Klasyk znów na remis, Messi i CR7 w cieniu młodego Francuza

W pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla Hiszpanii, Real Madryt zremisował z FC Barceloną 1:1. Gole zdobyli Rafael Varane i Cesc Fabregas.

Pierwsza połowa mogła rozpocząć się od szokującego ciosu Realu. Już w pierwszej minucie Pique sfaulował Cristiano Ronaldo tuż przed polem karnym. Strzał Portugalczyka z rzutu wolnego, świetnie obronił Pinto.

Przez następne kilkanaście minut, jedna i druga drużyna miały swoje okazje, ale nie były one przesadnie klarowne. Potem Barca mogła objąć prowadzenie gdy, także po strzale z wolnego, w poprzeczkę trafił Xavi. Swoją szansę miał też Jordi Alba, ale jego uderzenie z woleja znacznie minęło bramkę Diego Lopeza. W odpowiedzi, dużo precyzyjniej z powietrza strzelał Benzema – tu także skończyło się tylko na strachu – piłka trafiła w boczną siatkę.

Bardzo ciężko było wskazać najlepszego aktora pierwszej odsłony tego pojedynku, łatwiej wytypować było za to najgorszego. Ricardo Carvalho w ciągu 22 minut popełnił dwa głupie faule, złapał żółtą kartkę i omal nie sprezentował bramki gościom. Po zbyt krótkim podaniu do bramkarza, okazję na trafienie do pustej bramki miał Xavi. W ostatniej chwili piłkę z linii wybił jednak Rafael Varane.

Tuż po zmianie stron wynik został otwarty przez Cesca Fabregasa. Były gracz Arsenalu pewnie wykończył sytuację sam na sam z Diego Lopezem i dał prowadzenie Barcelonie.

Katalończycy mieli swoje szanse, by podwyższyć na 2:0. Najlepszą zmarnotrawił Pedro, który w sytuacji „oko w oko” z Lopezem nie trafił w światło bramki. Kolejną akcję, tym razem z udziałem Fabregasa, zatrzymał w ostatniej chwili Varane. Im bliżej było końca, tym mocniej naciskał Real. Cristiano Ronaldo miał na głowie piłkę na 1:1, ale minimalnie chybił z 5 metrów. Innym razem ubiegł go bardzo dobry dziś Pique. Wyrównanie przyszło dopiero 9 minut przed końcem. Varane wyprzedził Pique i Fabregasa, a potem strzałem głową z 10 metrów zaskoczył Pinto.

To nie był jednak koniec emocji – Barcelona spróbowała zadać decydujący cios i była tego bardzo bliska. W 88. minucie interwencję meczu zaliczył Lopez, który wybił na róg strzał niepilnowanego Alby.

Doliczony czas gry należał do Realu, który mógł przechylić szalę na swoją korzyść. Thiago Alcantara ubiegł jednego z rywali, przymierzającego się do strzału z bliskiej odległości. Genezą tego zagrożenia była dobra centra z rzutu rożnego. Sekundy potem Puyol zablokował strzał Mesuta Oezila. To była ostatnia akcja tego spotkania.

W drugiej parze półfinałowej zmierzą się Atletico Madryt i Sevilla. Rewanż na Camp Nou odbędzie się 27 lutego.


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/