Policja walczy ze sprawcami chuligańskich wybryków na stadionie w Kielcach

UWAGA: ZANIM WYROBISZ SOBIE OPINIĘ O TEKŚCIE, PRZECZYTAJ DO KOŃCA!

Korona Kielce przegrała z Polonią Warszawa 1-3. To kolejny fatalny występ podopiecznych Marcina Sasala, którzy na wiosnę jeszcze nie wygrali. To co najważniejsze działo się jednak tuż po ostatnim gwizdku sędziego. Policja sprawną akcją zatrzymała kiboli, którzy podczas meczu użyli niebezpiecznych przedmiotów do przygotowania obraźliwej oprawy. 

Widać już pierwsze efekty walki prezesa PZPN ze stadionowym bandytyzmem. Chamstwa na stadionie w Kielcach dziś nie brakowało. Przez 90 minut na trybunach trwał spektakl nienawiści. Koroniarze i Poloniści na zmianę lżyli siły policyjne i znienawidzone kluby z Krakowa i Warszawy. Jakby tego było mało szalikowcy Korony przygotowali dwie anty-policyjne oprawy, które śmiało można nazwać zakłóceniem porządku i obrazą funkcjonariuszy. Do ich realizacji użyto śmiertelnie niebezpiecznych dla innych widzów na stadionie rac i petard. Odpalenie tych drugich przeraziło licznie zgromadzone na stadionie małe dzieci.

Na szczęście hasło jednej z dwóch opraw ,,stadionowy klimat umiera” zaczyna się sprawdzać. Chuligani Korony, którzy wnieśli i odpalili na trybunie race zostali wyłapani przez policję tuż po zakończeniu meczu. Serce rośnie gdy widzi się jak siły prewencji ganiają, łapią, a potem wywożą zawadiaków jednego po drugim.

Akcja pod bramami stadionu była zakrojona na szeroką skalę, uczestniczyło w niej kilkunastu specjalnie na takie okazje umundurowanych stróżów prawa, którzy na miejsce przybyli sześcioma transporterami. Winni całego zajścia mężczyźni w młodym wieku usiłowali wymknąć się przeskakując przez barierki, ale szybko zostali zatrzymani. Mamy nadzieję, że zostaną przykładnie ukarani, gdyż takie akty wandalizmu  są niedopuszczalne.

Czytaj w poniedziałkowym wydaniu Gazety Wy…

—–

Słówko komentarza: opisane zajście miało miejsce w rzeczywistości, oczywiście na styl niektórych mediów relację mocno podkoloryzowałem. Pewnie i pan Makłowicz, który w Ameryce Południowej na stadionach bywał i mówi, że tam kultura i wzajemne poszanowanie, a u nas to spektakle nienawiści, bardzo się ucieszył. Tylko czy rzeczywiście to co zaprezentowali dziś ultrasi Korony to stadionowy bandytyzm? FOTKI

Czy rzeczywiście nie ma dla nich miejsca na stadionach ligi, która w przeważającej większości spotkań jest zwyczajnie nudna. Dzisiejszy mecz właściwie skończył się po 20 minutach. Po trzecim golu dla Polonii skończyła się wymiana ciosów, zaczął się przeciętny ligowy mecz, o którym jutro wszyscy zapomnimy. W pamięci zostaną natomiast oprawy, efektowne i piękne. Jest niestety obawa, że stadionowy klimat umiera. Tylko co ta liga znaczyła by bez tych ultarsów? Odpowiedzcie sobie sami.

Moim zdaniem żyjemy w chorym kraju, gdzie każdy młody człowiek jest podejrzany. Dziś pod stadionem w Kielcach widziałem sześć radiowozów, około 20 policjantów w pełnym umundurowaniu, których zadaniem było zatrzymanie grypy 5-6 osób, które rzekomo wniosły na stadion race. Pan Grzegorz Lato wiedział co mówi, jak zapowiadał, że skończy z tym raz na zawsze. Oby przez przypadek nie skończył z polską piłką.

Oczywiście niektórzy powiedzą, że dobrze, niech wreszcie zrobią porządek. Race są niebezpieczne itd, wyzwiska na stadionie rażą małe dzieci. Tylko kurde… małe dzieci pasjonują się tymi oprawami bardziej niż nudnym meczem przeciętnych piłkarzy. Te same małe dzieci na każdym kroku słyszą wulgaryzmy poza stadionem. U rodziców, u starszych kolegów, w telewizji od znanych osób. Gdzie podział się zdrowy rozsądek?

Polub nas na Facebooku:

Nasz profil na FB

pubsport.pl
Damian Ślusarczyk
29 lat, wychowany pod Kielcami, mieszka w Manchesterze, PubSport.pl z małymi przerwami ogarnia od 8 lat. Stale udowadnia, że jest w stanie znaleźć "coś" ciekawego w każdej dyscyplinie sportu. Obserwuj mnie na Twitterze
http://www.pubsport.pl/