko czy Genkov. Do tego jeszcze dochodzi Jaliens, który również jest solidnym zawodnikiem i na środku obrony ma pewne miejsce  oraz Sivakov, który miejsca pewnego w składzie nie ma, ale również nie można powiedzieć, że Białorusin jest niewypałem transferowym. A to wszystko, w jedno okienko transferowe.  Teraz, zapewne będą kolejne wzmocnienia mistrzów polski, no bo przecież nadchodzi czas zbrojeń przed tą wymarzoną Champions League.

Kompletną rewelacją rozgrywek, był wrocławski Śląsk. Pod wodzą nestora polskich trenerów, który mimo wieku już siedemdziesięciu lat, zdobył ostatnio nagrodę trenera roku polskiej ekstraklasy, Śląsk zdobył wicemistrzostwo kraju. Lenczyk, ekipę z Wrocławia obejmował po siedmiu kolejkach. Wtedy, Śląsk miał na koncie zwycięstwo, remis i – uwaga – pięć porażek. Nikt się nie tego nie spodziewał, kibice Śląska nawet o tym nie śnili, a tu proszę – taka niespodzianka i historyczne wicemistrzostwo. A wszystko dzięki niesamowitemu zdyscyplinowaniu w defensywie, wrocławskiej ekipy, dzięki niesamowitym kontrom, dzięki tej skuteczności. Ciekaw jestem, jak podopieczni Lenczyka poradzą sobie w Europie.

Moja jedenastka sezonu(uwzględniam również tych, którzy odeszli zimą, lub zimą przyszli):

Pareiko – Rzeźniczak, Vrdoljak, Dudu – Małecki, Melikson, Kazimierczak, Mierzejewski, Kirm – Rudnevs, Frankowski

 

Pozycja Punkty Mecze
1.Wisła Kraków (M) 56 30
2. Śląsk Wrocław 49 30
3. Legia Warszawa (PP) 49 30
4. Jagielonia Białystok 48 30
5. Lech Poznań 45 30
6. Górnik Zabrze 45 30
7. Polonia Warszawa 44 30
8. Lechia Gdańsk 43 30
9.Widzew Łódź 43 30
10. GKS Bełchatów 40 30
11. Zagłębie Lubin 39 30
12. Ruch Chorzów 38 30
13. Korona Kielce 37 30
14.Cracovia Kraków 29 30
15.Arka Gdynia 28 30
16.Polonia Bytom 27 30

pubsport.pl
Daniel Flak

Mam czternaście lat. Uwielbiam sport, a w szczególności piłkę nożną, w której zakochałem się oglądając w telewizji Mistrzostwa Świata w Niemczech. Od tego czasu regularnie trenuje i gram w klubie, obecnie w Rakowie Częstochowa. Oprócz tego, wielką przyjemność sprawia mi pisanie o futbolu. W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem sportowym. Prowadzę bloga, na którego serdecznie zapraszam: http://daniel99.blox.pl/html

http://daniel99.blox.pl