Pokonać Brytyjczyków

Trochę się wykrzyczałem we wpisie na temat sukcesu piłkarzy ręcznych Vive Kielce, to teraz można spokojniej podejść do wspaniałego sukcesu jaki osiągnęli dzisiaj nasi koszykarze. Albo przynajmniej spróbować być bardziej spokojnym.

W dotychczasowych spotkaniach nasi koszykarze parę razy pokazali że potrafią grać. Kilka razy pokazali też że może jednak nie. Jednak patrząc na wszystko w całości można było spodziewać się, że wrócimy z Litwy na tarczy, ale bez sukcesu. Chyba że coś się stanie. Na przykład odpalą trójki. Jak najbardziej należy chwalić naszą kadrę za grę w defensywie, za próby nadrabiania braków w umiejętnościach walką. Ale trójki to jest taki specyficzny element gry, który może pojawić się w każdej chwili i całkowicie odmienić los spotkania. Mogą coś o tym powiedzieć Litwini, którzy w zakończonej właśnie pierwszej połowie spotkania z Hiszpanią dostali 10 celnych rzutów z dystansu i zmierzają ku sromotnej klęsce. Wracając jednak do naszej kadry: jej skład jest unikatowy. To znaczy pewnie już nigdy taka sama ekipa się nie zbierze. To nie jest budowanie zespołu. To jest przegląd jednostek które mogą dołączyć do naszych gwiazd, gdyby te jaśniepańsko zgodziły się zagrać i do których dołączeni zostaną nasi najlepsi młodzieżowcy. W takich warunkach może coś się zrodzić. Nie szukając daleko można znaleźć przykład w postaci chaotycznie skleconej kadry siatkarzy, która przed dwoma laty okazała się najlepsza w Europie. Aż tak świetlanej przyszłości podopiecznym Alesa Pipana nie wróżę, ale samo wyjście z grupy już będzie osiągnięciem dla tego zespołu. Samo pokonanie Turków już nim jest, ale czas zamknąć ten etap. Teraz jest Wielka Brytania i mecz, który okazuje się być czymś więcej niż spodziewana gra o honor. Co więcej – nasi rywale też jeszcze o coś grają. Może pokonanie vice-mistrzów świata będzie częściej wspominane aniżeli hipotetyczny fakt awansu do drugiej fazy grupowej, ale czy stojąc tu i teraz nie należy iść za ciosem? Należy i trzeba. Nie wiadomo czy znów wystrzelimy zza linii 6,75. Nie wiadomo czy nasi podkoszowi nie będą mieli jeszcze większych problemów w obronie. Nie wiadomo czy znów świetne zawody rozegra Dardan Berisha. Wiadomo za to, że nie będzie łatwo. Że Brytyjczykom też będzie zależało. I że wielu Polaków znowu nieomal padnie na zawał. Będzie się działo.

Lubię mówić „a nie mówiłem” ale jak spojrzałem w swój wpis po losowaniu grup okazało się że nie dawałem właściwie nadziei Polakom, choć dodałem, że trzeba wierzyć. A spodziewałem się wówczas, że nasza ekipa wystąpi w najmocniejszym zestawieniu. Jakże piękna to może być pomyłka. A co tam moja pomyłka – chętnie dołączę się do szerokiego grona dziennikarzy i kibiców, którzy z lubością wypominają pewien cytat Marcinowi Gortatowi:„Myślę, że przegrane mecze 20 punktami pokażą im miejsce w szeregu”. Taaa….


pubsport.pl
Paweł Kazimierczyk
Wrocławianin, student Wydziału Mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. W styczniu 2010 rozpocząłem prowadzenie bloga olimpijsko.blox.pl. Grudzień tegoż roku przyniósł mi zaproszenie do PubSportu, kolejna zima zaowocowała z kolei przeniesieniem bloga do serwisu naTemat.pl, gdzie można mnie znaleźć pod adresem pawelkazimierczyk.natemat.pl. Pisuję o wielu dyscyplinach. Być może wygląda to tak, że myślę, że znam się na wszystkim, ale sądzę, że przeboleję taką opinię i będę robił swoje. Największe emocje wzbudzają we mnie zawody w których sportowcy występują pod barwami narodowymi, stąd też ogromna fascynacja imprezą jaką są Igrzyska Olimpijskie. Przy czym wobec tych wszystkich rozgrywek niemal zawsze w ślepej kibicowskiej naiwności wierzę w sukces tych pod biało-czerwonym sztandarem.
http://pawelkazimierczyk.natemat.pl