El. Ligi Europy: Polskie kluby z czystym kontem

Liga Europy

Żaden  polskich zespołów rywalizujących w 2 rundzie eliminacji Ligi Europy nie przegrał swojego meczu. Niestety ze zwycięstwa cieszył się tylko jeden z nich. To Legia Warszawa, która odniosła skromną wygraną. Śląsk Wrocław i Jagiellonia Białystok bezbramkowo remisowały.

W Białymstoku Jagiellonia zremisowała 0:0 z cypryjską Omonią Nikozja. Mecz  oglądało się całkiem przyjemnie. Jaga już na początku mogła objąć prowadzenie, kiedy to niecelnie strzelał Tadas Romanczuk. Nieco później dogodne okazje marnowali Przemysław Frankowski i Maciej Gajos . W drugiej połowie oglądaliśmy kilka groźnych akcji gości, ale nie potrafili oni pokonać Bartłomieja Drągowskiego. Podopieczni Michała Probierza mogli pokusić się o bramkę w doliczonym czasie, bowiem szanse mieli Gajos oraz Patryk Tuszyński. Jednak tego wieczoru na stadionie w stolicy Podlasia nie oglądaliśmy goli. Warto odnotować, że w drużynie z Nikozji wystąpili znani z naszej ligi Herold Goulon (niegdyś Zawisza Bydgosz) i Andraz Kirm (w przeszłości Wisła Kraków).

Również bezbramkowym remisem zakończył się mecz Śląska Wrocław z IFK Goetebork. Piłkarze Tadeusza Pawłowskiego mieli swoje szanse, kilka razy zagrozili szwedzkiej bramce, zwłaszcza przy stałych fragmentach,  choć goście też kilka razy mogli pokonać Mariusza Pawełka. W drugiej części przewagę mieli gracze IFK. Jednak to wrocławianie stworzyli bardzo groźną okazję, kiedy to bramkarz John Alvbage wybronił strzał Roberta Picha. Pawełek także się wykazał, gdy w ładnym stylu wybronił strzał z dystansu Sebastiana Erikssona. Groźny był także rzut wolny wykonywany w końcówce przez nasz zespół. Strzelał Peter Grajciar, ale piłkę wybił bramkarz przyjezdnych.

Cenne zwycięstwo 1:0 nad rumuńskim FC Botosani odniosła Legia Warszawa. Jednak rodziło się ono w bólach. Pierwszą groźną akcję wicemistrzów Polski zmarnował Nemanja Nikolić, który w sytuacji sam na sam trafił w bramkarza. Piłkę dobijał jeszcze Michał Kucharczyk, ale zrobił to niecelnie. Rumuni kilka razy zagrozili bramce Dusana Kuciaka, ale Słowak zachował czyste konto. W ciągu ostatnich kilku minut Legia zawzięcie atakowała, co opłaciło się w 77 minucie. Właśnie wtedy pięknym strzałem popisał się Ondrej Duda. W końcówce podwyższyć mogli Kucharczyk i Żyro, ale mimo dobrych okazji wynik się nie zmienił.

Wyniki możemy uznać za w miarę dobre, choć na pewno nie znakomite. Nasze drużyny nie straciły bramki przed własną publicznością, co jest bardzo dobrą informacją przed wyjazdowymi rewanżami.

Komplet wyników el. LE >>


pubsport.pl