Podsumowanie Euro 2012 – komentatorzy i eksperci TVP

Za nami wspaniałe Euro 2012. A więc czas podsumowań, większość wymyśla 11 turniejowe, a ja postanowiłem ocenić komentatorów, ekspertów i realizacje projektu przez TVP. Noty dla komentatorów i ekspertów w szkolnej skali (1-6).

KOMENTATORZY:

Jacek Laskowski 5+ –  Świetny transfer TVP. Wielka szkoda, że doświadczony i uznany komentator dostał słabe produkty. Mecze w „polskiej grupie”, pojedynki w Poznaniu i jeden ćwierćfinał.  Jako jedyny z całej załogi TVP potrafi pociągnąć za język eksperta,  pokusić się o interesującą dyskusje. Wielki luz na antenie, przyjemny głos. Klasa.

***

Dariusz Szpakowski 5- – Jak dla mnie synonim komentatora. Genialny. Porywa wszystkich. Przynajmniej raz na tydzień puszczam sobie jego komentarz. Zawsze, gdy się emocjonuję, przechodzą mnie ciarki i gęba się śmieje. Zarzuca mu się przekręcanie nazwisk, złe czytanie gry. Też mnie to czasem wkurza. Ale jego energiczna relacja przyćmiewa te, czasem wielkie błędy. Mój sąsiad (70 lat) powiedział mi, że chciałby, aby jego ostatni mecz w życiu skomentował  Dariusz Szpakowski. Piękne. Ja mam trochę inne życzenie odnośnie tego pana. Żeby „Szpak” skomentował jakiś duży sukces Polaków, np. wyjście z grupy na MŚ w Brazylii w 2014. Byłoby fantastycznie.
***
Tomasz Jasina
– Nigdy nie lubiłem tego sprawozdawcy, ale przekonałem się do niego. Ciekawa analiza gry, jako były piłkarz dobrze orientuję się, co dzieje się na boisku. Na prawdę zrobił duży postęp. Trochę nudny głos, ale jego relacja może się podobać.

***

Michał Zawacki 4 – Wielki potencjał. Jak przy Laskowskim – powinien dostać coś więcej niż trzy mecze grupowe. Dobra dykcja, umiejętnie czyta grę. Przed nim wielka przyszłość.

***

Maciej Iwański 2  -Nudny, przewidywalny. Gada cały czas bez sensu. Zapożyczył styl komentatorów z Ameryki Południowej, co na polskim gruncie jest pretensjonalne i wywołuje politowanie. Jak dobrze, że przypomina o tym, iż wszystkie mecze UEFA Euro 2012 na antenie TVP. Bo już miałem ich szukać na TVN Style. Nie wiem jakim cudem otrzymuję tyle meczów.

***

Jacek Jońca 1+  – Żenada. Pseudo komentator. Jego wątpliwe umiejętności sprawozdawcze nie pokrywają się w żaden sposób z wymaganymi w tym zawodzie. Ślamazarnie buduje zdania, przeciąga je, jedno zdanie pojedyncze zajmuje około pół minuty. Nigdy nie powinien zostać dopuszczony do komentowania. Jak dobrze, że dostał najlepszego eksperta (Jacka Zielińaskiego) i bardzo emocjonujące mecze. Tragedia. Etat w TVP ma dzięki wszechstronności. Jest lektorem magazynów, a także wydawcą „Sportowego Wieczoru”  „Sport-Telegramu” i innych wiadomosći sportowych emitowanych na antenach TVP.

EKSPERCI:

Jacek Zieliński 5 – Bezsprzecznie najlepszy ekspert. Świetnie czyta grę, inteligentnie analizuję, co dzieje się na boisku. Fachowe informacje, selekcja tego, co najważniejsze. Nie ma słowotoku, dawkuje celne spostrzeżenia. Wielkie odkrycie.

***

Andrzej Juskowiak 4+ 
– Bardzo dobrze odnajduję się w tej roli. Miło się go słucha, celne uwagi odnośnie spotkania, mówi na temat, zwięźle.
***

Rafał Ulatowski 3+  – Nieznacznie lepszy od Żewłakowa, ale jak na trenera ma słabe osądy. Czasami bywa błyskotliwy,  od czasu do czasu powie coś frapującego. Ale ogólnie mało rzeczowych spostrzeżeń.

Marcin Żewłakow 3  – Poprawnie buduje zdania, nie jąka się, mówi na temat. Ale nie jest wyrazisty. Potwierdza tylko to, co zaczyna komentator. Nie ma do końca swojej opinii o tym, co aktualnie dzieje się na boisku. Ale nie jest fatalnie, ba, jest dobrze.

***

Radosław Gilewicz 2+  – Praktycznie  (najczęściej używane słowo tego pana) jest do zniesienia, ale nie zachwyca mnie. Jako ekspert w studiu ok. , ale na stanowisku komentatorskim nie poczyna sobie najlepiej. Tak jak Żewłakow, potwierdza przemyślenia komentatora, niekiedy dołoży coś od siebie. Najważniejsze, że nie przeszkadza oglądać i nie trzeba wyłączyć głosu, co już jest sukcesem.
***

Mirosław Trzeciak 2  – Ma wszelkie atuty, aby zostać jednym z lepszych ekspertów. Jest dobrym obserwatorem, mówiąc kolokwialnie, czuje bluesa, gdy komentuje spotkanie. Jako byłby piłkarz Pampeluny, a obecnie  trener juniorów tegoż klubu dobrze orientuje się w hiszpańskiej piłce i czasami opowiedział o tym, co robi w klubie. Ale Trzeciak ma, tzw. słowotok, czyli dużo mów, co często łączy się z gadaniem bez sensu. Zbyt wcześnie wygłasza osądy o konkretnym piłkarzu albo przedwcześnie skreśla drużyny i w ogólnie uważa się za wyrocznie. Momentami irytuje mnie strasznie, zmusza do wyciszenia głosu. Ale, co ważne, ma własne zdanie i jest oryginalny. Potrafi grać głosem. Umiejętności fonetyczne przewyższają racjonalne wypowiedzi. Chyba nie do końca o to chodzi w roli drugiego komentatora.

***

PS

1. Jeśli chodzi o studio. Pochwalę tylko dziennikarzy z „Rzeczpospolitej”, którzy na tle reszty prezentowali się całkiem przyzwoicie. Reszta gości (prócz Gmocha i Dziekanowskiego) była mdła, nie miała wyrazistej opinii. Bali  się powiedzieć o tym, że Polacy przegrali, bo zagrali słabo. Brakowała mi tylko takiej wypowiedzi: Nasza grupa była bardzo trudna, przecież wyszły z niej dwie ekipy do ćwierćfinału.

2.Co do krytykowanej „Fabryki Wedla”. Moim zdaniem to dobry pomysł. Babcie, panie ze sklepu i inni mniej obcykani kibice pewno chcieli zobaczyć, co myślą „gwiazdy” odnośnie Euro, konkretnych meczów. Ale jeśli powstał program dla takiej grupy osób, to powinno być coś dla reszty społeczeństwa, która pragnęłaby dostać profesjonalne materiały, relacje ze stadionów, felietony, reportaże. Tego zabrakło. A szkoda. TVP nie drążyła tematu. Mieli niesamowity produkt do obsłużenia i tak go spartaczyli.

 


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki

Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.