Podsumowanie pierwszej połowy rozgrywek NBA. Część pierwsza.

Już niemal wszystkie zespoły rozegrały przynajmniej połowę spotkań w tym sezonie (oprócz Indiany, Milwaukee, Phoenix, Sacramento) więc postanowiłem podsumować ten pierwszy okres w NBA. Na początek ranking drużynowy (, później nagrody indywidualne. Chciałbym zaznaczyć, że jest to moje autorskie zestawienie nie zależne tylko i wyłącznie od bilansu wygranych i porażek. Pod uwagę brałem postęp jaki zrobiła drużyna w tym sezonie oraz jakie są szanse na rozwój w przyszłości, ale także oczywiście postawę w tegorocznych rozgrywkach.

Ze względu na awarię internetu dziś tylko pierwsza dziesiątka. W weekend wrzucę kolejne zespoły i nagrody indywidualne.

1. San Antonio Spurs (36-6)

Jednym z głównych czynników tego, że Spurs są najlepszą ekipą w NBA jest świetna postawa Manu Ginobiliego (18.9 pkt., 4.7 ast., 4.0 zb. w 31.6 minut). „Ostrogi” są jednak chyba najbardziej zbilansowaną drużyną w lidze. Niemal każdy zmiennik, który wchodzi z ławki jest w stanie dać tyle ile daje podstawowy gracz. Mimo osłabienia roli Tima Duncana (29.4 min., 13.6 pkt., 9.5 zb.) Parker i Ginobili są w stanie wziąć na siebie ciężar wygrywania. Zresztą ciężko mówić o mniejszej roli Duncana, który zwyczajnie nie musi grać tyle co dawniej bo zespół gra zaskakująco dobrze i weteran może spokojnie czekać na play-offs.

George Hill jest objawieniem jeśli chodzi o grę w obronie, Matt Bonner trafia 50% rzutów za trzy. Richard Jefferson powrócił do swojej starej skuteczności zza łuku i stanowi ponownie zagrożenie w ofensywie i właśnie ?trójki? stanowią zabójcza broń SAS w tym roku. Tylko Warriors trafiają więcej rzutów za trzy (GSW 40.6%, SAS 39.9%).

MVP: Manu Ginobili

MIP: George Hill

ROY: Gary Neal

Rozczarowanie: DeJuan Blair

2. Boston Celtics (32-9)

Obecny sezon ma być ostatnim podrygiem jedynego zespołu w historii, w którym podczas jednego meczu zagrali czterej zawodnicy z minimum 20 tys. punktami rzuconymi w karierze (Pierce, O?Neal, Allen, Garnett). Ten „łabędzi śpiew” może okazać się mistrzowski patrząc na dojrzałość tej ekipy. Dodając do tej czwórki genialnego ?Generała? Rajona Rondo i rozgrywającego najlepszy sezon w karierze „Big Baby” Davisa mamy mieszankę wybuchową. Jedynym problemem mogą być kontuzje, ale póki co te groźniejsze omijają ich szerokim łukiem (Rondo, Garnett, O’Neal byli kontuzjowani, ale nie bardzo poważnie), a nawet mimo nieobecności któregoś z podstawowych graczy C?s wygrywają. Niepokoić może ostatnia pozycja w lidze w ilości zbieranych piłek (38.2 zb/mecz), ale Shaq młodszy ani lżejszy już nie będzie. Dzięki Rondo (13.2 ast./mecz) Celtics są najlepiej podającym zespołem w NBA. Jeśli team Riversa drugą połowę sezonu rozegra na takim poziomie jak pierwszą to w stosunku do sezonu 2009/10 (50-32) poprawiliby się aż o 14 wygranych.

MVP: Kevin Garnett

MIP: Glen Davis

ROY: Semih Erdem

Rozczarowanie: Jermaine O’Neal

3. Chicago Bulls (29-14)

Derrick Rose w swoim trzecim sezonie w karierze gra najlepsza koszykówkę w życiu. Zmienił swoją grę w sposób znaczący. Oddaje o wiele mniej rzutów spod kosza (5.3/mecz) choć i tak plasuje go to na 13. pozycji w lidze w tym względzie. Zdecydowanie poprawił rzut za trzy. W karierze rzucał zza łuku ze skutecznością 24.2%, natomiast w tym sezonie jest to już bardzo przyzwoite 37.6%. Bulls swoją obecną formę złapali w momencie powrotu Carlosa Boozera do gry (obecnie ponownie pauzuje). Zauważyć trzeba, że tak świetne wyniki Bulls notują bez Joakima Noah. Siła podkoszowa ?Byków? jest bardzo duża. Poza Boozerem i Noah, świetny sezon rozgrywa weteran Kurt Thomas. Tym samym Chicago jest trzecim najlepiej zbierającym teamem w NBA (44.1 zb./mecz). Brian Scalabrine rozegrał dotychczas w barwach ?Byków? 13 spotkań. Średnio w 6 minut zdobywa 1.2 punktu

