Ogrom okazji i zero goli – remis Malagi z Borussią

W meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów Malaga zremisowała bezbramkowo z Borussią Dortmund.

W podstawowym składzie Borussii pojawili się Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek. Kontuzjowany Kuba Błaszczykowski nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych.

Od początku spotkania trwała ostra i wyrównana walka. Pierwszą okazję mieli gospodarze, ale strzał Javiera Savioli z ostrego kąta minął bramkę Borussii. W odpowiedzi goście wyprowadzili kontrę, po której sam na sam z bramkarzem Malagi stanął Mario Goetze. Niemiecki piłkarz przegrał jednak ten pojedynek z Willym Caballero.

Pięć minut potem BVB znów przeprowadziło szybki atak i znów doprowadziło Goetzego do doskonałej sytuacji na bramkę. Po raz drugi górą był jednak Caballero.

Przez kolejny kwadrans Malaga grała wręcz fatalnie i kompletnie oddała inicjatywę mistrzowi Niemiec. Przyjezdni stworzyli jeszcze kilka groźnych akcji, ale nie potrafili otworzyć wyniku.

Ostatnie 10 minut pierwszej połowy to już bardziej wyrównana gra. Co najważniejsze – wzrosło też tempo przeprowadzanych ataków, przez co mecz mógł się podobać. W 39. minucie prawą stroną przedarł się Joaquin, a jego dośrodkowanie niepewnie sparował Waidenfeler. Na szczęście dla gości do futbolówki nie dopadł Javier Saviola.

Gospodarze chcieli pujść za ciosem i 3 minuty przed przerwą znów zmusili bramkarza żółto-czarnych do interwencji. Po rzucie rożnym groźnie główkował Jeremy Toulalan. To nie był koniec emocji w tej części spotkania – Caballero w 45. minucie miał ogromne problemy z wybronieniem potężnego kopnięcia z dużego dystansu, które wykonał Sebastian Kehl.

Druga odsłona rozpoczęła się od równie pasjonujących wydarzeń. W 46. minucie sędzia puścił płazem jednemu z graczy Malagi zagranie ręką we własnym polu karnym, uznając je za przypadkowe. 60 sekund później idealną sytuację miał Robert Lewandowski, ale nie trafił czysto w piłkę, będąc zupełnie niepilnowanym dziesięć metrów przed bramką.

Potem dynamika pojedynku nieco spadła – na kolejną wartą odnotowania akcję trzeba było czekać do 65. minuty, kiedy to Goetze po raz trzeci zmarnował „setkę”, strzelając z bliskiej odległości obok bramki.

Mogło się to zemścić bardzo szybko, kilkadziesiąt sekund później Weidenfeller z ogromnym trudem odbił potężny strzał Isco z kilkunastu metrów.

Do ostatniego gwizdka arbitra na murawie działo się już mniej i spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, który jest nieco korzystniejszy dla Borussii. Niemcy mają jednak prawo być zawiedzeni, gdyż zmarnowali całe mnóstwo okazji, które powinni byli zamienić na bramki.


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/