Polonia Bytom wraca na tarczy!

GKS Katowice zwycięski w Derbach Śląska po golach Przemysława Pitry i Tomasza Hołoty. Polonia Bytom wraca do domu ”na tarczy” i powoli wita się z II ligą. Podopieczni Rafała Góraka  zwyciężają w meczu o sześć oczek.

Frekwencja derbowa powinna być wysoka. Biorąc pod uwagę wyniki jakie osiągają oba kluby nie może ona dziwić. Na trybunach pojawiło się niewiele ponad 2300 kibiców. Może to ze względu na wieczorny finał Ligi Europy, który kolidował z meczem przy Bukowej

Derby mają to do siebie, że często na pierwszy plan wysuwa się arbiter główny. Michał Zając sędziujący to spotkanie już po 25 minutach rozdał trzy żółte kartki. Arbiter nie panował nad sytuacją wyciągając kartoniki, gdy nie było potrzebne i nie dyktując przywileju korzyści, gdy ten był wskazany – w pierwszej odsłonie. W 35 minucie Martin Baran ”ściął” z trawą Marcina Pietronia. Zamiast żółtka, tylko upomnienie słowne.

W czasie meczu przypomniało mi się określenie, którego w tym sezonie T-mobile Ekstraklasy używał Piotr Świerczewski – Gra na chaos. W grze obu zespołów widać było chęć strzelenia bramki dającej komplet punktów, ale w ich grze widoczne były błędy, straty i ogólny chaos. W pierwszym kwadransie gospodarze mieli okazję na otwarcie wyniku meczu po faulu Daniela Tanżyny przed polem karnym. Podopieczni Rafała Góraka nie wykorzystali stałego fragmentu gry. Piłka została posłana zbyt płasko, w dodatku w mur.

W 25 minucie do tablicy zostali wywołani goście po mocnym strzale Przemysława Pitry, zakończonym bramką. Kibice intonowali ”Jeszcze jeden” – w poprzednim meczu tych drużyn padło goli aż 6.

W drugiej połowie swoje tempo narzucili ”GieKSiarze”. W ciągu dwóch minut mogli doprowadzić do stanu 3:0.Raz piłka nie wpadła do siatki z pięciu metrów, w drugiej sytuacji nikt nie sięgnął piłki po dobrym dośrodkowaniu.

Po raz drugi z rzędu w wyjściowym składzie zagrał Jacek Gorczyca. Bramkarz rozegrał dobre spotkanie w zremisowanym w Gdyni meczu, z miejscową Arką. Witold Sabela, dotąd podstawowy zawodnik musiał zająć miejsce na ławce. Nie zagrał kilka dni wcześniej ze względu na wykluczenie za czerwoną kartkę.

Po godzinie gry (’63) do siatki Marcina Cabaja trafił Tomasz Hołota. Uderzył mocno i celnie w sam środek bramki. Takiego potężnego strzału nie powstydziliby się nasi ekstraklasowi strzelcy. Obawiam się, że wskazówki prędkościomierza mogłyby zawieść w tej sytuacji. Po dwóch golach GKS odskoczył na cztery punkty od ostatniego bezpiecznego miejsca gwarantującego utrzymanie. Zajmująca je Wisła Płock tylko zremisowała w Polkowicach (2:2).

Polonia Bytom z 29 punktami na cztery kolejki przed końcem sezonu znacznie utrudniła swoją sytuację. Warto dodać, że derby przerwały passę meczów bez porażki (5) niebiesko-czerwonych, w których zgromadzili siedem punktów notując cztery remisy i wygraną na wyjeździe z Kolejarzem Stróże.

W ostatnich minutach tempo znacznie spadło. Gospodarze pewni wyniku kontrolowali przebieg meczu i nie pozwalali Bytomian na szaleństwo w polu karnym. Przypatrywali się nieudanym zagraniom piłkarzy Dariusza Fornalaka praktycznie stojąc w miejscu.

 – W bramce gości zagrał Marcin Cabaj – były zawodnik Cracovii.

– Z trybun tradycyjnie posyłane były „pozdrowienia” w stronę głównego udziałowca klubu – Centrozapu.

– W 87 minucie na boisko wszedł Deniss Rakels, który kontuzję mięśnia dwugłowego uda ma już za sobą. W ostatnich sekundach doliczonego czasu gry mógł strzelić trzeciego gola dla zespołu po podaniu Michala Farkasa. Zabrakło niewiele po strzale głową.

Derby Śląska pomiędzy GKS-em Katowice i Polonią Bytom to nie mecz  o prymat w pierwszej lidze, a o sześć ”oczek”, które będą ważne w kontekście utrzymania dla katowickiego klubu. Obie drużyny trawi wewnętrzny kryzys. Problemy finansowe, nieuregulowane zadłużenie względem pracowników i piłkarzy, problemy ze stadionami, które nie spełniają wymogów licencyjnych. GieKSa jest w stanie konfliktu z kibicami. Zerwanie umowy ze stowarzyszeniem kibiców, trwa spór na linii miasto-klub i można by tak wymieniać przez najbliższe godziny.

Derby Śląska to mecz o mniejszym prestiżu niż Śląski klasyk czyli spotkanie Górnika Zabrze z GKS-em Katowice. Siła i przekaz medialny są o wiele bardziej uboższe. W przeciwieństwie do Wielkich Derbów Śląska mecz rozgrywany przy Bukowej nie ma takiej siły przebicia. Nie dziwi to, jeśli spojrzymy na pozycję obu drużyn w tabeli 1 ligi, styl, a raczej jego brak i finansowe pustki w kasie.


pubsport.pl
Kasia Bącalska

Dziennikarstwem zainteresowałam się paradoksalnie w klasie dziennikarskiej. Zaczynałam od organizacji wydarzeń kulturalnych w Katowicach m.in (Tydzień Teatrów Lalkowych), reportaży z „dzielnicy”, felietonów sportowych dla gazetki szkolnej i tekstów „do szuflady”. Przestało mi to wystarczać i zaczęłam publikować na pubsport.pl (znaleźć mnie też możecie na blogu – jedenastunamurawie.blox.pl) oraz na portalu transfery.info. W marcu tego roku poprowadziłam prezentację zawodników GKS Katowice wespół z Radosławem Bryłką – rzecznikiem klubu. Od października studentka…..choć jeszcze nie wie jaki kierunek i lokalizację weźmie na ster.

http://jedenastunamurawie.blox.pl/html