Podsumowanie środy: ciężko…

Środa była dniem innym niż poprzednie w trakcie tych Igrzysk. Otóż, dziś mieliśmy kilka mniej lub bardziej realnych szans medalowych. Tyle, że znów na naszym koncie nie pojawił się żaden krążek.

Najbliżej podium – tak że bliżej już się nie da, dotarł kajakarz górski Mateusz Polaczyk. Polak świetnie popłynął w półfinale, gdzie był drugi, także spływ finałowy zaczął się dla niego doskonale. Na pierwszym pomiarze czasu prowadził, ale środkowa część trasy nieco mu nie wyszła. W efekcie strata do najlepszych i czwarte miejsce. W relacji LIVE napisaliśmy, że to najgorsze dla sportowca miejsce, ale to tylko wyświechtany slogan. Czwarte miejsce na Igrzyskach, w tak trudnej konkurencji to wynik bardzo wartościowy, choć oczywiście chciałoby się więcej.

Bardzo dużo emocji dostarczył nam dziś badmintonowy mikst Nadia Zięba – Robert Mateusik. W 1/4 finału Polacy grali z renomowaną Chińską parą Xu – Ma. Pierwszy set padł łupem Biało-Czerwonych, drugi – „czerwonych”. W decydującej partii Polacy prowadzili już 16:12, ale stracili 5 punktów z rzędu. Obudzili się i zdołali obronić dwie lotki meczowe, potem sami mieli swoją okazję na wygranie tego meczu. Niestety nie udało się to Chińczycy zameldowali się w strefie medalowej. Trzeba jednak otwarto przyznać, że Zięba i Mateusiak, jako jedni z nielicznych polskich reprezentantów pokazali w Londynie na co ich stać i zrobili wynik na miarę możliwości, a może nawet nieco ponad stan.

Woli walki od Zięby i Mateusiaka mogliby się uczyć Agnieszka Radwańska i Marcin Matkowski. Tenisowa para mieszana w pierwszej rundzie przegrała z Australijczykami Hewittem i Stosour. Irytuje przede wszystkim dziwny luz z jakim do tego pojedynku podeszli. Jeden z najlepszych deblistów świata i czołowa singlistka są chyba w stanie zagrać lepiej z takimi rywalami. Przypomnijmy, że doświadczony Hewitt dwie godziny wcześniej zakończył trzysetowy mecz singla z Novakiem Djokovicem. W swojej karierze rzadko kiedy uczestniczył w grach podwójnych. Jego partnerka Stosour ma większe doświadczenie deblowe, ale ostatnio nie pokazywała dobrej formy. W singlu odpadła w pierwszej rundzie. Ten mecz był kwintesencją występu polskiej ekipy tenisowej w Londynie. Wysłaliśmy najliczniejszą w naszej historii kadrę, a nikomu nie udało się wygrać dwóch meczów. Jedyne słowo, które ciśnie się na usta to kompromitacja.

Niestety, jeżeli występy tenisistów nazwać kompromitacją, to jakiego słowa użyć dla startów szermierzy? Dziś mieliśmy kolejne dwie szanse na przełamanie złej passy na planszy w hali ExCel. Niestety szpadzista Radosław Zawrotniak odpadł już w pierwszej walce, a szablistka Aleksandra Socha przebrnęła tylko 1/16 finału, a potem gładko przegrała z grecką przeciwniczką. Ostatnim polskim akcentem szermierczym będzie kobiecy floret drużynowy, ale po tym co widzieliśmy w ostatnich dniach, ciężko oczekiwać czegoś dobrego po starcie Sylwii Gruchały i koleżanek. Srebro w rywalizacji szpadzistów zdobył pochodzący z Tczewa Bartosz Piasecki, syn polskiego trenera i emigranta do Norwegii. W finale przegrał z Wenezuelczykiem Limard0, trenującym w Piaście Gliwice. Polskie podium, tylko Zawrotniaka brak.

Na pływalni olimpijskiej najbardziej wyczekiwaliśmy eliminacyjnych biegów Radosława Kawęckiego na 200 m stylem grzbietowym. Polak w porannej sesji popłynął nieco dziwnie i wolno ale na szczęście z 14. wynikiem awansował do półfinału. Wieczorem było już dużo lepiej i jutro zobaczymy go w finale. Przeszedł do niego z 4. czasem półfinałów.

Dalej grają także polscy siatkarze plażowi. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel ograli dziś w dwóch setach reprezentantów RPA i awansowali do 1/8 finału zajmując drugie miejsce w grupie. Rywali poznają po zakończeniu wszystkich gier grupowych i baraży.

Na regatach wioślarskich Polakom nie szło dziś tak dobrze jak wczoraj. Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki mieli przerwę w klasie Star, a nasi reprezentanci w klasie RS-X nieco obniżyli loty. Zofia Klepacka Noceti spadła na 4. lokatę w generalce, a Przemysław Miarczyński utrzymał pozycję wicelidera, choć dziś zajmował miejsca 4 i 3.

Na torze wioślarskim rozegrano dziś pierwsze finały, także z udziałem Polaków. Ósemka panów wygrała finał(?!?) B, a czwórka podwójna  pań była druga (na dwie osady) w takim samym wyścigu w swojej konkurencji. PS. Michał Słoma też awansował do finału… C. W poważnych wyścigach – czwórka podwójna, czyli tzw. dominatorzy nic nie zdominowała, ale weszła do decydującego wyścigu. Z szóstym czasem, ale zawsze to normalny finał. Taka sztuka nie udała się duetowi Gutorski-Godek, którzy byli czwarci w swoim półfinale. Tor wioślarski był areną, na której pierwsze swoje złoto zdobyli gospodarze Igrzysk. W kobiecych dwójkach zwyciężył duet Gloover ? Stanning. Ogromną radość przeżyli też Niemcy, którzy zgarnęli złoto w najbardziej prestiżowej rywalizacji męskich ósemek.

Na kortach tenisowych bez niespodzianek. W ćwierćfinale zameldowali się Andy Murray, Roger Federer, Jo Tsonga, Juan Del Potro i Novak Djoković. Wśród pań tą samą rundę osiągnęły m.in. Serena Williams, Petra Kvitova, Maria Szarapowa i Wiktoria Azarenka. Odpadła, w starciu z Rosjanką Kirilenko – pogromczyni Agnieszki Radwańskiej, Niemka Goerges.

Piłkarze, jak zwykle w cieniu innych dyscyplin (mówiłem, że żeby ich zobaczyć, trzeba oglądać pierwszą kolejkę, jeszcze przed otwarciem), dokończyli fazę grupową. Bez gola zakończyli ją faworyzowani Hiszpanie, odpadły też inne europejskie drużyny – Białoruś (przegrana z Egiptem 1:3) i Szwajcaria (słabsza dziś od Meksyku). Honoru Starego Kontynentu bronić będą w fazie pucharowej gospodarze, którzy ograli dziś Urugwaj w bezpośrednim pojedynku o awans. Pewnie z grupy wyszli za to Brazylijczycy, wygrywając trzy razy. W 1/4 zagrają też: Senegal, Korea Południowa, Meksyk, Japonia, Honduras i Egipt.


pubsport.pl
Damian Ślusarczyk

29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć „coś” ciekawego w każdej dyscyplinie sportu.
Obserwuj mnie na Twitterze

http://www.pubsport.pl/