Podsumowanie sezonu BPL: West Bromwich Albion

W West Bromwich od lat mają podobny problem ? drużyna, po awansie do Premier League, nie potrafi się zbyt długo utrzymać na najwyższym szczeblu. Tym razem w końcu jest jednak inaczej.

The Baggies bardzo dobrze rozpoczęły sezon, przez kilka tygodni utrzymując się w czołówce. Roberto Di Matteo dostał nawet, od tytularnego sponsora ligi, nagrodę dla najlepszego managera za miesiąc wrzesień.

Lecz następnie W.B.A. dopadł duży kryzys i koszmary przeszłości wróciły. Zareagowano jednak nader szybko i przytomnie, choć zdania o wysłaniu Di Matteo na bezrobocie były podzielone.

Jeszcze niedawnego bohatera na The Hawthorns zastąpił ? chwilowo ? Michael Appleton, a misję ratowania ligi powierzono, zwolnionemu kilka tygodni wcześniej z Liverpoolu, Royowi Hodgsonowi.

Doświadczony Anglik mimo mocno nadszarpniętej opinii, po jakże nieudanej przygodzie w Merseyside, nie dość, że utrzymał zespół w elicie, to w dodatku nie musiał się martwić o walkę o utrzymanie tak naprawdę już kilka tygodnii przed końcem kampanii.

Oczywiście tegoroczny sukces The Baggies nie jest dziełem tylko Hogsona. Prawdziwe ?wejście smoka? zaliczył debiutujący na Wyspach Peter Odemwingie. A jego piętnaście bramek wcale nie jest pełnym odzwierciedleniem jego wartości dla zespołu.

Małym odkryciem dla Premier League został Chris Brunt, któremu Hodgson oddał nawet kapitańską opaskę. Z dobrej strony zaprezentowali się także James Morrison i Jerome Thomas, a pewnymi punktami w wyjściowej jedenastce byli Youssuf Mulumbu czy Somen Tchoyi. Kolejny bardzo solidny sezon ma za sobą Paul Scharner.

Największe problemy ekipa z The Hawthorns miała w linii obrony oraz między słupkami. Defensywę Albion ciężko było podczas ostatnich dziesięciu miesięcy nazwać ostoją, problem jest praktycznie na każdej pozycji w bloku defensywnym. Totalnie zawiedli Pablo Ibanez oraz Nicky Shorey, choć ten pierwszy od lat już trapiony jest przez poważne kontuzje. W bramce  Drozdów występowało z kolei dwóch golkiperów: Scott Carson i Boaz Myhill. Żaden z nich nie był mocnym punktem drużyny. Szczególnie zawiódł Carson, którego fatalne błędy odebrały kilka punktów. Byłemu już chyba bramkarzowi angielskiej kadry odebrano nawet opaskę kapitana.

Jeśli z West Brom nie odejdzie nikt z kluczowych graczy, a poczynione zostaną wzmocnienia na ?tyłach?, to w West Midlands śmiało będzie można myśleć o ataku na pierwszą dziesiątkę w nadchodzącej kampanii. Pownien w tym pomóc także Hodgson, który po raz kolejny pokazał, iż o wiele bardziej służy mu klimat ?małego? klubu.


pubsport.pl
Adrian Adamus
tu piszę: http://www.angielskapilka.com/ http://futbolnanie.blox.pl/html
http://www.myspace.com/adek666a