MVP: Derrick Rose

MIP: Taj Gibson

ROY: Omer Asik

Rozczarowanie: brak

4. Los Angeles Lakers (31-13)

Obrońcy tytułu spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań. To miał być łatwy sezon zakończony trzecim z rzędu tytułem. Podopieczni Pila Jacksona ewentualnie dopiero w finale mieli spotkać pewne problemy ze strony Heat lub Celtics. Tymczasem wygląda na to, żeby awansować do ostatecznych gier „Jeziorowcy” będą potrzebowali więcej energii niż w poprzednich latach. Na początku rozgrywek wydawało się, że to Pau Gasol będzie liderem LAL w tym sezonie. Szybko jednak wszystko wróciło do normy mimo ?mniejszych minut Kobe’go. On jednak swoje prawdziwe ?ja? ma pokazać w play-offs. Lakers zbierają aż 44.4 piłek na mecz co jest drugim wynikiem w NBA.

MVP: Kobe Bryant

MIP: Większość zawodników notuje raczej regres.

ROY: Derrick Caracter

Rozczarowanie; Derek Fisher (2.8 ast. to już wynik tradycyjny, ale i tak za każdym razem mnie zaskakuje), Ron Artest.

5. Miami Heat (30-13)

„Big Three” funkcjonuje od pewnego czasu doskonale. Jest tylko jeden mały problem. Kiedy trójki wypada choć jedno ogniwo (jak ostatnio najpierw LeBron, a następnie Bosh) z drużyny walczącej o tytuł zostają strzępy. Ostatnie cztery mecze ? cztery porażki. Joel Anthony mimo ostatniego rekordu kariery w zbiórkach (16) i Zydrunas Ilgauskas pod koszami to najlepsza szansa dla rywali, aby dominować w meczach z Heat. Eric Dampier również nie zmienił znacząco tej sytuacji, a mimo to Miami ma piątą najlepsza obronę w NBA (93.7 traconych punktów). Profil drużyny przedstawia jednak pozycja w lidze pod względem asyst (19.6 ast./mecz ? 27.miejsce). LeBron i Dwayne do tej pory nie mogą do końca się zgrać co oczywiście było wiadome. Zapewne do końca sezonu zajmie im zgrywanie się, ale indywidualne popisy stanowią o sile tego zespołu.

MVP: LeBron James

MIP: James Jones

ROY: brak

Rozczarowanie: gracze podkoszowi

6. Dallas Mavericks (27-15)

Tak wysoko mimo ostatnich siedmiu porażek z rzędu. Bardzo dobry początek sezonu i doskonała gra Nowitzkiego. Późniejsza kontuzja Niemca pokrzyżowała nieco plany Mavs, ale Dirk już powrócił do składu i spodziewam się powrotu do czołówki. Najnowszym hitem jest pozyskanie Peji Stojakovica. Słyszałem wiele sceptycznych głosów dotyczących tego transferu, wydaje mi się jednak, że doświadczony strzelec dystansowy może dać kolejną opcję w ataku i zwiększyć różnorodność wśród skrzydłowych. Warunkiem powodzenia jest oczywiście zdrowie, ale w play-offs każdy weteran jest na wagę złota. Idealnym uzupełnieniem składu okazał się Tyson Chandler dający tak potrzebną energię i siłę podkoszową. Problemem może okazać się brak zastępcy dla kontuzjowanego Carona Butlera. Władze klubu szukają następcy ponieważ Butler wróci dopiero na play-offs, a nie wiadomo jaki jest stan zdrowia Stojakovica.

MVP: Dirk Nowitzki

MIP: Tyson Chandler

ROY: Dominique Jones

Rozczarowanie: kontuzje

7. Orlando Magic (27-15)

Dwight Howard pewnie zmierza po czwarta nagrodę dla najlepszego obrońcy w lidze, a Magic mają siódmą obronę w lidze (94.7 pkt/mecz). Zespół SVG wydaje się, że zyskał na pozyskaniu Turkoglu i Richardsona. Turek powrócił tu gdzie czuje się najlepiej i gra bardzo dobrze od momentu ponownego pojawienia się na Florydzie. Traci na tym niewątpliwie Jameer Nelson ponieważ Hedo uwielbia mieć piłkę w rękach i nawet poprawił swój rekord asyst w jednym z meczów. Nabytek Magic rozumie się doskonale z Howardem, który dzięki pracy z Hakeemem Olajuwonem przed sezonem bardzo wzbogacił swój repertuar zagrań w ataku dzięki czemu jest jednym z kandydatów do tytułu MVP w tym sezonie. Przestał popełniać także głupie faule i tak naprawdę brakuje mu tylko w drużynie kogoś kto byłby w stanie zastąpić go w każdym meczu na kilka minut jak robił to wcześniej Marcin Gortat. Na odejściu Gortata i Rasharda Lewisa zyskał Brandon Bass. Silny skrzydłowy rozgrywa swój życiowy sezon po tym jak w poprzednim wyleciał z rotacji trenera Van Gundy’ego.

