Bez wiary i walki – smutne pożegnanie

Węgry awansowały do ćwierćfinału MŚ w piłce ręcznej. W Barcelonie Madziarzy rozbili Polaków 27:19 i w walce o strefę medalową zmierzą się z Danią.

Pierwsza połowa to od początku do końca spektakl wybitnie defensywny. Jedna i druga obrona doskonale utrudniała przeciwnikom zdobywanie bramek, co zaowocowało niskim wynikiem do przerwy. Węgrzy prowadzili 10:9, choć po kwadransie to Polacy mieli dwa gole przewagi (6:4). Niestety przestój Biało-Czerwonych i trzy bramki z rzędu zdobyte przez rywali, odwróciły rezultat. Pod koniec Polacy zdołali jeszcze strzelić bramkę kontaktową. Zadaniem do wykonania na drugą połowę było przede wszystkim zwiększenie skuteczności i dokładniejsza gra w ofensywie. Drużyna Bieglera, przez niedokładność i błędy straciła kilka dogodnych okazji na zdobycie bramek. Na półmetku rywalizacji, w zespole próżno było szukać lidera strzeleckiego – aż trzech graczy miało po 2 gole na koncie. U Madziarów prym wiódł zdecydowanie Gergo Ivancsik, który czterokrotnie zaskoczył Sławomira Szmala.

Koszmar zaczął się tuż po wznowieniu gry. W defensywie grali wtedy już tylko Węgrzy, podobnie zresztą jak w ataku. Podczas gdy Biało-Czerwonym zdobycie jednego gola zajęło sześć minut, rywale zdążyli ich wrzucić już trzy. Z każdą kolejną minutą coraz bardziej widoczna była różnica poziomów między drużynami. Gdy strata sięgnęła sześciu goli, jasnym było że po tym meczu trzeba będzie żegnać się z turniejem. Doskonała, aktywna i ruchliwa obrona Węgrów wybiła Polakom z głowy marzenia o ćwierćfinale. Wynik końcowy 27:19, jest jak najbardziej sprawiedliwym i obrazuje dystans jaki dzieli nas od najlepszych drużyn globu, zamazany przez niezłe występy w grupie. Dość powiedzieć, że z „naszej” grupy C, tylko Słowenia zdołała awansować do 1/4 (wygrana z Egiptem 5 bramkami). Serbia i Białoruś, z którymi toczyliśmy wyrównane boje, podobnie jak my, nie podjęły walki z Hiszpanią i Chorwacją.

Jedynym jasnym punktem polskiej ekipy był Bartosz Jurecki, zdobywca 5 goli, legitymujący się stuprocentową skutecznością rzutów. U rywali błyszczała większość szczypiornistów, ale Gabor Csaszar miał jedną bramkę więcej, a siedem trafień zaliczył Ivancsik.


pubsport.pl
Pubsport.pl
Pubsport.pl - wiadomości sportowe i publicystyka. Zapowiedzi i podsumowania meczów piłki nożnej, tenisa, sportów zespołowych oraz zimowych. Relacje na żywo! Wpadnij pogadać o sporcie!
http://www.pubsport.pl/