Pokaz siły ognia – Superpuchar Niemiec

Superpuchar Niemiec, czyli pojedynek Borussii Dortmund z … Borussią Dortmund, mogliby zadrwić kibice BVB. To ich klub wygrał i mistrzostwo, i upokorzył Bayern w Pucharze Niemiec. Ale Bawarczycy i tak stają w szranki z racji tego, że zdobyli wicemistrzostwo.

Bayern dłużej przegrywać z kretesem nie zamierza, więc przed nadchodzącym sezonem  zbroi się na potęgę. Jednak nie były to spektakularne przejścia, choć nowi zawodnicy z pewnością podniosą poziom. Monachijczycy transfery zaczęli już przed Euro. Z Borussii Moenchengladbach kupili brazylijskiego obrońcę Dantego, z Werderu przeszedł do nich Claudio Pizzarro, niegdyś wielka gwiazda tego klubu. Z Hoffenheim przybył  Tom Starke, pewnie przyszły następca Neura, do kadry dołączył także Xherdan Shaqirim, kupiony już zimą młody szwajcarski skrzydłowy. Ale najdroższy był Mario Mandziukić, który znakomicie zaprezentował się na Euro 2012, a pewnie  Bayern nie będzie żałował tych 12 mln euro. Chorwacki napastnik szanse do debiutu będzie miał już w niedzielę, bo poważną kontuzję odniósł Mario Gomez.

Ale w Dortmundzie też powodów do radości nie mają, bo absencja dwóch podstawowych  defensywnych pomocników trochę potrwa. Sebastian Kehl i Sven Bender zdrowi będą dopiero w połowie września, mimo tego wielkich kłopotów kadrowych to nie zapowiada. Gotowy do gry jest Gundogan, a Klopp dokoptuję do niego jakiegoś rezerwowego obrońcę. Za to w ofensywie mają pole do manewru. W niedzielny wieczór wybiegną Błaszczykowski, Reus, Grosskreutz, a do gry niebawem gotowy będzie Mario Goetze, a i Ivan Perisić wyraża chęci do gry. Za to w ataku niepodważalną pozycje ma Robert Lewandowski. Konkurencji nie ma żadnej, bo Barrios w Chinach, a klasycznych strzelców  Dortmund po prostu nie ma.

Wiele wskazuję na to, że to ostatni finał Superpucharu w Niemczech, bo następny ma się ponoć odbyć w Chinach, tak jak jest we Włoszech, oni bowiem podpisali z Chińczykami lukratywny kontrakt, że walka o to trofeum rozgrywać się będzie za wielkim Murem, na olimpijskim stadionie w Pekinie, a liga włoska inkasuję 10 mln euro za każdy mecz w Państwie Środka. Ich śladem chcą iść Niemcy. Niemiecki „Bild”obszernie piszę na ten temat, uważa już za przesądzone, że bajońskie sumy, jakie oferują Chiny skuszą działaczy  Bundesligi do przenosin za Wielki Mur. Jednak ta idea ma zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Niestety te 72 miliony euro, o których się mówi, zostaną w związkowej kasie, a kluby nic z tego nie będą miały – zaznacza dyrektor Eintrachta Frankfurt, Heribert Bruchhagen.

Superpuchar w Niemczech nie ma wielkich tradycji, jest rozgrywany od 1987r., ale z paroletnimi przerwami, dopiero od dwóch lat pieczę nad nim ma Piłkarski Związek  Ligi. Czterokrotnie trofeum wygrywały właśnie Borussia i Bayern. To stracie zadecyduję, kto będzie miał ich więcej w klubowej gablocie. Niemieccy działacze popadają w hurraoptymizm, twierdzą, że pojedynek BVB z Bawarczykami można porównywać do El Classico. Porównanie nonsensowne, ale trzeba uczciwie przyznać, że ranga meczu Bayern Monachium – Borussia Dortmund na przestrzeni kilka lat znacznie wzrosła. Mecz w niedzielę na Alianz Arenie o 20.00. Transmisja w Eurosporcie 2.


pubsport.pl
Bartosz Śliwicki

Uczeń gimnazjum, mieszkaniec Sompolna, fanatyk sportu. Lubi futbol w najwyższym wydaniu, ale nie gardzi biegami i skokami w zimę. Często ślęczy nad tenisem, namiętnie śledzi poczynania Radwańskiej i Janowicza. Pseudo-erudyta, nieokrzesany humanista, ministrant, ironista, leń i naczelny krytyk wszystkiego. Gustujący w refleksyjnych filmach oraz Depeche Mode. Żarliwy entuzjasta reportaży i Jerzego Pilcha.