MVP: Dwight Howard

MIP: Brandon Bass

ROY: brak

Rozczarowanie: Gilbert Arenas

8. Oklahoma City Thunder (27-15)

Thunder mimo krytyki , która leje się w ich stronę z wielu stron są cztery zwycięstwa do przodu w porównaniu z poprzednim sezonem. Sezonem, w których byli największą rewelacja ligi. Swoją gra obecnie potwierdzają przynależność do czołówki. Kevin Durant ponownie jest najlepszym strzelcem ligi, a Russell Westbrook stał się głównym dowodzącym maszyny pod nazwą ?Thunder?. Pięknie rozwija się Serge Ibaka 910 pkt., 6.8 zb. w 28 minut) i pojawia się tu pytanie dlaczego gra tak niewiele i jako rezerwowy. James Harden po średnim debiutanckim sezonie imponuje już nie tylko swoją brodą, ale efektowna i szczególnie efektywną grą. Thunder tradycyjnie mają świetny atak (6. miejsce w lidze), ale niepokojąca jest liczba traconych przez nich punktów (102.0 pkt./mecz)

MVP: Russell Westbrook

MIP: Serge Ibaka i James Harden

ROY: brak

Rozczarowanie: Nenad Krstic

9. Atlanta Hawks (28-15)

Al Horford z sezonu na sezon staje się graczem kompletnym. Obecnie jego średnie kształtują się w okolicach 16 pkt. i 10 zb i trafia aż 57% rzutów z gry. Kwestią czasu stanie się kiedy będą to liczby 20/10. Hawks pod wodza jego i Josha Smitha (wielki plusa za skuteczność rzutów z dystansu) kolejny sezon grają szaloną koszykówkę. Brakuje jednak skutecznego wykonania bo „Jastrzębie” mają zaledwie 18. atak w lidze (98 pkt./mecz). Problemem są także zbiórki (24. miejsce w lidze) co wydaje się dziwne przy Horfordzie i Joshu. Joe Johnson po podpisaniu maksymalnego kontraktu nie zaczął nagle grać jak Kobe lub LeBron, ale zdobywa swoje punkty (19.6) i trafia decydujące rzuty w końcówkach czego się od niego oczekuje. Hawks jednak raczej nie mają co liczyć na więcej niż druga runda play-offs z takim rozrywającym jak Mike Bibby.

MVP: Al  Horford

MIP: Al Horford

ROY: Jordan Crawford

Rozczarowanie: Mike Bibby

10. New York Knicks (22-19)

Knicks mają drugi atak (107.1 pkt./mecz) i 28. obronę (106.6 traconych punktów) w lidze. Początek sezonu dawał nadzieję na nowych Suns z najlepszych lat. Ostatnio jednak Knicks jakby przycichli. Dużą rolę odgrywa zmęczenie ponieważ trener D’Antoni gra zazwyczaj ledwie ośmioosobową rotacją. Amare Stoudemire znalazł chyba swoje miejsce na ziemi, a jego wspólna gra z Raymondem Feltonem (17.6 pkt., 8.8 ast.) jest kwintesencją taktyki trenera Mike?a. Stoudemire bije wszelkie rekordy strzeleckie Knicks. Świetny sezon rozgrywają także Gallinari i Handler, a Landry Fields jest największym zaskoczeniem sezonu zaraz za postawą Clippers. Rookie wybrany w drugiej rudzie Draftu jest bardzo dobrym obrońcą oraz świetnie zbiera, a jak trzeba potrafi rzucić sporo punktów. Problemem NYK będzie zdecydowanie zmęczenie spowodowane „krótką” ławka rezerwowych. Siedzi na niej najlepszy strzelec za trzy w NBA w tym sezonie Shawne Williams. Człowiek znikąd trafia aż 54% rzutów zza łuku.

MVP: Amare Stoudemire

MIP: Raymond Felton

ROY: Landry Fields

Rozczarowanie: Anthony Randolph

Zapraszam niebawem na kolejne części.

enbijejowo.blox.pl


pubsport.pl
gladysh
Student AWF Wrocław, trener piłki nożnej i jej fan. Miłośnik NBA. Prowadzę bloga enbijejowo.blox.pl
http://enbijejowo.blox.pl/html